Reklama

Lekko, łatwo i przyjemnie, czyli jak AZS PANS Jarosław „rozjechał” Niedźwiadki w Przemyślu


Po nieco mocniejszym treningu, bo o prawdziwym pojedynku o mistrzowskie punkty mowy być nie mogło, koszykarze AZS PANS Jarosław różnicą 55 punktów rozgromili w Przemyślu drużynę Niedźwiadków. Bilans tych drugich w II-ligowych rozgrywkach to 0-19.


Zdecydowanym faworytem tego meczu byli jarosławianie i jakikolwiek inny wynik niż bardzo wysokie zwycięstwo podopiecznych grającego trenera Tomasz Fortuny byłoby sporego kalibru niespodzianką. W innej rzeczywistości ten pojedynek miałby pewien posmak derbów z prawdziwego zdarzenia, ale nie w obecnej. W obecnej rzeczywistości zespół Niedźwiadków jest chłopcem do bicia w tej lidze. Bije ich kto chce, kiedy chce, jak chce i gdzie chce.

Faworyt nie zawiódł, choć można mieć nieco pretensji o ich postawę w defensywie. Ta – zwłaszcza w II kwarcie – wyglądała źle. Ale z drugiej strony aż tak bardzo dziwić się nie można, jeśli weźmie się pod uwagę różnicę klas. Po 20 minutach AZS PANS wygrywał 40:62, a na szczególne podkreślenie zasługuje 100-procentowa skuteczność Łukasza Krawca zza linii 6,75 m. Oddał sześć rzutów i wszystkie były celne. Warto także dodać, że swoje pierwsze punkty w jarosławskich barwach zdobył – pozyskany przed tym spotkaniem z Sokoła Łańcut – Hubert Kurek. Finalnie zakończył zawody z double-double. Dobrą wiadomością jest także powrót Bartłomieja Reicherta, czyli zawodnika, który bardzo się przyczynił do awansu AZS PANS do II ligi. Na parkiecie pojawił się w III kwarcie, bo T. Fortuna słusznie nie chce rzucającego obrońcy jeszcze zbytnio forsować. Trafił „trójkę”. Najważniejszą postacią w zespole gości był jednak Cezary Gumiński, który po I połowie poważnie mógł myśleć o triple-double (18 pkt; 6 zbiórek, 5 asyst). Zebrał te liczby w niecałe 14 minut.

Reklama

W II połowie po stronie gości częściej na parkiecie występowali zawodnicy z ławki. Ale to nie przeszkodziło im zdobyć w tej części gry 68 punktów. Zabawa trwała na całego i szkoda tylko, że trener T. Fortuna nie miał statystyk „na żywo”. Bo gdyby je miał, z pewnością dałby szansę gry w IV ćwiartce C. Gumińskiemu. Po pół godzinie gry brakowało mu jednej asysty do zacnego, wspomnianego triple-double. Nie dostał takiej szansy. Szkoda. Ładnie by wyglądało...

 

Niedźwiadki Przemyśl – AZS PANS Jarosław 75:130 (19:36, 21:26, 15:33, 20:35)

  • Punkty: F. Olejarz 18 (1x3; 11 zb.), M. Barszczak 16 (3x3), D. Walciszewski 16 (1x3), O. Osowskyj 11, M. Słowik 7, K. Walciszewski 4, F. Zaworski 2, M. Kindlik 1, A. Kijanka 0 (N); C. Gumiński 26 (10 zb, 9 as.), Ł. Krawiec 21 (7x3), Ł. Argasiński 14 (3x3), B. Czerwonka 13 (3x3), H. Kurek 13 (11 zb.), M. Płowy 12 (2x3), P. Dobrzański 11, W. Majka 7 (1x3), D. Kuźniar 6, B. Reichert 3 (1x3), G. Gwiazdoń 2, A. Mikołajko 2 (AZS).
  • Sędziowali: Tomasz Trybalski i Łukasz Pawłoś (obaj z Przemyśla). Widzów: 50.
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 24/01/2026 17:16
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości