Reklama

Książka przeworszczanki trafi na półki księgarni

21/07/2017 14:03

30 czerwca zakończyła się zbiórka pieniędzy na wydanie książki Anny Radziejewskiej. Dzięki zaangażowaniu internautów przeworszczanka będzie mogła wydać nie 500, a 1000 egzemplarzy swojego debiutanckiego dzieła.

– Akcja zakończyła się pełnym sukcesem, bo zebraliśmy 123 procent założonej kwoty, czyli 6 tysięcy 787 złotych. Pieniądze jednak docierały do mnie z różnych źródeł, również tych[paywall] niezwiązanych z portalem, więc jest ich dużo więcej. Po odliczeniu prowizji portalu oraz podatku, który trzeba będzie wkrótce zapłacić i po doliczeniu kwoty, którą zadeklarowało miasto Przeworsk, mamy na czysto do rozdysponowania 8 tysięcy 256 złotych, czyli nawet o 100 złotych więcej, niż wynosi koszt wydania tysiąca egzemplarzy, z pełnym pakietem wydawniczym oraz korektą – mówi Anna Radziejewska.

Autorka przyznaje, że akcja przyciągnęła osoby z całej Polski. Nie spodziewała się aż takiego zasięgu. Podkreśla, że miasto Przeworsk prężnie czyniło honory, Dolny Śląsk, gdzie obecnie mieszka, również nie zostawał w tyle. Nie zawiedli też ludzie, którzy są pisarce bliscy na co dzień. Pomógł także leśny patron branżowy Nowa Gazeta Leśna, umożliwiając dotarcie do najbardziej zainteresowanej grupy zawodowej – drwali. Ci ostatni przyjęli inicjatywę z wielką radością i wspierali Annę na wszelkie możliwe sposoby.

Reklama

– Nie wiem, czy udałoby się osiągnąć to, co osiągnęliśmy, bez pomocy gazety Życie Podkarpackie.  Od pierwszego artykułu opublikowanego na Waszych łamach tak naprawdę wszystko nabrało rozpędu. Pisał o nas również średzki Rolad, informując także moich dolnośląskich sąsiadów o tym, że taka inicjatywa jest i że wszystko dzieje się obok nich – wyjaśnia A. Radziejewska.

Pisarka w najbliższych dniach sfinalizuje wszelkie formalności z wydawnictwem Psychoskok. Podpisana zostanie umowa, w której, oprócz wielu innych zapisów, będzie i ten mówiący, że czas pracy nad książką to sześć miesięcy. – Będziemy zatem otwierać rok 2018 – mówi z radością przeworszczanka i dodaje, że chciałaby, aby to właśnie przyszli Czytelnicy mieli bezpośredni wpływ na ostateczny kształt wydania. – Polecam więc  śledzić losy Mojego męża drwala, bo przygoda dopiero się zaczyna – podkreśla.
bc
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości