Reklama

Lekarz POZ może skierować na testy COVID-19

Podkarpacki Oddział NFZ przekazał lekarzom rodzinnym ważną informację – w bezpłatnej aplikacji gabinet.gov.pl udostępniono funkcjonalność, która pozwala im wystawiać zlecenia na wykonanie testu w kierunku zakażenia koronawirusem SARS-CoV-2. Rozmawiamy z Iwoną Karasowską-Stepaniak, zastępcą dyrektora ds. medycznych Podkarpackiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ w Rzeszowie.

Kogo lekarze będą mogli kierować na testy, jakie objawy musi mieć ta osoba? I czy podejmą decyzję podczas konsultacji telefonicznych?

– Zgodnie z rozporządzeniem ministra zdrowia lekarze rodzinni mogą zlecić wykonanie testu u osoby, u której podejrzewają lub rozpoznali zakażenie lub chorobę wywołaną wirusem SARS-CoV-2. W myśl zapisów mogą to zrobić po badaniu fizykalnym bądź w wyniku teleporady, jednak pod warunkiem, że lekarz w jej wyniku będzie w stanie odpowiednio ocenić stan zdrowia pacjenta. Pacjent może zadzwonić do lekarza POZ i zgłosić swoje objawy infekcji dróg oddechowych. Lekarz zapisze odpowiednie leki. Jeśli po 3 – 5 dniach nie ma poprawy, wówczas lekarz POZ może wystawić skierowanie na testy w kierunku COVID-19. Objawy kliniczne wskazujące na konieczność zlecenia badania to temperatura ciała powyżej 38 st. C, kaszel, duszność, a także utrata węchu lub smaku

Reklama

W jaki sposób w tym punkcie pacjent ma przedstawić skierowanie od lekarza? W aplikacji?

– Jedynym warunkiem bezpłatnego wykonania badania jest zlecenie nadania przez lekarza we wspomnianej aplikacji oraz posiadanie przez pacjenta dokumentu tożsamości zawierającego PESEL. Nie trzeba odrębnego skierowania, dane pacjenta lekarz wprowadza do aplikacji. Skierowanie jest wystawiane w formie elektronicznej w systemie tzw. EWP, do którego dostęp mają wszystkie punkty w całym kraju.

W jakim czasie pojawi się wynik. Dostaniemy powiadomienie, czy trzeba zaglądać na Internetowe Konto Pacjenta (IKP)?

Reklama

– Wyniki pojawiają się niezwłocznie po zatwierdzeniu przez laboratorium. Pacjent może je obejrzeć w swoim IKP. Trafiają również do lekarza kierującego. Nic nie stoi na przeszkodzie, by lekarz poinformował o wyniku pacjenta, który nie posiada jeszcze dostępu do IKP.

A co jeśli wynik okaże się pozytywny?

– Wszystkie wyniki są dostępne dla stacji sanitarno-epidemiologicznych, które po uzyskaniu informacji o pozytywnym wyniku wdrażają swoje postępowanie epidemiologiczne (wywiad środowiskowy), kierując na kwarantannę osoby ze styczności. Lekarz POZ także ma informację o wyniku i kieruje pacjenta do izolacji. Łagodne przechodzenie choroby (tak jest w większości przypadków) wymagać może wyłącznie izolacji domowej, a w razie braku możliwości zorganizowania domowej izolacji – pobytu w izolatorium, które mieści się w szpitalu COM w Jarosławiu. W przypadku poważniejszego stanu zdrowia pacjenta lekarz może skierować go na leczenie szpitalne.

Reklama

Czy istnieje jakieś ograniczenie liczby skierowań na testy dla 1 pacjenta, czy może się to powtórzyć?

– Za życie i zdrowie pacjenta odpowiada lekarz i to on decyduje, kiedy zlecić badanie i czy należy je powtórzyć. Nie istnieje żaden limit ilościowy badań dla jednego pacjenta.

Aleksandra Nowotyńska

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Kto - niezalogowany 2020-10-03 18:17:02

    Z pamiętnika .... Sprawa honoru  Będąc młodą lekarką ustawioną na barykadzie walki z żarłocznym wirusem, który nie tylko napada na płuca, ale i siada na mózg, zwłaszcza tym którzy nie widząc go bo jest maluśki, dostają biegunki medialnej i krzyczą jak stara baba na bazarze przy ul. Sportowej sprzedająca reformy, musiałam się zmierzyć elektronicznie z moimi pacjentami przy pomocy dotkliwych literek na klawiaturze. To było dziwne doświadczenie, bo do tej pory mogłam pacjenta dotknąć w każde jego miejsce i za każdym razem czułam temperaturę jego ciała, a niekiedy nawet żar, gdy niechcący dotknęłam pacjenta we wrażliwy organ myślowo-płciowy. Raz mnie jednak pacjent zaskoczył, gdy korzystając z wyuczonej instrukcji medycznej na studiach nie mogłam znaleźć miejsca, które mu doskwierało. Jak się okazało później osoba ta nadawała na falach LGBT, a że ja ich nie odbieram, to nie mogłam ustalić przyczyn jej fizyczno-erotycznego złego samopoczucia. Wracając do moich pacjentów, dziś po południu wszedł do mnie elektronicznie pewien pacjent, nie chciał się przedstawić, ale podał swój PESEL, którego nie mogę ujawnić, ale powiem że ma ponad 50 lat życia i jest w grupie śmierci wirusowej. Strasznie wychudł i posiwiał, widocznie mu ta dawna współpraca z reżimem odezwała się i znowu daje się we znaki. Też bym pewnie posiwiała, gdyby mi ktoś zmienił imię w dokumentach. To musiało odcisnąć pieczęć na jego zdrowiu. Roztkliwił się i błagającym głosem rzekł „Pani doktór, niech mnie pani pomoże, bo potrzebuję honoru, ale całkiem nowego, bo swój utraciłem już dawno. Próbowałem mieszać paciorkami publicznie, by go odzyskać, ale nic to nie pomogło.” Trochę mnie to zaskoczyło, bo pacjent winien skierować swoje kroki do swego kolegi, który honory rozdaje na lewo i prawo, ale on jest już na emeryturze, więc może utracił glejt na ich przydziały. Zapytałam więc pacjenta z medycznej ciekawości „A po cóż panu nowy honor?”. Zirytowany moim pytaniem odrzekł, że jak mu nie pomogę, to mi odetnie zasilanie komputera. W takiej sytuacji medycyna zaleca łagodność wobec pacjenta i pokorę. Uznałam więc, że pacjent jest w silnej depresji i potrzebuje natychmiastowej pomocy. Moje medyczne doświadczenie próbowało mnie skusić, bym go wysłała do psychiatryka, ale intuicja nabyta na studiach mówiła mi NIE. Grzebiąc w swojej przepastnej bibliotece natknęłam się na świetny artykuł doktora Baranowa z Kliniki w Petersburgu, który w takiej sytuacji zalecał pacjentom cierpiącym z powodu utraty honoru, biczowanie. Nie takie jak w bani, przy pomocy wiotkich gałązek brzozowych, ale z użyciem kijów wystruganych z drzewa grabowego, przy częstotliwości ich użycia dwa kije na kwadrans. Jak pisze doktor Baranow, kilku pacjentów po takiej kuracji odzyskało honor i po wyjściu ze szpitala już nigdy nie wzięło udziału w życiu publicznym. Zaleciłem więc pacjentowi, by zakupił takie kije w Castoramie i się nimi okładał aż do czasu, gdy odzyska honor. Pacjent podziękował bardzo serdecznie i przeprosił mnie, że mnie postraszył odcięciem zasilania. To dobrze, pomyślałam z troski o rzesze pacjentów, bo jak miałabym w końcu udzielać porad medycznych bez sprawnego komputera? A naród domaga się pomocy lekarskiej i napiera na moje młode ciało medyczne. Oj napiera. 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gosc - niezalogowany 2020-10-04 09:11:04

    Ha ha tez bym naparl na to mlode cialo !

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    opinia - niezalogowany 2020-10-06 14:51:07

    Testów na Covid powinno się robić w Polsce nawet 40, 50 tysięcy. Poza tym Uważam, że rząd Zjednoczonej Prawicy, A. Duda, Morawiecki wyrządzili Polakom ogromną krzywdę lekceważąc koronawirusa tylko po to by była kampania i wygrał A. Duda, którey naginał wielokrotnie Konstytucję RP, wybory prezydenckie,, bo niesprawiedliwosć w TVP była karygodna, alert RCB agitujący przekupionych seniorów do głosowania, nie dotarcie wielu kart do polonii europejskiej. Ponadto wydania 2 miliardów na TVP a nie na od lat potrzebującą onkologię, wywalenie 70 milionów na nielegalne karty na 10 maja, wreszcie brak szczepionek na grypę i wydanie dziesiątek milionów na respiratory, których oszust nie dostarczył, jeszcze zmarnowanie szansy na kupno dużo taniej dobrych respiratorów z USA to grzech rządzących. Wstyd na całą Europę.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama