Taki scenariusz jeszcze kilka tygodni temu był nie do pomyślenia. Z dwójki zespołów z naszego regionu to KS Wiązownica szorowała okolice strefy spadkowej, a Pogoń-Sokół Lubaczów miał szansę na zapewnienie sobie spokojnej zimy. Ale to futbol. Lubi płatać figle.
W tym swoim braku regularności ekipa Szymona Szydełki wyszła lepiej niż bardzo liczna, ale mało jakościowa kadra beniaminka z Lubaczowa. To KS Wiązownica okres przerwy zimowej spędzi wyżej od Pogoni-Sokoła. Dwie wygrane z rzędu (wreszcie jakiś powiew systematyczności, szkoda, że tak późno!) wiązowniczan wyniósł ich na 14. miejsce, spychając lubaczowian lokatę niżej. W ostatniej tegorocznej kolejce KS pewnie pokonał Lewart, zaś lubaczowianie, niestety, nie mieli kompletnie nic do powiedzenia w wyjazdowym starciu z wiceliderem Podhalem Nowy Targ. Absolutnie jednak nic nie jest rozstrzygnięte. Przed wszystkim zespołami jeszcze niemal cała runda wiosenna. 16 meczów, które mogą przynieść wiele. Teraz dla działaczy i trenerów obu zespołów trudny czas. Muszą wszystko dokładnie przeanalizować, wyciągnąć wnioski i na pewno dokonać personalnych roszad. Widać bowiem było, że w takich zestawach obie ekipy za wiele nie zdziałają.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze