Reklama

Leoś był ozdobą przemyskiego baru. Teraz czeka na nowy dom

Od kilku tygodni w Gabinecie Weterynaryjnym „rzeKotka” w Żurawicy przebywa wyjątkowy gość. Mierzący 1,20 metra legwan zielony. Prowadzące ośrodek małżeństwo lekarzy weterynarii Joanna i Piotr Pawlikowscy nazwali go „Leoś” i usilnie poszukują dobrego domu, w którym przypominający małego smoka, ale niezwykle sympatyczny gad spędzi resztę życia.

Lekarze weterynarii w „rzeKotce” w Żurawicy pierwszych pacjentów przywitali w kwietniu 2013 r. Historia placówki nie jest zbyt długa, ale – jak mówi dr Piotr Pawlikowski – jeszcze wszystko przed nimi. Pan Piotr ukończył studia weterynaryjne w 2012 r. na Wydziale Medycyny Weterynaryjnej Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu. W czasie studiów odbył praktyki w Miejskim Ogrodzie Zoologicznym we Wrocławiu, Lecznicy „Ada” w Przemyślu i Ośrodku Rehabilitacji Dzikich Zwierząt w Przemyślu oraz Przychodni Weterynaryjnej dla Zwierząt Egzotycznych „Oaza” w Warszawie. Należał również do Studenckiego Koła Naukowego Zwierząt Egzotycznych, gdzie zgłębiał tajniki ich diagnostyki i leczenia. Jest jednym z niewielu na Podkarpaciu lekarzy weterynarii specjalizujących się w chorobach zwierząt dzikich i nieudomowionych.

– To nowa specjalizacja. Przez kilka lat studiowałem tylko po to, aby leczyć gady, płazy, owady, ale także dzikie ptaki czy gryzonie. Coraz więcej ludzi decyduje się na trzymanie w warunkach domowych różnych gatunków, by wspomnieć choćby o szopach praczach czy skunksach. Moja specjalizacja daje mi także możliwość leczenia zwierząt kopytnych, takich jak jelenie, daniele czy sarny – tłumaczy lek. wet. P. Pawlikowski. – Mieszkam w Przemyślu, pochodzę z województwa łódzkiego. Zdecydowaliśmy się założyć lecznicę w Żurawicy, bo w Przemyślu jest już wiele lecznic dla zwierząt. Pierwszymi moimi pacjentami tutaj były oczywiście żółwie. Zwłaszcza tak zwane podłogowe. Ludzie nie wiedzą, jak hodować w domach takie gady i te zaczynają chorować. Najczęściej po dwudziestym roku swojego życia. Nazwa placówki to taka gra słów, bo nie możemy się ograniczyć jedynie do leczenia zwierząt egzotycznych. Taką jest rzekotka. Leczymy również koty czy psy. Stąd ta słowna zbitka. Jest nas tu trójka lekarzy i technik – wyjaśnił.


fot.Mariusz Godos
Legwan zielony to jak na razie największe wyzwanie dla lek. wet. Piotra Pawlikowskiego.

Reklama

Nie każde zwierzę jest do głaskania

Do tej pory największym wyzwaniem jest „Leoś”. Dorosły, 8-letni legwan zielony. Jak trafił do „rzeKotki”? – O tym legwanie słyszałem już kilka lat temu. Wówczas właściciel jednego z  przemyskich barów kupił go, aby był maskotką lokalu. Trzymany był tam kilka lat, ale głośna muzyka, światła, huk to[paywall] nie klimaty tego zwierzęcia. Po pewnym czasie owy właściciel wyprowadził się z Przemyśla i gad trafił do miłej, starszej pani. Opiekowała się nim na tyle, na ile miała możliwości, ale bardzo starannie. Niestety, zachorowała i poprosiła mnie o pomoc. Nie radziła już sobie z nim. Ma grubo ponad metr wielkości, waży cztery kilogramy. Potrafi być agresywny. Stroszy się, nadyma policzki, potrafi ugryźć, bije ogonem. Szukamy mu domu – wyjaśnił pan Piotr. – Mam już dwa zgłoszenia od ludzi, którzy w domach dysponują odpowiednimi warunkami, mają specjalne woliery i chcą go zabrać do siebie. To ludzie świadomi, jak takie zwierzę trzymać. A tak na marginesie, pamiętajmy, że kupując takie egzotyczne zwierzęta, najpierw trzeba poznać jego behawioryzm. Jak żyje i gdzie, jak się zachowuje. Nie każde jest do głaskania. Jeśli nie zapewnimy mu odpowiednich warunków, będzie cierpieć. Cierpieć powoli, po cichu. Ludzie czasami przychodzą i mówią, że coś się z takim czy innym gatunkiem dzieje od wczoraj. To nieprawda. Cierpiał wcześniej, ale o tym nie powiedział – podsumował lek. wet. P. Pawlikowski.


MG
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Ozzman - niezalogowany 2017-09-15 19:40:06

    Piękny !!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Azmitiel - niezalogowany 2017-09-16 10:07:21

    Co za kretyni wpadli na pomysł trzymania zwierzaka w barze.  

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Mnich - niezalogowany 2017-09-18 09:12:11

    To ten z neo ?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama