Pewnie pasowałoby znowu napisać o cenach paliw, ale czy to jeszcze temat nośny? Magiczna granica sześciu złotych pękła. Ekonomiści wieszczą ceny na poziomie siedmiu, ośmiu złotych. Jak cię stać na samochód, to i na paliwo znajdziesz pieniądze. Zatankować musisz. Prosta kalkulacja.
Coraz wyraźniej odczuwalna drożyzna nie powinna nikogo dziwić. Nie pamiętam sytuacji, aby w nowożytnej historii państw jakiemuś rządowi wystarczała rola miłosiernego Samarytanina. Dokładnie jednak pamiętam z nieodległej przecież historii, czym kończy się niekontrolowane rozdawnictwo.
Miłosierny Samarytanin bardzo szybko zmienia się w pragmatycznego bankiera, a obdarowany musi oddać w dwójnasób to, co wydawało mu się, że dostał. Jak świat światem nie ma nic za darmo. Nie ma więc sensu płakać nad rozlanym mlekiem (swoją drogą ceny nabiału też rosną), tylko z pokorą godną obdarowanego obywatela ratować budżet państwa, płacąc coraz wyższe podatki, rachunki za prąd, gaz, paliwo i parę innych rzeczy.
Tak to już jest, ale czy wszyscy zechcą taki stan rzeczy zaakceptować? Na to pytanie rządzący powinni dość szybko poszukać odpowiedzi. Drożyzna uderza głównie w obdarowaną większość, a to powinno martwić każdy rząd. Trudno też powstrzymać raz obudzone nadzieje socjalne.
Można próbować przez czas jakiś umiejętną polityką informacyjną obracać kota ogonem, ale liczby nie kłamią. Jak już się wstanie od telewizora, trzeba przecież pójść do sklepu, a tam przy kasie wystarczy przyjrzeć się na przykład osobom starszym. Naga prawda – jak to się mówi.
Skoro o liczbach mowa. Przerażają liczby podawane przez Ministerstwo Zdrowia. Liczba zachorowań na koronawirusa w październiku lawinowo rośnie. Nieodparcie powracają obrazy z końcówki ubiegłego roku. Wszyscy powinniśmy je pamiętać. Znowu zwiększa się liczba zgonów. Spora grupa zmarłych nie zaszczepiła się.
Mam nadzieję, że kiedyś przyjdzie czas, oby jak najszybciej, na rzetelną ocenę kondycji służby zdrowia, systemu jako całości. Nie można zaakceptować założenia: służba zdrowia była, jest i będzie niereformowalna, niedoinwestowana, nienadążająca za wymogami cywilizacyjnymi. Tu już nie o liczby chodzi, a o nasze zdrowie i życie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze