Beniaminek KS Wiązownica-Wisłoczanka Tryńcza jest najbardziej regularny z całego V-ligowego towarzystwa. Nie dziwne więc, że odjeżdża w tabeli najgroźniejszym rywalom, których obecna forma pozostawia wiele do życzenia.
Czuwaj Przemyśl poległ w Torkach z przeżywającym kryzys Orłem, który wcześnie poniósł cztery porażki z rzędu. Dalszy komentarz jest zbędny. Wólczanka Wólka Pełkińska nie dała rady wygrać w Lisich Jamach ze Startem. Tym samym Startem, który na przemyskich drużynach zarobił 4 na 6 możliwych punktów. A propos drugiej przemyskiej drużyny. Polonia poniosła drugą z rzędu porażkę. Tym razem w Pruchniku ze Startem, który był faworytem tej potyczki i nie zawiódł. Porażkę absolutnie zasłużoną, która zepchnęła zespół Pawła Załogi na 8. miejsce w tabeli. Niesamowitą remontadę swoich pupili zobaczyli kibice w Tuczempach. Bardzo słabo spisujący się w rozgrywkach LKS Skołoszów wygrywał z Piastem do 92. min. Wówczas trafił Wiktor Sebastyanka, a cztery minuty później Rafał Noga dał wygraną gospodarzom. W Piwodzie strzelali tylko piłkarze Gorliczanki Gorliczyna. Łącznie cztery razy. Raz do własnej bramki, ale to nie miało kompletnie żadnego znaczenia, bo wówczas mecz już był rozstrzygnięty. W meczu zespołów z ogona tabeli także było sporo emocji. Strzelający jak z nut, lider klasyfikacji strzelców Oskar Kuźmiński w pojedynkę nie był jednak w stanie przeciwstawić się Płomieniowi Morawsko, który wygrał po raz czwarty w sezonie. Wreszcie na miarę swoich możliwości zagrał Dąb Dobkowice. A zadania nie miał łatwego, bo Sanoczanka Święte z meczu na mecz prezentuje się lepiej. W Dobkowicach nie miała jednak na tyle argumentów, aby nie przegrać zasłużenie i zdecydowanie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze