Wielokrotnie pisaliśmy o protestach mieszkańców różnych miejscowości na naszym terenie , sprzeciwiających się budowie farm wiatrowych w okolicach zabudowań. Bali się wpływu wiatraków na zdrowie. Wygląda na to, że niebawem ten problem będą mieć z głowy. Ekipa rządząca, czyli Prawo i Sprawiedliwość, chce zakazać budowania wiatraków blisko domów.
Mirocin, Rozbórz, Bobrówka, Laszki, Orzechowce – we wszystkich tych miejscowościach mieszkańcy toczyli boje z korporacjami, które chciały stworzyć w okolicy elektrownie wiatrowe. Zadawali dziesiątki pytań, z których najważniejsze brzmiały, jak się ustrzec przed infradźwiękami i jakie odległości są bezpieczne, by nie ucierpieć w wyniku hałasu? Poza tym, jeśli ktoś mieszka w cieniu wiatraka, śmigło kręcące się na tle słońca może wywoływać ataki epilepsji niczym stroboskop na dyskotece. Mimo tych wad Światowa Organizacja Zdrowia i Europejska Agencja Środowiska uznały, że energetyka wiatrowa jest jednym z najmniej szkodliwych dla zdrowia ludzi sposobów wytwarzania energii elektrycznej[paywall].
PiS stworzył już projekt ustawy w tej sprawie. W uzasadnieniu posłowie napisali, że jej kształt to efekt raportu NIK z 2014 r. Wynika z niego, że w wielu przypadkach farmy wiatrowe w Polsce budowano bez zgody lokalnych mieszkańców, za to na gruntach należących do samorządowców. Projekt zakłada wprowadzenie ograniczenia w budowie nowych farm wiatrowych. Wiatraków nie będzie można stawiać w odległości od zabudowań sięgającej dziesięciokrotnej wysokości wiatraka. Najwyższe wiatraki mają 200 m wysokości, czyli będą mogły stanąć 2 km od zabudowań. Oznacza to, że promień wokół wiatraka wolny od zabudowań będzie musiał mieć nawet 3 – 4 km. Obecnie o tym, jak daleko może stanąć wiatrak, decydują pomiary hałasu. W ustawie nie ma jednak zapisu dotyczącego powstałych już farm wiatrowych, które nie spełniają norm.
Przedstawiciele Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej uważają, że ta ustawa wyeliminuje energetykę wiatrową z Polski. Podobnego zdania jest Leszek Kuliński, przewodniczący Stowarzyszenia Gmin Przyjaznych Energii Odnawialnej, który stwierdził m.in., że: – Na mocy tych przepisów żadna farma na terenie Polski nie powstanie, a samo górnictwo nie zapewni nam prądu. Potrzeba dywersyfikacji, a wiatr będzie wiał do końca świata. Farmy wiatrowe to wpływy podatkowe dla gmin i rolników. Za jeden wiatrak właściciel działki może z tytułu dzierżawy dostać od 15 do 30 tysięcy złotych rocznie. Gminy zarabiają za to na wpływie z podatków, nawet kilka milionów złotych rocznie w zależności od wielkości farmy.
Polskie Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej będzie jeszcze przekonywać do zmiany przepisów, bo chodzi o branżę, w której pracuje obecnie w Polsce ponad 8 tys. osób i która daje budżetowi państwa przychód ponad 620 mln zł rocznie. W ub.r. turbiny wyprodukowały w Polsce 10 tys. GWh energii. To ciągle kropla w morzu w porównaniu z elektrowniami węglowymi, które wyprodukowały 221 tys. GWh.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Wreszcie ktoś zrobi z tym porządek!
Kilka lat temu , "ŻP" podało liste szkodliwych czynników które związane są z pracą wiatraków . Dźwięki na częstotliwości szkodliwej dla człowieka , kręcące się śmigło wywołuje zjawisko światło - cienia, szkodliwe dla zdrowia psychicznego ludzi, ogromne śmigło kręcąc się , zakłóca trasy migracyjne dla ptaków , które zdezorientowane wybierają błędny kierunek lotu. Ponadto , ich obecność może znacząco obniżyć wartość zabudowań i ziemi/ kto będzie chciał kupić takie zabudowania ?. Natomiast nie można zrezygnować z budowy takich farm , ale pod warunkiem ,ze będą się one znajdowały w odległości przynajmniej kilkuset metrów od najbliższych zabudowań.
i dobrze
Wreszcie ktoś zrobi z tym porządek!
Kilka lat temu , "ŻP" podało liste szkodliwych czynników które związane są z pracą wiatraków . Dźwięki na częstotliwości szkodliwej dla człowieka , kręcące się śmigło wywołuje zjawisko światło - cienia, szkodliwe dla zdrowia psychicznego ludzi, ogromne śmigło kręcąc się , zakłóca trasy migracyjne dla ptaków , które zdezorientowane wybierają błędny kierunek lotu. Ponadto , ich obecność może znacząco obniżyć wartość zabudowań i ziemi/ kto będzie chciał kupić takie zabudowania ?. Natomiast nie można zrezygnować z budowy takich farm , ale pod warunkiem ,ze będą się one znajdowały w odległości przynajmniej kilkuset metrów od najbliższych zabudowań.