– Robiłem zakupy na popularnym zieleniaku w Przemyślu. Chciałem paragon, ale pani, która sprzedała mi warzywa, powiedziała, że paragonów takich nie wydaje. Nie wiem, dlaczego. Biorę udział w ogólnopolskiej loterii paragonowej i chciałem zgłosić kolejny, ale nie było mi to dane – poskarżył się nam jeden z czytelników. To pytanie wraca jak bumerang: czy każdy handlujący musi posiadać kasę fiskalną i wydawać paragony?
Wspomniana przez naszego czytelnika loteria paragonowa to inicjatywa Ministerstwa Finansów, której celem jest nagradzanie konsumentów przywiązujących wagę do odbierania dowodów sprzedaży. Akcja wystartowała 1 października 2015 br. i potrwa przez 12 kolejnych miesięcy. Pierwsze losowanie zaplanowano na listopad 2015 r. Efekty pierwszych kilku dni trwania loterii przeszły oczekiwania organizatorów[paywall]. W zaledwie sześć dni Polacy zarejestrowali już ponad milion paragonów (za zakupy za minimum 10 zł), bo jedna osoba może zgłosić dowolną ilość wydruków z kas fiskalnych. W akcji ministerstwa można wygrać m.in.: opla astrę, laptopy i iPady. Raz na kwartał do szczęśliwca trafi opel insignia. Ponadto można wygrać nowoczesny laptop Lenovo Thinkpad oraz iPady Air 2.
Akcja trafiła w gusta społeczeństwa. Ludzie dbają o dowody sprzedaży, tak jak cytowany wyżej czytelnik. Okazuje się, że za nie każde zakupy można jednak paragon otrzymać. – Nie każdy musi posiadać kasę fiskalną. Na przemyskim rynku większość ich niema. Paragony musi wydawać sprzedający, który osiąga obrót w kwocie dwudziestu tysięcy złotych rocznie. Większość ze sprzedających takiego obrotu po prostu nie osiąga, więc nie ma obowiązku posiadania kasy fiskalnej i wydawania paragonów – tłumaczy prezes Przemyskiej Kongregacji Kupieckiej Ryszard Miłoszewski.
Jak to jest sprawdzane? Bardzo prosto. Każdy osiągający jakiś dochód składa w urzędzie skarbowym roczne zeznanie podatkowe, gdzie wpisuje ich wysokość. Potem kontrolerzy „skarbówki” weryfikują te dane. Bywają sytuacje, że wcielają się w rolę klientów i obserwują, czy sprzedawcy wydają paragon im oraz innym kupującym, a przede wszystkim, czy w ogóle nabijają transakcję na kasę fiskalną. Jeśli tak się nie dzieje, nakładają mandaty. Najwyższy może wynieść nawet 3 tys. zł.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze