Miłośników nadgryzionych zębem czasu wąskotorówek nie brakuje. Dlaczego tory o prześwicie 750 mm wzbudzają tyle emocji? Czy ów niedochodowy dziś interes ma szansę stać się kurą znoszącą złote jajka i czy sentyment warto przedkładać ponad zysk?
Rzeczywiście, te ostatnie wymagają pilnych napraw. Drewniane obiekty pozbawione są okien i drzwi, świecą pustkami, gdzieniegdzie brakuje dachówek. Ubytki w zadaszeniu w zestawieniu z zarzuconymi na dach przedmiotami, na przykład zużytą oponą, odzwierciedlają ignorancję miejscowej ludności, a jednocześnie to swoiste artefakty (dzieła sztuki).
– Remonty na trasie są potrzebne i trwają – przyznaje zastępca dyrektora Powiatowego Zarządu Dróg w Przeworsku Ryszard Wiśniowski. – Finansowane są między innymi z funduszu przeznaczonego na realizację projektu „Zintegrowany Rozwój Przeworsko-Dynowskiego Obszaru Wsparcia”.
Poza tym Przeworska Kolej Dojazdowa oferuje wyłącznie przepiękne widoki, nie przesłonięte dziko rosnącą roślinnością – w maju soczystą zieleń traw, pośród nich mlecze, uprawy rzepaku, opieszale umykające bociany i sarny, kwitnące drzewa owocowe w sadach, pagórkowaty teren, na horyzoncie zabytkowe pałacyki i kościoły, przejazd przez 602-metrowy tunel pod Górą Szklarską – zero monotonii. Ważni są też ludzie, okoliczni mieszkańcy. Bez wyjątku witali podróżnych uśmiechem, pozdrawiali przyjaznym gestem.
Ochłonąć po emocjonującej przejażdżce można w Bachórzu oraz Dynowie, na łonie natury bądź w miejscach przeznaczonych do wypoczynku, grillowania. Toteż są chętni, gotowi przebyć szmat drogi, by zaledwie przez pięć i pół godziny (tyle trwa przejazd kolejką z Przeworska do Dynowa i z powrotem) kontemplować uroki podkarpackiej ziemi.
– W sezonie odwiedza nas 12 tysięcy osób – informuje Ryszard Wiśniowski. Przyznaje, iż kolejka nie jest dochodowa. Sam jest ewidentnym jej entuzjastą, życzliwie umożliwia podróż spóźnionym pasażerom, dowożąc ich na trasie własnym samochodem. Czasy po roku 1999, kiedy to kolejce groziła likwidacja, wspomina z trwogą.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Super, zawsze kochałem wąskotorówki :-) Teraz robię im zdjęcia i ratuję dla pamięci co się da, bo wiele już nie pozostało... Fajny album o kolejach wąskotorowych znajdziecie tu https://sklep.kiwi/ksiazki.html
Lxd2-8-1, wyprodukowany w 1967, pracował w ZGH Sabinów (1968-1972), zmieniono oznaczenie na Lxd2-268 i stacjonował w Jędrzejowie Wąsk. (1972-1974), Werbkowicach Wąsk. (1974-1974), Karczmiskach (1974-1975), Werbkowicach Wąsk. (1975-1978), Karczmiskach (1978-1979), Przeworsku Wąsk. (1979-1990), Karczmiskach (1990-1992), Przeworsku Wąsk. (od 1992)
Super, zawsze kochałem wąskotorówki :-) Teraz robię im zdjęcia i ratuję dla pamięci co się da, bo wiele już nie pozostało... Fajny album o kolejach wąskotorowych znajdziecie tu https://sklep.kiwi/ksiazki.html
Lxd2-8-1, wyprodukowany w 1967, pracował w ZGH Sabinów (1968-1972), zmieniono oznaczenie na Lxd2-268 i stacjonował w Jędrzejowie Wąsk. (1972-1974), Werbkowicach Wąsk. (1974-1974), Karczmiskach (1974-1975), Werbkowicach Wąsk. (1975-1978), Karczmiskach (1978-1979), Przeworsku Wąsk. (1979-1990), Karczmiskach (1990-1992), Przeworsku Wąsk. (od 1992)