Reklama

Lepsze przyjazne miejsce zabaw dla dzieci czy wiata śmietnikowa?

Jedni chcą śmietników, inni placu zabaw. Wśród mieszkańców ulic: Niewiadomskiego, Puszkina, Moniuszki czy Dworskiego w Przemyślu pojawiły się spore wątpliwości, co ma stanąć na wolnym terenie obok szeregu garaży.

Chodzi o spory kawałek niezagospodarowanego terenu na końcu ulicy Niewiadomskiego, tuż obok szeregu garaży. Owa ulica to boczna Moniuszki, króciutka, niespełna 50-metrowa. Dwie duże kamienice. Lwia część mieszkańców tej, ale i wspomnianych ulic należy do wspólnot mieszkaniowych. Odrębną wspólnotę tworzy niemal każda kamienica .

– Wie pan, jest takie przysłowie: gdzie kucharek sześć, tam nie ma co jeść. Wiele osób pokątnie mówi o tym placu zabaw, ale ja już powoli odpuszczam – dowiedzieliśmy się od jednego z mieszkańców ulicy Moniuszki. Zwolennicy placu zabaw wolą pozostać nieco w cieniu, bo nie chcą się narażać większości. Trudno mówić o konflikcie, ale niedopowiedzenia pozostały.
– Nie jest tak, że pomysł stworzenia tam placu zabaw zrodził się niedawno i jest wymysłem moim czy sąsiada. Proszę się rozglądnąć dookoła. Gdzie małe dzieci mają siębawić ? W tym kurzu i śmieciach? Nie twierdzę, że śmietniki z prawdziwego zdarzenia nie są potrzebne, ale uważam, że całą sprawę można było załatwić praktyczniej. Po co na samym środku stawiać wiatę. Przecież można byłoby tam zmieścić  ogrodzoną wiatę i wygospodarować kawałek terenu pod niewielki plac zabaw. Tak, by wilk był syty i owca cała – dowodzi nasz rozmówca.
– Nie mogliśmy już patrzeć na te wszechobecne śmieci. Od dawna prosiliśmy administrację o wykonanie śmietników z prawdziwego zdarzenia. Wreszcie się doczekaliśmy i jesteśmy władzom PGM-u za to wdzięczni. A plac zabaw... Może to nie jest zły pomysł, ale zrodził się zdecydowanie za późno – przekonuje jeden z członków wspólnoty mieszkaniowej przy ulicy Moniuszki.

Władze przyklasnęły pomysłowi
Już 17 marca br. aż trzynaście podmiotów – przedstawiciele wspólnot mieszkaniowych i osoby prywatne – podpisały z miastem umowę dzierżawy na ten teren. Są to mieszkańcy ulic Niewiadomskiego, Dworskiego i Moniuszki. – 31 marca te same osoby podpisały umowę z PGM-em na wykonanie wiaty śmietnikowej. Przez kilkanaście ostatnich lat był problem z ustaleniem, kto ma ten teren sprzątać, gdzie mają stać śmietniki. Teren generalnie był zaniedbany, cieszy więc, że grupa mieszkańców zorganizowała się i znalazła rozwiązanie. To oni, jako dzierżawcy, dysponują tym terenem i przeznaczyli go na powstanie wiaty śmietnikowej. Być może gdyby pomysł budowy placu zabaw pojawił się wcześniej, miałby szanse na realizację – podsumował rzecznik prasowy przemyskiego magistratu Witold Wołczyk.


mars
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama