Decyzją Rady Nadzorczej Miejskiego Zakładu Komunikacji sp. z o.o. w Przemyślu od 1 lipca br. nowym prezesem spółki został, sprowadzony z Rzeszowa, Łukasz Dziągwa. Potwierdziły się więc nasze przypuszczenia z 12 maja br., kiedy dywagowaliśmy, że – zostając przewodniczącym rady nadzorczej – jest przygotowywany na to stanowisko.
W materiale Prezes MZK zrezygnował. W zakładzie znowu wrze poinformowaliśmy m.in., że niemal równocześnie ze złożeniem rezygnacji przez Leszka Radonia ze stanowiska prezesa spółki, do zmian doszło w Radzie Nadzorczej MZK, a dokonał ich włodarz miasta. Z funkcji przewodniczącego odwołał Marka Mazura (został wice-). Nowym przewodniczącym został Łukasz Dziągwa. Członkiem – Wojciech Seredyński. Prezydent miasta podziękował Adamowi Kasprzykowi. Taki stan rzeczy trwał do 26 czerwca br.[paywall] Wówczas Ł. Dziągwa został odwołany z rady przez prezydenta W. Bakuna. Na fotel przewodniczącego wrócił M. Mazur, a członkiem zarządu został Wojciech Cap. I rada nadzorcza w składzie: M. Mazur, A. Seredyński i W. Cap powołała na stanowisko prezesa spółki właśnie Ł. Dziągwę. Ten funkcję objął od 1 lipca br. Trochę to skomplikowane, ale w ostatnim czasie – jeśli chodzi o przemyskie miejskie spółki – nic nie jest proste.
Konkurs mógł być ogłoszony, ale nie musiał. Prezesa może wszak powołać rada nadzorcza. Owego 12 maja br. prezydent miasta w tej kwestii odpowiedział nam następująco: – Konkurs być może zostanie ogłoszony, jednak w tej chwili nie jestem w stanie stwierdzić, kiedy to nastąpi. Trzeba pamiętać, że ze względu na trudną sytuację, związaną z trwającą epidemią koronawirusa SARS-CoV-2, przeprowadzenie go w tej chwili będzie utrudnione.
Łukasz Dziągwa ma 47 lat. Skończył archeologię na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Pochodzi z Rzeszowa, pracował w firmach związanych z transportem miejskim. Najpierw, przez 4 lata, w Miejskim Przedsiębiorstwie Komunikacyjnym na stanowisku specjalisty ds. rozwoju. W 2014 r. był dyrektorem Zarządu Transportu Miejskiego w Rzeszowie. Po tym, jak radni odebrali niedowidzącym i ich przewodnikom ulgi na bezpłatne przejazdy miejskimi autobusami, złożył rezygnację z funkcji. Był autorem i pomysłodawcą owej uchwały. Po kilku tygodniach ulgi zostały oczywiście przywrócone. W styczniu 2018 r. został zwolniony przez prezydenta Rzeszowa Tadeusza Ferenca z funkcji wicedyrektora rzeszowskiego ZTM. Po tym fakcie został szeregowym pracownikiem tegoż zakładu. Obecnie przebywa na rocznym urlopie bezpłatnym. W tym czasie został prezesem MZK sp. z o.o. w Przemyślu, podpisując tzw. kontrakt menedżerski.
Od 13 maja br. do 30 czerwca br. obowiązki szefa MZK w Przemyślu pełnił sekretarz miasta Przemyśla Dariusz Łapa. Zastał spółkę w fatalnej sytuacji. Teraz jest lepiej, ale wszystko przede wszystkim dzięki zaciągniętemu kredytowi, który pozwolił spłacić zobowiązania wymagalne. Problem w tym, że kredyt trzeba spłacać.
– Sytuacja finansowa była bardzo zła. Najważniejszym zadaniem było załatwienie w ciągu dwóch tygodni kredytu. Po to, aby odzyskać płynność finansową. To się udało. Spłaciliśmy zobowiązania wymagalne. Zapłata za paliwo i spłata ZUS-u – to najważniejsze kwestie. Poręczenia majątkowego udzieliły inne spółki – PWiK i MPEC. Te dwie spółki udzieliły także MZK kredytu, który spłacamy – powiedział D. Łapa. – Myślę, że zakład złapał oddech. Przed epidemię straciliśmy w ciągu dwóch miesięcy prawie pół miliona złotych na sprzedaży biletów. To dla takiego zakładu ogromne straty. Ale dostaliśmy 900 tysięcy złotych w ramach tarczy antycovidowej. Przygotowujemy wniosek do Polskiego Funduszu Rozwoju o przyznanie miliona złotych, także w ramach tarczy finansowej dla małych i średnich przedsiębiorstw. Jeśli się uda, spółka pewnie stanie na nogi. Brawa należą się także załodze, która zgodziła się na mniejsze o 20 procent wypłaty wynagrodzeń w maju. Temu zakładowi potrzebny jest przede wszystkim spokój. Bez polityki, bez waśni i sporów – dodał D. Łapa.
Uruchomienie stacji paliw, która była zamknięta, bo nie było pieniędzy na zakup paliwa. – Zdecydowałem o obniżeniu ceny za litr. Tak, aby zacząć regulować rynek paliw w mieście. Jesteśmy drugą najtańszą stacją w mieście. Chciałem, abyśmy wyznawali zasadę, że jeść trzeba łyżką, a nie chochlą. Chytry dwa razy traci. Musiałem podjąć kilka trudnych kroków dyscyplinarnych. Nie było wyjścia. Zostały uzgodnione ze związkami zawodowymi. Zakład musi pozyskiwać nowych klientów. Zdecydowałem o zakupie urządzeń do czyszczenia klimatyzacji. Dysponujemy 30 autobusami, które tego wymagają. Usługa zewnętrzna to koszt rzędu 30 tysięcy złotych. Cena urządzenia to 27 tysięcy złotych. A dzięki temu będziemy także świadczyć tego typu usługi dla mieszkańców. Kolejną sprawą jest stworzenie punktu wymiany opon, który do tej pory nie funkcjonował. Musimy ponownie otworzyć drugą stację paliw przy ulicy Kałuży. Musimy gdzieś szukać pieniędzy – podsumował D. Łapa.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.i h..u..j krzykneli indianie ruszając w bój...poszły konie po betonie,nie ma jak to w strazy słońca nie ma w dupę parzy.....myyyyhyhy jak pan pięknie jedziesz ....haha ,nie pomógł przewrót czerwcowy, najważniej sz e zeby trojka jezdziła to prezydent do domu dojedzie
Zeby Przemyl nie byo stac na managera z wlasnego srodowska to jest zgroza. Powiem tak kazda spolka na ktora ma wpyw magistrat jest skazana na to ze z biegiem czsu ma kopoty finansowe poniewaz wiecej jest tam polityki i upychania do niej swoich pociotków jak logicznego biznesu. MZK rozwiazac i powolac w drodze przetargu prywatne przedsiebiorstwo gdzie glos decydujacy maja prywatni akcjonariusze . Zobaczycie ze stanie sie cud a firma zacznie przynosic zyski.
Kim jest? Jak wróbelki ćwierkają Archeologiem,zdegradowanym że wszystkiego Rzeszowskim szpecjalistą od tracenia stołków. Proponuję jeszcze głębiej pogrzebać w życiorysie tego Pana Panie Prezydencie wtedy zbledniesz kogo sobie wziąłeś.
Mówi średnio wykształcony Bakun (Miasto) do Archeologa Dziagwy (MZK) : Łukasz TWÓJ BÓL JEST WIĘKSZY NIŻ MÓJ :-)
Może stworzy Pan jakąś zintegrowaną kartę miejską. Bo na razie oprócz niebieskiej karty nic nie można innego założyć w naszym mieście :-)
Archeolog specem od komunikacji miejskiej? Żadna to rewelacja, skoro premier (wcześniej dyrektor banku oraz minister finansów) z wykształcenia jest historykiem a ludzie po kulturoznawstwie rządzą w spółkach skarbu państwa. Za tzw. pierwszego PiS słabnącą dużą stocznią dowodził filozof... Jak to mówią, nie matura lecz chęć szczera ...
Musi być państwowe, wtedy elektorat szczęśliwy. Taki kraj mamy. A że zawsze na minusie i w życiu jednej złotówki podatku dochodowego nie zapłacił to nie problem przecież.
Historykiem jest także Tusk, Mazowiecki, Kwaśniewski, nawet studiów nie skonczli a o Cimoszewicza, czy Millera aż strach pytać. W polityce nie o wykształcenie chodzi.
A wiesz, że twój idol Bosak, nigdy żadnej porządnej pracy nie miał. Zawsze był czyims przydupasem. Taki z niego gospodarczy wolnościowiec.
Człowiek ulotka :-) aż strach pomyśleć co będzie wieszał po autobusach komunikacji miejskiej w Przemyślu.
Nice to read here unique kind of blog and I am looking forward for more blogs. Regards, Alyssa. Senior assignment writer at Secure Assignment Help. http://www.secureassignmenthelp.com/statistics-assignment-help/
Kim jest nowy prezes MZK? Kolejnym nieporozumieniem prezydenta miasta. Mam ,, fachowca " z Rzeszowa w MZK mamy ,, fachowca " z Tychów w PWiKu Panie prezydencie mniej Pan litość i nie karaj mieszkańców Naszego miasta takimi fachowcami. Wystarczy że już mieszkańcy męczą się z Panem Panie Prezydencie. Panie Prezydencie podaczas blisko dwóch lat Pana kadencji ile razy był Pan w urzędzie wojewódzkim po pieniądze ile projektów napisał Pan w sprawie pozyskania pieniędzy unijnych? Panie Prezydencie zarządzanie miastem to nie zarządzanie stoiskiem na zielonym rynku. To jest odpowiedzialność której najwyraźniej Panu brakuje.
Środki unijne wymagają wkładu własnego miasta. A prezydent wybrał drogę oszczedzania i braku wszelkiej odpowiedzialności. Po co się starać, jak i tak nie docenia. Może i nic się nie dzieje, ale i długi nie rosną. To też jest jakieś wyjście. Tylko trzeba było to wyraźnie powiedzieć przed wyborami. A nie teraz fochy stroić, że kłody pod nogi rzucają.
Do Ap. Zgadzam się z tobą w każdym słowie. Pan prezydent trafił w dobry czas i mówił to co ludzie chcieli słyszeć. To że dług nie rośnie to nie tak do końca bo ratując MZK z opresji kosztem innych spółkę. A wiadomo kto jest właścicielem wszystkich spółkę. Ale takie działania prędzej czy później odbiją się na wzroście cen za ciepłą wodę czynsze czy za wodę i ścieki. W myśl powiedzenia I Salomon z pustego nie naleje
Ja oczywiście wiem, że z pustego i Salomon nie naleje. Ale wielokrotnie tu pisałem, że nie mogę zrozumieć skąd u mieszkańców naszego miasta brała się wiara w możliwości Pana Bakuna? Ani wykształcenia, sukcesów biznesowych, jedynie zupełnie przypadkowy sobór do Sejmu. Dlaczego mieszkańcy mu zaufali na jakiej podstawie. Naprawdę ludzie wierzą, że można tak zjawić się z nikąd i wszystko zmienić.
do @ Ap, pozwolę sobie się wtrącić, czego nie rozumiesz? Nie rozumiesz że większość mieszkańców miasta ma obrzydzenie wręcz wstręt do PiS,PO i SLD? Że wymiotuje na sam widok tych "działaczy politycznych"?
To kolega nie rozumie. Zgadzam się można mieć wszystkich dość, ale w naszym przypadku ludzie uwierzyli że pojawił się ktoś kto rozwiąże wszystkie problemy. Na jakiej podstawie tak uważali? To mi wyjaśnij.
Dziękuję za odpowiedź. Otoz w moim otoczeniu ogromna większość wierzyła, że przyjście Bakuna wszystko zmieni. Pojawia się inwestorzy, tysiące turystów będzie podziwiać nasze miasto a szczegolnie Twierdzę. Na moje pytania na czym opierają te nadzieję odpowiadali , że przecież inwestorzy walą drzwiami i oknami , ale źli urzędnicy z Choma na czele ich przepędzają. Wszystko miało być takie proste. Ludzie to jednak lubią żyć w iluzji.a
Hahahiji, urząd wojewódzki to nie bank żeby tam jeździć po pieniądze. To za komuny tak może było...A wnioski żeby składać to trzeba mieć zabezpieczone pieniądze w budżecie na wkład własny, a miasto zadłużone po uszy....
Miasto zadłużone, zagrożone bankructwem - to idealna okazja dla PiS na "odbicie" grodu i przejęcie w nim władzy. Jak w roli rządowego komisarza wystąpi tow. Kamiński, tow. Podhalicz lub ktoś inny namaszczony przez tow. "Członka" - wszystkie kłopoty znikną jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, a kasy z W-wy spłynie tyle, że będzie trudno ją w pełni wykorzystać. Więcej wiary, towarzysze i towarzyszki.
Już Pan Bakun z kolegami odbił miasto . A co z tego wyszło widzimy wszyscy. Pewno chciał dobrze a wys,po jak zawsze..
Więcej szczegółów, na temat tego gościa... ???? Potrzeba
i h..u..j krzykneli indianie ruszając w bój...poszły konie po betonie,nie ma jak to w strazy słońca nie ma w dupę parzy.....myyyyhyhy jak pan pięknie jedziesz ....haha ,nie pomógł przewrót czerwcowy, najważniej sz e zeby trojka jezdziła to prezydent do domu dojedzie
Zeby Przemyl nie byo stac na managera z wlasnego srodowska to jest zgroza. Powiem tak kazda spolka na ktora ma wpyw magistrat jest skazana na to ze z biegiem czsu ma kopoty finansowe poniewaz wiecej jest tam polityki i upychania do niej swoich pociotków jak logicznego biznesu. MZK rozwiazac i powolac w drodze przetargu prywatne przedsiebiorstwo gdzie glos decydujacy maja prywatni akcjonariusze . Zobaczycie ze stanie sie cud a firma zacznie przynosic zyski.
Kim jest? Jak wróbelki ćwierkają Archeologiem,zdegradowanym że wszystkiego Rzeszowskim szpecjalistą od tracenia stołków. Proponuję jeszcze głębiej pogrzebać w życiorysie tego Pana Panie Prezydencie wtedy zbledniesz kogo sobie wziąłeś.