7 stycznia, w godzinach wieczornych doszło do kolejnego w tym sezonie grzewczym podtrucia tlenkiem węgla. Ofiarą padła pięcioosobowa rodzina z Jarosławia, w tym dwoje małych dzieci. Do ulotnienia się czadu doszło podczas kąpieli jednego z domowników. Spowodowane zostało niesprawnością piecyka gazowego. W akcji ratowniczej brały udział policja, pogotowie gazowe oraz straż pożarna.
W okolicy godziny 20, przy jednej z głównych ulic w Jarosławiu rozpoczęła się akcja ratunkowa. Pięcioosobowa rodzina padła ofiarą „cichego zabójcy”– czadu przed którym ostrzegają wszystkie służby, szczególnie w okresie zimowym.
Troje dorosłych i dwójka kilkuletnich dzieci trafiło do szpitali w[paywall]: Jarosławiu, Przemyślu i Przeworsku. W akcji ratunkowej brały udział trzy jednostki ratowniczo-gaśnicze z Jarosławia oraz OSP Pawłosiów.
Służby ratunkowe zostały wezwane przez kobietę, która przebywała poza mieszkaniem. Rodzina była w stanie omdlenia, nikt nie wymagał reanimacji. W pomieszczeniu stężenie tlenku węgla osiągnęło 200 ppm (dopuszczalne wynosi 35 ppm).
Policja, przedstawiciele służb medycznych, pogotowia gazowego oraz straży pożarnej przestrzegają przed czadem i apelują o ostrożność.
Jest to kolejna interwencja w ciągu kilku tygodni, wcześniejsze były zgłaszane między innymi w gminie Wiązownica oraz w miejscowości Maleniska.
Jeśli w domach znajduje się piec gazowy, nalega się na zakup i uruchomienie specjalnego czujnika na baterie, kontrolującego poziom tlenku węgla w powietrzu. Jego koszt to maksymalnie kilkadziesiąt złotych.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze