Piłkarze ręczni SRS Czuwaju Przemyśl zapisali na swoim koncie pierwsze wyjazdowe zwycięstwo w tym sezonie, pokonując dzisiejszego (30 września br.) wieczoru ASPR Zawadzkie. Po tym triumfie podopieczni Piotra Kroczka awansowali na pozycję wicelidera tabeli.
Spotkanie zaczęło się od celnego rzutu Łukasza Całujka, z którym długo goście nie mogli sobie poradzić. W 9. min, po dwóch trafieniach Mateusza Kroczka i jednym Macieja Kubisztala przemyślanie wygrywali 3:5. W 12. min nic z tej przewagi nie ubyło. Trafił Paweł Puszkarski, potem z rzutu karnego Tomasz Kulka i faworyt wygrywał 5:8. Gospodarze złapali w pewnym momencie taki rytm gry, że wychodziło im niemal wszystko. Fragment między 18. a 26. min wygrali aż 6:0, a podsumował go potężnym rzutem z drugiej linii Ł. Całujek. Niespodziewanie dla wszystkich na 4 minuty przed końcem I połowy ASPR wygrywał 11:8. Na szczęście podopieczni P. Kroczka zdołali jeszcze przed przerwą stanąć na nogi. Z linii 7 m dwukrotnie nie pomylił się M. Kroczek, trafił z lewego skrzydła P. Puszkarski i na antrakt zespoły schodziły przy remisie 12:12.
W II połowie bardzo długo toczyła się walka cios za cios. Równo było aż do 53. min. Jedni, jak i drudzy nie byli w stanie wypracować sobie większej niż 2 bramki przewagi. SRS Czuwaj osiągnął takową w 36. min, kiedy pierwszą i jedyną w tym spotkaniu bramkę zapisał na swoim koncie Paweł Stołowski. Było wówczas 16:18. Początek ostatnich 10 minut w żadnym wypadku nie nastrajał optymistycznie. Miejscowi znowu się rozpędzili i istniało niebezpieczeństwo, że jeśli powtórzy się scenariusz z I połowy, przemyślanom zabraknie czasu na odrobienie strat. W owej 53. min gospodarze wyszli na prowadzenie 27:25. I to byłoby na tyle… Na więcej cwani, doświadczeni i o żelaznych nerwach czuwajowcy sobie nie pozwolili. Jeśli są wyznawcami (a być powinni) słynnej już sentencji, że mężczyznę nie poznaje się po tym jak zaczyna, ale jak kończy, to trzeba im pogratulować. W ostatnich 5 minutach zrobili z gospodarzy wiatrak. Kolejne znakomite akcje i bramki w wykonaniu: M. Kubisztala, M. Kroczka, Konrada Bajwoluka, Huberta Obydzia, podsumowane trafieniem popularnego „Młodego” zabiły w miejscowych jakąkolwiek nadzieję. Na 2 minuty przed końcem było 27:30 i gospodarze nie byli już w stanie powstać z kolan.
ASPR Zawadzkie – SRS Czuwaj Przemyśl 28:30 (12:12)
ASPR Zawadzkie: Skrzypczyk, Podejma, Donosewicz – Kubillas 2, Mięsopust 3, Zagórowicz 5, Szulc 0, Morzyk 1, Hentschel 0, Wacławczyk 1, P. Całujek 2, Krygowski 3, A. Danysz 0, Ł. Całujek 8, S. Danysz 0, Swat 3.
SRS Czuwaj: Szczepaniec, Sar, Kijanka – Król 1, Puszkarski 4, Biernat 4, Stołowski 1, Kubik 0, Bajwoluk 1, Nowak 1, Kroczek 9, Obydź 1, Kulka 3, Kubisztal 5.
Sędziowali: Michał Fabryczny (Mysłowice) i Jakub Rawicki (Katowice). Kary: ASPR Zawadzkie – 14 min; SRS Czuwaj – 22 min. Czerwone kartki: Morzyk (59. – faul) oraz Nowak (57. – gradacja kar). Widzów: 250.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Byłem, widziałem , dopingowałem!
Pieknie