Ulica Kościuszki w Żurawicy nie jest długa. Liczy około 250 metrów. Na około 100 metrach położony jest asfaltowy dywanik, pozostałe 150 wygląda jak leśny dukt.
– Wciąż mamy ulotki wyborcze obecnego pana wójta, w których deklarował, że ulica Kościuszki zostanie wyremontowana. Zrobione zostało niecałe 100 metrów, a co z resztą? Przecież to niepoważne. Podobno pojawili się jacyś spadkobiercy, ale prawdę powiedziawszy, co nas to obchodzi. To zadanie służb pana wójta, aby wszystko ustalić i wyprostować – tłumaczą mieszkańcy tej ulicy, na której jest ok. 30 posesji[paywall]. – Ale pan wójt powiedział, że przez te uwarunkowania remontu nie da się dokończyć i że będzie to trwać latami. Na razie ten fragment wygląda jak polna lub nawet leśna dróżka. Wystarczyłoby wylać jakieś osiem centymetrów asfaltu, aby zrównać z już istniejącym poziomem. W 2016 roku niektórzy z nas wybudowali za własne pieniądze sieć kanalizacyjną. Wójt wtedy powiedział, że zrobi nam tę drogę pod warunkiem, że prawnie przekażemy tę sieć na majątek gminy. Zrobiliśmy tak. Wyremontowanej drogi jak nie było, tak nie ma – dodali.
Podczas ostatniej sesji Rady Gminy Żurawica jeden z mieszkańców kategorycznie zażądał finansowej rekompensaty od władz gminy za przekazanie sieci kanalizacyjnej. Czy to zobowiąże je do dotrzymania danego słowa?
fot.Mariusz Godos
Asfaltowy dywanik położony jest na ok. 100 metrach. Też nie do końca wygląda to schludnie i bezpiecznie. Wiele mówi o tym zdezelowany przepust.
Z tym pytaniem zwróciliśmy się do wójta gminy Żurawica Krzysztofa Składowskiego. – Chcieliśmy w połowie tego roku zakończyć remont całej ulicy Kościuszki. Mamy na to zabezpieczone pieniądze w budżecie. Tyle że pojawiły się problemy własnościowe. Mamy z tym kłopot na dwóch ulicach w Żurawicy. Pierwsza to właśnie Kościuszki, druga to ulica Pogodna, gdzie właścicielem fragmentu jest książę Andrzej Sapieha! – tłumaczy K. Składowski. – Po sprawdzeniu w księgach wieczystych okazało się, że na Kościuszki jest pięciu współwłaścicieli gruntów. Sprawdziliśmy także, jak wygląda nasza sytuacja. Okazało się, że jesteśmy samoistnym użytkownikiem, a to oznacza, że nie możemy na niej nic zrobić, poza odśnieżaniem czy pozamiataniem. Zwróciliśmy się z prośbą o pomoc do przemyskiego starostwa. Dostaliśmy wytyczne i mamy jakiś czas na uregulowanie spraw własnościowych. Wiadomo jednak, że w kilka miesięcy nie da się tego załatwić. Z urzędu gminy do rozwiązania tego problemu oddelegowano specjalnie pracownika . Ma ustalić wszystkich współwłaścicieli i znaleźć najkrótszą ścieżkę do przejęcia drogi na własność. To może jednak potrwać nawet rok. Temat jest trudny, bo zaniedbania geodezyjne sięgają wielu lat. Jeśli komuś się wydaje, że nie chcemy dokończyć remontu tej drogi, jest w błędzie. Faktem jest, że w górnej części tej ulicy mieszkańcy wykonali kanalizację i potem przekazali ją na rzecz gminy. Pamiętam daną obietnicę, ale mieszkańcy muszą zrozumieć, że w obecnej sytuacji mogę jedynie zrobić dwie rzeczy. Albo samowolkę, albo poświadczyć nieprawdę. Współwłaściciele mogą oddać nas do sądu i będą mieć rację. Nie zamierzam łamać prawa. Jeśli wszystko dobrze pójdzie, w 2019 roku ruszymy z remontem niedokończonego fragmentu ulicy Kościuszki – zapewnił wójt K. Składowski.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.gdzie nie spojrzeć i gdzie nie szukać to takiego dziada nawet z latarką trudno znalezć,wszystko zmarnuje,zero działań,pasywne podejście do urzędu.juz nie długo myślę,że nie starczy gminnej kasy,żeby kupić wszystkie głosy
Wszystkiego nie idzie zrobić w jednym roku ..I tak za dużo zostało zrobione ..ludzie pierdolą i pierdolić będą wiadomo ..jestem pewien że co druga osoba mówi że będzie głosować na obecnego Wójta a na drugi dzień że na innego .Kto ma wygrać to wygra .
There are more user are connect the window10 and you are need the extra setting on this weindow10 if you are not http://gethelpwindows10.com satisfied the working to try the new upgrade website of the website.
Kogoś ta wybrały to mata .
gdzie nie spojrzeć i gdzie nie szukać to takiego dziada nawet z latarką trudno znalezć,wszystko zmarnuje,zero działań,pasywne podejście do urzędu.juz nie długo myślę,że nie starczy gminnej kasy,żeby kupić wszystkie głosy
Wszystkiego nie idzie zrobić w jednym roku ..I tak za dużo zostało zrobione ..ludzie pierdolą i pierdolić będą wiadomo ..jestem pewien że co druga osoba mówi że będzie głosować na obecnego Wójta a na drugi dzień że na innego .Kto ma wygrać to wygra .