Jedno porównanie w wypowiedzi radnego Henryka Goraja stało się punktem zapalnym do dyskusji o godności sołtysów i tego, czy radny ją naruszył. Zdaniem Stanisława Mokrzyckiego – radnego i zarazem sołtysa – zdecydowanie tak.
Podczas sesji rady powiatu lubaczowskiego Henryk Goraj stwierdził, że starosta Józef Michalik zamiast merytorycznej odpowiedzi na jego pytania, przeinacza cudze wypowiedzi i „jest mistrzem w odwracaniu kota ogonem”. Podkreślił, że jest to metoda J. Michalika na „rozprawianie się z radnym, który ośmiela się mieć inną opinię” oraz że w takich odpowiedziach nie ma ani słowa o meritum sprawy.Te słowa mocno poirytowały Stanisława Mokrzyckiego, który od 17 lat sołtysuje w Łukawcu. – Co panu zrobili sołtysi, że pan ich do gorszej kategorii zalicza? Jesteśmy wybierani w wyborach demokratycznych, mamy mandat zaufania społecznego i niech pan sobie nie wyciera teraz! – mówił zdenerwowanym głosem.
fot.Paweł Bugira
– Nie macie argumentów, dlatego czepiacie się słów – odpowiedział Henryk Goraj.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Co Pan Goraj jest zadrą w d... Panów Swoich Lokat ?
Co Pan Goraj jest zadrą w d... Panów Swoich Lokat ?