Reklama

Lek. med. Alicja Zasadny: Jest jeszcze wiele do zrobienia

O historii przemyskiej kardiologii interwencyjnej oraz Stowarzyszenia Metalowych Serc w Przemyślu rozmawiamy z Alicją Zasadny, spec. w dziedzinie kardiologii, wieloletnią pracownik przemyskiego szpitala oraz założycielką i honorową prezes wspomnianej organizacji.

Stworzyła Pani w przemyskim szpitalu od podstaw hemodynamikę i kardiologię interwencyjną. Dla pacjentów z Przemyśla i okolic miało to ogromne znaczenie...

– Był to drugi, po Rzeszowie, ośrodek kardiologii interwencyjnej na Podkarpaciu. W przyszłym roku minie dokładnie 20 lat od jego powstania. Kiedy rozpoczęliśmy zabiegi inwazyjne na sercu przy wsparciu naukowców z ośrodka krakowskiego, w 2005 roku zaczęliśmy też pełnić ostry dyżur zawałowy, zaopatrując pacjentów z całego Podkarpacia. W zależności od tego, czy uda się zmieścić w tak zwanej złotej godzinie, pacjenci zawałowi kierowali byli więc albo do ośrodka rzeszowskiego, albo do Przemyśla.

Reklama

25 lat temu założyła też Pani Stowarzyszenie Metalowych Serc, które niejako towarzyszyło powstawaniu przemyskiej kardiologii. Czuła Pani, że taka organizacja jest potrzebna osobom, które mają w swoim życiorysie problemy z sercem, zawał, a nawet operację na otwartym sercu czy przeszczep?[paywall]

– Idea, jaka mi przyświecała, to było stworzenie tak zwanej grupy wsparcia dla osób z ciężkimi schorzeniami kardiologicznymi. Kardiochirurgia przeżywała wówczas rozkwit i pacjentów kardiologicznych zaczęło w szybkim tempie przybywać. Czuli się zagubieni w sytuacji, w jakiej się znaleźli. Chcieli się spotykać i wymieniać doświadczeniami. Czułam, że trzeba ich w jakiś sposób przybliżyć sobie nawzajem. Z czasem powoli zaczęliśmy tę swoją działalność rozszerzać o inne obszary, choć nadal naszym głównym celem pozostaje edukacja i szeroko rozumiana profilaktyka oraz promocja zdrowego stylu życia. W tej chwili jesteśmy jednym z najstarszych w Polsce stowarzyszeń działających na rzecz pacjentów kardiologicznych. Naszym założeniem jest aktywizowanie pacjentów ze schorzeniami kardiologicznymi. Działamy nie tylko poprzez comiesięczne spotkania członków stowarzyszenia, ale także tworzymy im płaszczyznę do spotkań z lekarzami różnych specjalności, dietetykami, rahabilitantami... Od początku, jako stowarzyszenie, włączamy się w cykliczne konferencje z udziałem najwybitniejszych kardiologów i kardiochirurgów w Polsce. Działamy w mediach społecznościowych i jesteśmy niejako rzecznikami pacjentów z chorobami serca, starając się przeciwdziałać wykluczeniu społecznemu, jakie nierzadko ich dotyka. Bo niestety choroba serca potrafi ograniczyć i aktywność zawodową, i normalne funkcjonowanie społeczne.

Reklama

 Czego nie powinniśmy robić, by nie dokładać pracy kardiologom? Jednym słowem, jak należycie dbać o kondycję naszego serca?

– Niestety w obecnych czasach schorzenia układu serca są główną przyczyną zgonów na świecie. Profilaktyka jest zatem kwestią podstawową. Na pewno powinniśmy znaleźć czas na aktywność fizyczną, pamiętać o prawidłowej, zdrowej diecie i zdrowym stylu życia. Dlatego między innymi zapoczątkowaliśmy w mieście akcję „Nordic walking – przegoń zawał” i wspieramy „Przemyską Dychę”, wspólnie z wydziałem pielęgniarstwa i przemyskim szpitalem organizujemy też „Dzień Serca”. Podczas tej ostatniej inicjatywy niejednokrotnie zdarza się wykryć u części osób patologiczne wyniki, co kończy się skierowaniem do specjalisty.

Reklama

 Jakie pierwsze sygnały ostrzegawcze wysyła nam serce? Jesteśmy w stanie jakoś je wyłapać?

– Nie jest to prosta sprawa. Choć oczywiście szybsze męczenie czy dyskomfort w klatce piersiowej powinien być dla nas komunikatem, że może należałoby się temu przyjrzeć, podejść do lekarza POZ i zrobić EKG. Jednakże okresowe profilaktyczne badania po 40 roku życia, wykonane raz czy dwa razy w roku, są w stanie wiele wychwycić. Warto o nich pamiętać, nawet jeśli nie odczuwamy żadnych objawów. Wydaje mi się, że w tej dziedzinie jest duży postęp, do kardiologów zgłaszają się coraz młodsze osoby. Niemniej jednak wciąż jest jeszcze wiele do zrobienia w tym obszarze i stąd te nasze liczne akcje, które prowadzimy.

Reklama

 Dziękuję za rozmowę i życzę dalszych sukcesów w działalności stowarzyszenia.

 


ug
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2022-10-16 19:12:36

    ''Jest jeszcze wiele do zrobienia''. Oj kurde, zapewne, że jeszcze chyba coś jest !?!?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama