– Osoba wybrana na stanowisko inspektora nie spełniała wymogów. Awans jest niezasłużony – uważają funkcjonariusze Straży Ochrony Kolei z Przemyśla i interweniują w związkach zawodowych, PKP PLK i w Komendzie Głównej SOK. – Nie naruszono żadnych warunków. Postępowanie było merytoryczne – odpowiada komendant regionalny SOK w Przemyślu, a komendant główny traktuje zarzuty funkcjonariuszy jako zniesławienie.
Pisma z zarzutami do przeprowadzonego pod koniec lutego br. wyboru osoby na stanowisko inspektora trafiły do Komendy Głównej Straży Ochrony Kolei, PKP Polskie Linie Kolejowe, Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Straży Ochrony Kolei oraz NSZZ Funkcjonariuszy Straży Ochrony Kolei. Zostały skierowane również do redakcji Życia Podkarpackiego. O funkcję ubiegało się pięć osób. Z wyborem nie wszyscy się zgadzają. Efektem jest interwencja. Podpisani pod nią funkcjonariusze wyliczają sporo zarzutów do[paywall] przeprowadzonego postępowania. „Problem tkwi w tym, że osoba, która „wygrała” konkurs, nie spełniała w żadnym punkcie wymaganych kwalifikacji” – piszą. „Jak to jest możliwe, że pozostali kandydaci spełniali wszystkie stawiane wymagania, ale żaden z nich nie otrzymał awansu na stanowisko inspektor?” – pytają, wymieniając sporo uwag do postępowania. Piszą o znajomościach, powiązaniach rodzinnych i partyjnych. „Uważamy, że sprawę należy niezwłocznie wyjaśnić i podjąć odpowiednie kroki w celu zweryfikowania poprawności przebiegu konkursu i wyłonienia odpowiedniej osoby na to stanowisko bez poparcia partyjnego, jak i koleżeńskiego. Uważamy, że osoba ta jest niekompetentna na tym stanowisku, brakuje jej wiedzy i doświadczenia” – piszą, zarzucając, że funkcja, którą obejmuje, będzie źle działać.
– Otrzymaliśmy takie pismo. Wpłynęło do nas jako nieoficjalne. Sprawą zajmuje się Komenda Główna SOK. Czekamy na jej ustalenia – mówi Bogdan Jagielski, przewodniczący NSZZ FSOK. Potwierdza, że zarzuty trafiły także do OZZSOK.
– Braliśmy pod uwagę tylko uwarunkowania merytoryczne. Żadne inne czynniki nie miały wpływu na decyzję, którą podejmowały osoby niezwiązane z Przemyślem. Wybrana osoba była najlepsza – odpowiada Jerzy Brodowski, komendant Komendy Regionalnej Straży Ochrony Kolei w Przemyślu. Przyznaje, że odstąpiono od warunku dłuższego stażu pracy, ale jednocześnie zaznacza, że komendant główny ma takie uprawnienia w szczególnych sytuacjach. Może wtedy odstąpić od określonych wymagań. Wyboru dokonywał przemyski komendant oraz przedstawiciel komendanta głównego. J. Brodowski zaznacza, że w Przemyślu jest od niedawna. Swoją służbę pełnił wcześniej w Lublinie. Trudno więc mówić o powiązaniach koleżeńskich, które pojawiły się w zarzutach. – Zależy nam na tym, by mieć odpowiedzialnych i dobrze działających na swoich stanowiskach pracowników. Inne sprawy przy powołaniach czy awansach nas nie interesują – podkreśla.
Funkcjonariusze niezgadzający się z wyborem wymieniają zarzuty i ewentualne motywy decyzji. Piszą nawet o możliwym „aspekcie korupcyjnym, co jest czynem haniebnym i zabronionym”. Komendant główny SOK nie pozostawił sprawy bez odzewu. Złożył w warszawskiej prokuraturze zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez osoby podpisane pod skargą. Uważa, że go znieważono.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.jakoś mnie to nie dziwi. sam byłem świadkiem cudownych awansów i to nie tylko w przemyślu.
Stać was na sranie kalumniami - zróbcie to podpisując się imieniem i nazwiskiem odważniachy :)
w Komendzie Regionalnej w Iławie dzieją się podobne rzeczy,nabór do S.O.K-u prawie sama rodzina,synowie,siostra z bratem,żona z mężem,tylko kto będzie pracował w terenie,młodzież na kierowniczych stanowiskach a doświadczeni f-sze w torach i na szlakach,Ełk świeci przykładem,tam tata synem kierują,noi teraz Suwalki opanowały stanowiska,rodzina =stanowiska ,szok....
Administracja Straży Ochrony Kolei w Przemyślu to klika, banda.
W Ełku kochani pracownik z 3 m-cznym stażem pracy jest juz dyż.zm,nie spełniając żadnych warunków na stanowisko dyż,zm ogólnie rzecz biorąc sama młodzież na stanowiskach kierowniczych jest,bez spełnianych wymogów.No cóż jak się ma plecy to tata poprze swoich ......
Znowu Ełk,tam tylko ojciec z zarzutami i po 3 m-cznym zawiezeniu ponownie wrocil na to stanowisko,zwiazek wybronil swego czlowieka złodzieja w szeregach tej formacji,znowu zamieciono pod dywan.Gratulacje dla IOK-Iława,ciekawe kiedy wkroczy C.B.A,lub CBŚP-przejrzy dokumenty,przetargowe,rekrutacje,awansy na wyższe stanowiska bez spełnianych wymogów,kryterii,na stanowiska kierownicze.
jakoś mnie to nie dziwi. sam byłem świadkiem cudownych awansów i to nie tylko w przemyślu.
W Tarnowskich Górach podobnie!
Stać was na sranie kalumniami - zróbcie to podpisując się imieniem i nazwiskiem odważniachy :)