Kiedy przeanalizuje się różne zjawiska współczesnej kultury, można dojść do zaskakującego na pierwszy rzut oka wniosku, że w społeczeństwach najbardziej bezpiecznych, najbogatszych i najbardziej rozwiniętych pod względem cywilizacyjnym największą popularnością cieszą się kryminały.
Tak więc im lepiej się żyje ludziom w realu, tym gęściej trup się ściele w fikcji. Ale w każdym najbardziej mrocznym kryminale pojawia się dzielny komisarz, który za pomocą rozumu i skutecznych procedur przywraca porządek świata, odnawia wiarę w sprawiedliwość i potwierdza skuteczność systemu społecznego.
Odwracając tę zależność, można by zatem powiedzieć, że im cięższe i bardziej niebezpieczne życie, tym piękniejsze i bardziej wzniosłe twory przynosi literatura i kino. Im więcej niesprawiedliwości i bezprawia, tym bardziej cudowne i nieziemskie fikcyjne twory. Dlatego do myślenia daje, że najskuteczniejszym detektywem w polskiej kulturze jest ojciec Mateusz, który w maleńkim Sandomierzu rozwiązał już 186 zagadek kryminalnych. Bo skoro prawo i porządek przywraca tu osoba duchowna, mająca dobre kontakty ze światem boskim, to znaczy, że trudno nam uwierzyć, iż prawo i sprawiedliwość mogą być dziełem ludzkim.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze