W gminie Jarosław muszą się zmierzyć z nową rzeczywistością, bo wśród kandydatów na wójta zabraknie długoletniego gospodarza Romana Kałamarza. Nie ma też wyraźnego faworyta. Ostateczną listę startujących w wyborach poznamy 12 lutego. Na razie zarejestrowano 5 komitetów.
Takich wyborów w gminie wiejskiej Jarosław jeszcze nie było. Po raz pierwszy w wolnej Polsce nie wystartuje w nich pełniący funkcję wójta od lat 90. Roman Kałamarz, który po ciężkiej chorobie zmarł w grudniu ubiegłego roku. Przedterminowe wybory[paywall] Delegatura Krajowego Biura Wyborczego w Przemyślu wyznaczyła na 8 marca br., a w razie gdyby nie udało się wyłonić nowego wójta w pierwszej turze, drugą zaplanowano na 22 marca.
Na razie nie znamy pełnej listy kandydatów, zresztą mogą oni być zgłoszeni oficjalni do 12 lutego. Wiadomo już, że zarejestrowanych zostało 5 komitetów wyborczych, zaś trzech kandydatów jednoznacznie zadeklarowało swój udział w wyborach i wiele wskazuje na to, że to ta trójka ma największe szanse na elekcję. W wyborach wystartują z całą pewnością długoletnia współpracownica wójta Kałamarza, pełniąca w urzędzie gminy funkcję sekretarza i zastępcy wójta Elżbieta Grunt. Choć nie przedstawiła jeszcze swojego programu, o tym, że ma zamiar kontynuować linię swego dotychczasowego pryncypała, może świadczyć chociażby fakt, że startować będzie z ramienia tego samego komitetu, z którego startował w wyborach 2018 śp. wójt Roman Kałamarz. O fotel wójta ubiegać się będzie także Leszek Szczybyło, dyrektor Szkoły Podstawowej w Pełkiniach, doświadczony samorządowiec, mocno związany z jarosławskim środowiskiem sportowym. Swoją kandydaturę potwierdził też Paweł Frankiewicz, prawnik z wykształcenia, który w ostatnich wyborach samorządowych, uzyskawszy poparcie Solidarnej Polski, wywalczył drugi wynik w gminie, zdobywając około 1300 głosów. Swoich kandydatów nie zaprezentowały jeszcze komitet zarejestrowany przez Stowarzyszenie Nasza Bezpieczna Przyszłość oraz Komitet Wyborczy Wyborców Porozumienie Dla Gminy Jarosław. Jak udało się nam dowiedzieć, w obu przypadkach wciąż trwają rozmowy mające wyłonić najlepszego kandydata. Lokalni politycy z partii Jarosława Gowina nie uchylili rąbka tajemnicy, zapewniając jedynie, że swojego kandydata zaprezentują niebawem. Z kolei Stowarzyszenie Nasza Bezpieczna Przyszłość podkreśla, że w ich programie dominować będą wątki ekologiczne związane z odnawialnymi źródłami energii, informując jednocześnie, że swojego kandydata poszukują w środowisku akademickim.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze