Reklama

Kto ma uprzątnąć szczątki rozjechanego zwierzęcia?

Taka sytuacja: jedziemy samochodem, a tu nagle przed maską pojawia się rozjechany lis. Ominąć, zatrzymać się, nie zwracać uwagi? Co robić w takiej sytuacji? Wszystko zależy od tego, kiedy i gdzie spotkamy padłe zwierzę.

Wypadki drogowe z udziałem zwierząt, zarówno domowych (gospodarskich), jak i dzikich nie należą do rzadkości, zwłaszcza w okresie wakacyjnym. Pojawia się wówczas problem, co należy zrobić z pozostałym na miejscu kolizji zabitym zwierzęciem. W takiej sytuacji znalazła się kilka dni temu jedna z naszych Czytelniczek, która w okolicach Prałkowiec pod Przemyślem natknęła się na rozjechanego na jezdni lisa...

Przepisy a rzeczywistość
Zgodnie z art. 45 ust. 1 pkt 6 Prawa o ruchu drogowym, zabrania się pozostawiania na drodze przedmiotów, które mogłyby zagrozić bezpieczeństwu ruchu. Zabite w wypadku zwierzę (bezdomne, dzikie, łowne lub gospodarskie) należy usunąć z drogi. Kierowca może to zrobić samodzielnie, a jeżeli nie będzie to możliwe, powinien powiadomić o tym fakcie odpowiednie służby podlegające pod zarządcę danej drogi (Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad, zarządcę województwa, powiatu lub wójta, burmistrza czy prezydenta miasta). Obowiązek utrzymania porządku i czystości na drodze należy do jej zarządcy. Podmiotem uprawnionym do wydania poleceń uprzątnięcia przeszkody utrudniającej ruch jest policja.
– Gdzieś słyszałam o tych przepisach. Ale jak to u nas bywa, przepisy swoje, a rzeczywistość swoje. Było późne popołudnie. Nie wiedziałam, gdzie mam zadzwonić, kogo poinformować o zastanej sytuacji – twierdzi nasza Czytelniczka.

W mieście nie ma problemu
Gdyby do opisanej sytuacji doszło w obrębie granic miasta, sprawa byłaby bardzo prosta. Wystarczyłby wówczas jeden telefon do straży miejskiej. – Jeśli ktoś zauważyłby rozjechane zwłoki zwierzęcia w mieście, spokojnie może do nas zadzwonić. Dyżurujemy całą dobę. My z kolei informujemy o tym Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej, które ma podpisaną umowę z firmą, zajmującą się utylizacją. Przyjeżdżają i sprzątają. Analogicznie powinno być, kiedy taka sytuacja zdarzy się poza granicami miasta. Powinno być, ale nie jest i dobrze o tym wiemy – wyjaśnia komendant Straży Miejskiej w Przemyślu Jan Geneja.
Co zatem nasza Czytelniczka powinna zrobić? Na pewno nie dodzwoni się do administratora terenu czy zarządcy drogi, bo późnym popołudniem nikt telefonu nie odbierze. Może zadzwonić na policję, ale... – W ostateczności może do nas zadzwonić, ale przyznaję szczerze, że my także jesteśmy bezradni. Sami tego nie zrobimy, a po godzinach pracy urzędów trudno z kimkolwiek się skontaktować w takiej sprawie. Uważam, że powinien być jakiś numer alarmowy, pod który taka osoba mogłaby zadzwonić o każdej porze dnia i nocy. Zgodnie z przepisami obowiązek usunięcia rozjechanego zwierzęcia z drogi ciąży na  jej zarządcy – powiedział komisarz Mirosław Dyjak z Komendy Miejskiej Policji w Przemyślu.

A jeśli lis jest „wściekły”?
– Rozjechany lis może być chory na wściekliznę. Nie dość, że nic nie można z nim zrobić, to jeszcze człowiek ma świadomość, że groźna choroba może się rozprzestrzenić– dodała cytowana wyżej Czytelniczka.
– Od dwóch lat na naszym terenie nie ma wścieklizny. Monitorujemy to na bieżąco. Prawdą jednak jest, że właśnie teraz coraz częściej możemy spotkać lisy na drodze. Młode wychodzą w poszukiwaniu jedzenia, a że nie mają odpowiedniego rozeznania, wpadają pod koła samochodów. Uprzątnięciem szczątków zajmuje się zarządca drogi. My nic do tego nie mamy. Dmuchalibyśmy na zimne, gdyby były podejrzenia i sygnały o wściekliźnie. Wówczas nasza obecność byłaby jak najbardziej uzasadniona – stwierdził dr Krzysztof Fabian z Powiatowego Inspektoratu Weterynarii w Przemyślu.
Wygląda na to, że poza granicami miast w godzinach popołudniowych nie możemy w zasadzie nic zrobić. No, chyba że sami zdecydujemy się usunąć rozjechane zwierzę z jezdni.
mars
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    rv - niezalogowany 2015-08-22 02:26:30

    YOUTUBE.COM - WŁOCHATY - ANIMALS

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości