Reklama

KS Wiązownica-Wisłoczanka Tryńcza mistrzem jesieni w V lidze okręgowej

9 listopada br. na stadion przy ul. 22 Stycznia w Przemyślu przyjedzie ekipa KS Wiązownica-Wisłoczanki Tryńcza. Mecz z Czuwajem z całą pewnością będzie to najciekawsze spotkanie ostatniej kolejki I rundy, ale mogło i być spotkaniem o tytuł mistrza „jesieni”. Mogło, ale nie będzie, bo beniaminek z Tryńczy – wygrywając u siebie z Sanoczanką Święte – sam się ukoronował. Jak najbardziej zasłużenie, bo był zdecydowanie najrówniej grającą drużyną z całej stawki.

Niektórzy mogą powiedzieć, że to taki trochę piłkarski „dziwoląg”. No bo w zasadzie próżno w zespole szukać rdzennych piłkarzy z… Tryńczy, która jako miejscowość skorzystała na piłkarskim aliansie z klubem, którym kieruje Ernest Kasia. Występują w nim gracze, którzy występowali lub występują w barwach III-ligowego KS Wiązownica. Defensywę strzeże 42-letni Walerij Sokołenko, do niedawna trener III-ligowca, obecnie szkoleniowiec IV-ligowej SPEC Stali Łańcut. Jego trenerem jest Hubert Kasia, który – będąc w szerokim składzie wspomnianego III-ligowca – był podopiecznym… W. Sokołenki. Wymieniać można jeszcze trochę, ale nie ma potrzeby. Dopóki wszystko odbywa się zgodnie z przepisami, nie ma w tym nic zdrożnego. Czuwaj może zmniejszyć przed wiosną stratę do lidera, ale ta może także urosnąć do aż 9 punktów. Drugiego stopnia podium pilnuje Wólczanka Wólka Pełkińska, która drugą część rundy ma znakomitą. Tego powiedzieć nie można o Orle Torki, który początkowo był nawet liderem, ale obecnie spadł na 8. miejsce. Przezimować na nim nie musi, bo strata do 5. miejsca liczona jest w… korzystniejszym stosunku bramek. W minionej kolejce wygrały oba Starty. Pewniej ten z Pruchnika, ale o „cztery punkty” z LKS Skołoszów ten z Lisich Jam. Przełamał się wreszcie Santos, który w Piwodzie potrafił odrobić straty do Płomienia Morawsko i zainkasować trzy punkty. Ważne dla nich, bo oddalające nieco niebezpieczną strefę. Do tej pory zarówno Piast Tuczempy, jak i Polonia Przemyśl grali bezkompromisowo. Albo wygrywały, albo przegrywały. Ale i na nich przyszedł czas polubownych rozstrzygnięć. Piast trochę nieoczekiwanie (choć wyjazdy w tym sezonie ekipie Radosława Gila kompletnie nie służą) oddał punkt outsiderowi z Kaszyc. Polonia ponownie nie potrafiła zachować regularności. Prowadząc, dała sobie strzelić bramkę na remis. To znaczy – strzeliła sobie sama. Warto dodać, że po raz pierwszy ekipę Dębu Dobkowice prowadził doskonale znany w naszym regionie, były piłkarz także przemyskiej Polonii, Waldemar Jaroch.

 

Zdrój Horyniec – Czuwaj Przemyśl 1:5 (1:3)

  • Bramki: Hawrylak – Stachura, Ratuszniak, Łach, Pelc, Niedziela.

Start Pruchnik – Gorliczanka Gorliczyna 3:1 (1:0)

  • Bramki: Gurak, Kopiec, Ozimek – Kyciński.

KS Wiązownica-Wisłoczanka Tryńcza – Sanoczanka Święte 3:0 (2:0)

  • Bramki: Sula, H. Kasia (k), Kiełt.

Start Lisie Jamy – LKS Skołoszów 2:1 (0:0)

  • Bramki: Sarachman, Siudy – Modny.

Biało-Czerwoni Kaszyce – Piast Tuczempy 1:1 (0:1)

  • Bramki: O. Kuźmiński – Golba.

Santos Piwoda – Płomień Morawsko 2:1 (0:1)

  • Bramki: Wielis 2 – Pilch.

Orzeł Torki – Wólczanka Wólka Pełkińska 2:3 (0:2)

  • Bramki: Tłumak, Janas – Penitente, Wrona, Pietluch.

Dąb Dobkowice – Polonia Przemyśl 1:1 (0:0)

  • Bramki: samobójcza – D. Janas.
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 03/11/2024 20:43
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama