Od kilku tygodni na stronie internetowej przemyskiego magistratu pojawiają się informacje o... awarii sieci wodociągowej. W różnych miejscach miasta. Co jest powodem? Czy nie jest ich aby za wiele?
Ostatni komunikat w tej sprawie pojawił się 20 kwietnia br. Już siódmy tej wiosny...[paywall] „Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji sp. z o.o. w Przemyślu informuje mieszkańców ulicy Poniatowskiego, od skrzyżowania z ulicą Grunwaldzką do ulicy Krasickiego, w kierunku Wybrzeża Ojca św. Jana Pawła II, że w związku z awarią wodociągu 20 kwietnia 2018 r. od godz. 9.30 do godzin popołudniowych nastąpi przerwa w dostawie wody”.
To nie pierwsza i z całą pewnością nie ostatnia tego typu informacja, ale w ostatnim czasie nastąpiła prawdziwa kumulacja. Z pytaniem, co jest przyczyną, zwróciliśmy się do prezesa Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Przemyślu Ryszarda Lewandowskiego.
– Nie ma się co czarować: awarie sieci były, są i będą, bo to element funkcjonowania takich zakładów jak nasz. Nic nie jest wieczne, wystarczy, że posłuszeństwa odmówi mały element ukryty w ziemi i problem gotowy. Tak jak to miało miejsce z magistralą przy Opalińskiego czy na Zawiszy Czarnego, przez co bez wody pozostało całe osiedle Warneńczyka. Staramy się minimalizować straty i czas oczekiwania na wodę. Montujemy w miejscach awarii specjalne zasuwy – tłumaczy. – Dlaczego jest taki natłok tego typu informacji? Dotąd było ich tyle samo, z tym że wiadomości o czasowych przerwach w dostawie wody pojawiały się tylko na naszej stronie internetowej. Znacznie większą popularnością cieszy się jednak strona miejska, więc postanowiliśmy je przekazywać i tam. Ale koniecznie wspomnieć trzeba o jeszcze jednej kwestii. Za rok obchodzić będziemy stulecie przemyskich wodociągów. Niektóre magistrale powstały 70 lat temu i wymagają, jeśli nie całkowitej wymiany, to generalnej modernizacji. Zrobiliśmy to przy ulicy Mickiewicza, w czerwcu rozpoczynamy pracę przy ulicy Browarnej – podsumował R. Lewandowski.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Kretyn. W mieście innym niż Przemyśl takich awarii nie ma. Nie pamiętam, kiedy w kranie nie było wody. Ludzie z Przemyśla, na jakich idiotów głosujecie? Przecież większość z was coś musi brać.
sieć wodociągów i kanalizacji budowana za Austrii cóż się dziwić . Ostatni czas remontowana za komuny . Os 15 lat obiecywany jest kanał burzowy na Zasaniu i na obiecankach się kończy .
O , jednak Ryszek prezesem. Gratulacje za upór i kompetencje.
Jaki bajzel ma na biurku, taki i w zarządzaniu. Po awariach widać ... Zdjęcie prawdę ci powie.
U Ferenca w Rzeszowie Pan Rysiu L. dawno już byłby zwolniony. I tym sie wlasnie różnia te dwa miasta od siebie że mamy takich rządzących. Ale odwdzięczą sie mieszkańcy w nastepnych wyborach i pokażą co myślą o PiS ...
To nie PiS go zatrudnia ale prezydencik...
Tak reżim PiS lamski dba o swoich działaczy. Koledzy odwdzięczyli się niewykształconemu KRYMINALIŚCIE, który ich nie sypał i poszedł siedzieć sam.
Oj tam oj tam. Zabrakło mi wody na Wysockiego,zadzwoniłam pod 994 i beczka do godziny wodę mi przywiozła. Awarie zawsze bedą rury stare jak i Nasze Miasto
Jaki presio takie wyniki .. a ten to się dobrze zna tylko na jednym ...
Jak co się dzieje ? Rysiek zarządza wodociągami. W Przemyślu ciągle jak za komuny nie decydują kompetencje a układy partyjno-koleżeńskie. Dziwię się Chomie ze pod koniec swojej kariery zawodowej wchodzi w szemrane układy z ludźmi którzy byli skazywani przez sady karne za przestępstwa. Za wyniki przedsiębiorstwa powinni odpowiadać własnym majątkiem wszyscy ci którzy zatwierdzają coroczne sprawozdanie finansowe tej zgniłej i skostniałej do szpiku kości pseudo przedsiębiorstwa. Ludzie w dalszym ciągu nie mogą zrozumieć tego ze jeżeli miejskie przedsiębiorstwa przynoszą straty to są zarządzane przez umysłowych kabotynów którzy nie maja nic wspólnego z menadżerstwem w dobrym tego słowa znaczeniu. Prezesi ,dyrektorzy tych przedsiębiorstw co miesiąc pobierają swoje bardzo wysokie apanaże nawet wtedy kiedy te firmy przynoszą wielomilionowe straty. Te osoby wiedzą dobrze ze te straty zostaną pokryte przez zwiększenie obywatelom taryfy opłat za wodę i ścieki. Wiec pytanie jest następujące " czym ci prezesi , dyrektorzy, prezydenci, radni miejscy jak i rady nadzorcze tych przedsiębiorstw ryzykują ? " odpowiedz jest prozaiczne prosta - NICZYM NICZYM i jeszcze raz NICZYM.
Niestety sieci wodociągowe na terenie miasta do najnowszych nie należą, więc mają już prawo przeciekać, a na wymianę na nowe po prostu miasto nie ma pieniędzy. Problemem jest, że Przemyśl jest miastem zabytkowym, więc wymiana wodociągów wiązałaby się z rujnacją ulic co mogłoby się spotkać z brakiem zgody konserwatora
największa awaria to jest na tym zdjęciu ###############################
Dzięki Rysiowi i kilku kolegom "biznesmenom" Robert został w 2002 roku prezydentem. Ta fucha dla Rysia to jest zwykłe spłacanie długu. Podobnie jak monopol firmy Andrzeja na wymianę okien w budynkach podległych miastu.
Prezes za 15k miesięcznie.
Tak wyglada "honorowy człowieczek"
Kretyn. W mieście innym niż Przemyśl takich awarii nie ma. Nie pamiętam, kiedy w kranie nie było wody. Ludzie z Przemyśla, na jakich idiotów głosujecie? Przecież większość z was coś musi brać.