Od lat trwa pełna emocji dyskusja między leśnikami, samorządem a ekologami optującymi za powstaniem Turnickiego Parku Narodowego. Jego zasięg obejmowałby w głównej mierze Nadleśnictwo Bircza oraz tereny przyległe. To tłumaczy ogromne zainteresowanie mieszkańców tych okolic, dla których nadleśnictwo jest największym lokalnym pracodawcą.
Temat parku od lat regularnie pojawia się na sesjach gminnych, wywołując emocje. Ekolodzy powtarzają, że nie mają zamiaru nikomu odbierać pracy. Zwracają uwagę na niepowtarzalne piękno podbirczańskich lasów w niczym nieustępujących bieszczadzkim. Ponadto mocno krytykują traktowanie przez leśników drzewostanu jako fabryki do produkcji drewna. Ich zdaniem jesteśmy zobowiązani do ochrony najcenniejszych gatunków i ekosystemu dla następnych pokoleń. Jesteśmy im to winni – twierdzą.
Dyskusja jest jak na razie bezowocna. Bo sami ekolodzy jasno zdają sobie sprawę, że bez zgody samorządu powstanie parku jest niemożliwe. Przedstawiciele mieszkańców na ostatniej sesji gminnej w Birczy pytali: – Lisy i wilki chodzą pod ścianami domów. Liczy się ślimak, liczy się robaczek. A my się nie liczymy? Jak my mamy żyć? Do argumentów emocjonalnych wójt Gągola dodał trochę matematyki. – Nadleśnictwo wydaje na usługi leśne ok. 10 mln zł rocznie. Według jego wyliczeń, żeby wypełnić lukę po ewentualnym ograniczeniu gospodarki leśnej, gminę musiałoby dziennie odwiedzać 456 turystów, którzy za jeden nocleg płaciliby 60 zł. Zarówno on, jak i przedstawiciele Lasów Państwowych powątpiewali, czy tyle osób by przyjeżdżało i czy gmina jest gotowa na ich przyjęcie – piszemy w tekście „Mamy nadzieję, że psy wilkom smakowały” – z aktualnego wydania Życia Podkarpackiego.
Obie strony mają swoje racje. Jak na razie racje samorządu, nadleśnictwa, mieszkańców są oparte na konkretnych szacunkach, wyliczeniach. Dlatego ich obawy są w pełni zrozumiałe. Jeżeli w ich nastawieniu miałoby się coś zmienić, musieliby dostać bardzo konkretną propozycję. A takiej nie widać.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy."Co stanie się z namiGdy wytną ostatnie drzewoCo stanie się z namiGdy zabiją ostatnie zwierzęCo stanie się z namiGdy zatrują ostatnie źródłoCo stanie się z namiGdy zabiorą nam powietrzeDopiero gdy ranyPokryją wasze ciałaZrozumiecie wreszcieże ludzkość oszalała''DEZERTER - CO STANIE SIĘ Z NAMI - TEKSTOWO.PL
YOUTUBE.COM - SOULJA HOOLIGANS - MATKA ZIEMIA
''Istnieje niebezpieczeństwo, że to, co tak cieszy oczy i raduje ducha może ulec zniszczeniu'' - Jan Paweł II
Niech poszerzą Park o "miasto" Przemyśl... Szczury już biegają w najlepsze. A nawet ten powyżej "su-metal" vel Aserix za pewne mógłby być głównym gajowym tego parku. On lubi zwierzęta i liście z drzewa mu smakują.
Przstancie judzic zieloni komunisci , Przeciez nie od dzisiaj wiadomo ,ze lasy sadzi sie po to ,azeby po kilkudziesieciu latach ciac. Ciagle judzicie .Jesli cos wam nie odpowiada , to jedzcie do Szwabstwa, w Bawarii i tam wydzierajcie wasze antypolskie mordy na Germancow.
Po prostu dbajmy o siebie i wtedy wszystko będzie dobrze.
"Co stanie się z namiGdy wytną ostatnie drzewoCo stanie się z namiGdy zabiją ostatnie zwierzęCo stanie się z namiGdy zatrują ostatnie źródłoCo stanie się z namiGdy zabiorą nam powietrzeDopiero gdy ranyPokryją wasze ciałaZrozumiecie wreszcieże ludzkość oszalała''DEZERTER - CO STANIE SIĘ Z NAMI - TEKSTOWO.PL
YOUTUBE.COM - SOULJA HOOLIGANS - MATKA ZIEMIA
''Istnieje niebezpieczeństwo, że to, co tak cieszy oczy i raduje ducha może ulec zniszczeniu'' - Jan Paweł II