Według Ustawy o samorządzie gminnym interpelacja składna przez radnego powinna dotyczyć spraw o istotnym znaczeniu dla miasta czy gminy. Niebawem minie pół kadencji Rady Miejskiej w Przemyślu. Osoby w niej zasiadające od końca listopada 2018 r. do połowy maja 2021 r. złożyły łącznie 730 interpelacji. Nie ma co ukrywać: w wielu przypadkach pisma te zupełnie mijały się z ich przeznaczeniem. Radny pyta, władza odpowiada, ale czy rzeczywiście korzyści ma z tego zwykły mieszkaniec?
Interpelacja przysługuje każdemu radnemu, czy to województwa, powiatu, miasta czy gminy. Od 1 stycznia 2018 r., na mocy jednego z artykułów Ustawy o samorządzie gminnym. Wedle zapisów tamże zawartych interpelacja powinna dotyczyć spraw o istotnym znaczeniu dla gminy, zawierać krótkie przedstawienie stanu faktycznego, będącego jej przedmiotem oraz wynikające z niej pytania.
Dokumenty tego rodzaju składane są na piśmie do przewodniczącego rady, który przekazuje je niezwłocznie prezydentowi czy wójtowi. Ci zobowiązani są udzielić odpowiedzi (także na piśmie) nie później niż 14 dni od dnia otrzymania interpelacji[paywall]. Treść interpelacji oraz udzielonych odpowiedzi musi zostać podana do publicznej wiadomości poprzez publikację w Biuletynie Informacji Publicznej i na stronie internetowej miasta czy gminy.
Warto dodać, że w wykonywaniu mandatu radny ma prawo (jeżeli nie narusza to dóbr osobistych innych osób) m.in.: do uzyskiwania informacji i materiałów, wstępu do pomieszczeń, w których znajdują się te informacje i materiały oraz wglądu w działalność urzędu miasta czy gminy, a także spółek z udziałem miasta czy gminy, z zachowaniem przepisów o tajemnicy prawnie chronionej.
Tyle teoria. W przemyskiej radzie miejskiej zasiada 23 radnych. Z pięciu ugrupowań oraz jedna radna niezależna. Jak już wspomnieliśmy, od końca listopada 2018 r. do połowy maja 2021 r. złożyli oni łącznie 730 interpelacji.
– To sporo, ale nie mam porównania z poprzednią kadencją. Wcześniej nie było to zliczane, każdy z radnych składał, jak chciał i ile chciał. Teraz ile chce – może, ale każda musi przejść przez nasze biuro. Od listopada 2018 roku, czyli z chwilą objęcia stanowiska prezydenta miasta przez Wojciecha Bakuna, każda interpelacja i odpowiedź na nią jest wprowadzana do specjalnego rejestru w BIP-ie. Absolutnie nie jestem w stanie, choćby w przybliżeniu, powiedzieć, jaki procent z nich jest skuteczny i kończy się szczęśliwym finałem – powiedziała nam kierownik Biura Rady Miejskiej i Współpracy z Zarządami Osiedli Joanna Solska.
I najprawdopodobniej nikt nie jest w stanie oszacować skuteczności interpelacji. Czyli przede wszystkim odpowiedzi na pytanie: czy zainteresowanie się problemem mieszkańca przez radnego przyniosło wymierny efekt?
Pokusiliśmy się policzyć – z podziałem na poszczególnych radnych i kluby radnych, funkcjonujące w przemyskiej radzie miejskiej – kto ile interpelacji złożył. Powstałego zestawienia w żadnym wypadku nie należy traktować jako rankingu pracowitości radnych. Nie w kategoriach: ten złożył naście interpelacji – jest super, inny wcale – jest be. To co prawda w jakiś sposób świadczy o aktywności wybrańców lokalnej społeczności, ale nie zawsze ma to przełożenie na skuteczność.
Przez ponad miesiąc 2018 r. radni złożyli 45 interpelacji. Rekordowym był 2019 r., kiedy do biura rady wpłynęło aż 339 takich pism. W 2020 r. było ich 234, zaś przez pięć i pół miesiąca br. – 112.
Najliczniejszym, bo liczącym sześciu radnych, klubem w radzie jest Klub Radnych Koalicji Obywatelskiej. Przez prawie 2,5 roku złożyli łącznie 84 interpelacje. Drugim co do wielkości jest Klub Radnych Wspólnie dla Przemyśla. Ci z kolei interpelowali 138 razy.
Najwięcej interpelacji złożyli radni Klubu Radnych Prawa i Sprawiedliwości – 299. Radni Klubu Radnych Regii Civitas – 190, zaś Naszego Przemyśla – 29. Radna niezależna Monika Różycka złożyła 9 interpelacji. Te liczby nie zgadzają się z ogólną kwotą 730 pism, bo niektóre interpelacje składane były w duetach, tercetach lub grupach.
Indywidualnie najwięcej interpelacji skierował przewodniczący Rady Miejskiej w Przemyślu Maciej Kamiński (PiS). Aż 216. Kolejnymi w zestawieniu są radni Bartłomiej Barczak (RC) z 89 interpelacjami oraz Andrzej Berestecki (PiS) z 74 zapytaniami.
Pierwszą interpelację w tej kadencji złożyła radna Grażyna Stojak (KO). 23 listopada br. prosiła o ufundowanie nowej płyty nagrobnej zmarłego kilkanaście tygodni wcześniej artysty plastyka Edwarda Kmiecika. Ostatnią, 11 maja br., złożył radny B. Barczak. Pyta w niej prezydenta miasta, kiedy ten wreszcie odpowie na złożoną 18 miesięcy wcześniej interpelację w sprawie akcji „Jedno dziecko – jedno drzewo”.
– Moim zdaniem interpelacja jest bardzo ważnym narzędziem w pracy radnego. Ale nie jedynym. Oprócz pism, staram się interweniować na bieżąco, poprzez inne działania. Mieszkańcy, prosząc radnego o interwencję, chcą, aby ona była jak najszybsza, ale i skuteczna. Cieszę się, że większość moich działań i interwencji można zaliczyć do skutecznych. Oczywiście ich czas jest różny. Czasem kilka dni, a czasem kilka tygodni czy miesięcy. Warto pomagać mieszkańcom i przede wszystkim ich słuchać. Interpelacja pozwala przede wszystkim na uzyskanie szybkiej informacji, a przez to podjęcie szybkich działań w danych sprawach. Jestem przekonany, że gdyby nie było tego narzędzia w pracy radnego, byłoby trudniej. Ponadto jest to też element oceny pracy radnego, tym bardziej że są one dostępne na stronie urzędu i każdy mieszkaniec ma do nich dostęp – powiedział M. Kamiński (PiS).
Jest sześciu radnych, którzy przez 2,5 roku nie przekroczyli liczby dziesięciu złożonych interpelacji. Trzech z nich nie złożyło ani jednej. To: Wojciech Błachowicz (KO), Tomasz Kulawik (NP) i Wojciech Rzeszutko (PiS). Czy to znaczy, że źle pracują, że nie zależy im na swoich wyborcach, że biorą dietę za nic?
Wojciech Błachowicz: – Nie chcę tracić czasu na składanie interpelacji. Odpowiedzi na nie są lakoniczne i nic nie wnoszą. Drażni mnie arogancja urzędników, do których nie mam zdrowia. Nie mam też siły wysłuchiwać ich mętnych tłumaczeń. Jeśli chcę coś załatwić dla mieszkańców albo na czymś mi zależy, proszę o to w inny sposób. Bezpośrednio u źródła. Pisanie pism jest dobre, jeśli ktoś chce w sztuczny sposób zobaczyć efekt. To wszystko na pokaz.
Tomasz Kulawik: – Nie biorę udziału w tej dziwacznej konkurencji. Tym wyścigu szczurów na liczbę złożonych interpelacji. Jeżeli mieszkańcy proszą mnie o pomoc, a proszą, pytam bezpośrednio pana prezydenta czy naczelnika odpowiedniego wydziału. Mogę jednak w ciągu dwóch dni napisać 500 interpelacji i je złożyć w biurze rady. Mogę pytać o każdy kosz na śmieci, każdą żarówkę w lampie oświetlenia ulicznego czy każdy nieskoszony klomb. Wówczas jednak znaleźlibyśmy się w oparach absurdu. Nie o to w tym chodzi.
Wojciech Rzeszutko: – Interpelacja jest, i owszem, pewnym narzędziem w rękach radnego, ale nie zawsze skutecznym, jeśli chodzi o rozwiązanie problemu. Jeśli mój wyborca zwraca się do mnie o pomoc, nie piszę interpelacji. Interweniuję u źródła. To zdecydowanie skraca czas.
Liczba złożonych przez przemyskich radnych interpelacji od końca listopada 2018 r. do połowy maja 2021 r. (klubami, alfabetycznie):
Klub Radnych Koalicji Obywatelskiej (6 radnych; 84 interpelacje):
Wojciech Błachowicz – 0
Jerzy Krużel – 3
Ewa Sawicka – 17
Tomasz Schabowski – 25
Grażyna Stojak – 3
Paweł Zastrowski – 36
Klub Radnych Wspólnie dla Przemyśla (5 radnych; 138 interpelacji):
Monika Jaworska – 29
Marcin Kowalski – 72
Tomasz Leszczyński – 17
Mirosław Majkowski – 11
Andrzej Zapałowski – 9
Klub Radnych Prawo i Sprawiedliwość (4 radnych; 299 interpelacji):
Andrzej Berestecki – 74
Daniel Dryniak – 9
Maciej Kamiński – 216
Wojciech Rzeszutko – 0
Klub Radnych Regia Civitas (4 radnych; 190 interpelacji):
Robert Bal – 54
Bartłomiej Barczak (został radnym 25 marca 2019 r.) – 89
Małgorzata Gazdowicz – 13
Grzegorz Hayder (złożył mandat 25 marca 2019 r.) – 7
Dariusz Lasek – 27
Klub Radnych Nasz Przemyśl (3 radnych; 29 interpelacji):
Tomasz Kulawik – 0
Bogumiła Nowak – 10
Janusz Zapotocki – 19
Radna niezależna Monika Różycka – 9
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Jakie są efekty tych 730 interpelacji? Co takiego pozytywnego dokonało się w Przemyślu? Gołym okiem widać, że część młodych już stąd zwiała, a miasto stało się skansenem, sympatycznym i cichym miastem emerytów i rencistów. Bez przyszłości dla młodego pokolenia. Witryny pustych lokali straszą, a radni piszą, bo co innego potrafią zrobić? Na to miasto trzeba mieć pomysł, a nie bezradnych i nieporadnych od kilku kadencji.
Jeden radny nic nie zrobi.Reszta śpi.
Życie Podkarpackie już dawno sięgneło dna pisząc za kasę i na zawołanie pisu. Powiem szczerze, że radny Kamiński jest największym szkodnikiem w Przemyślu i basta. Nic dla miasta nie zrobił i nie zrobi. Przejrzałem sobie spis interpelacji dostępny na bip urzędu i powiem tak, że moja 16letnia córka napisałbym konkretniej. On pisze po 2 do 3 interpelacji i pyta o to samo.
Potrafią - narobić jeszcze większego gnoju, jaki jest na dzień dzisiejszy !!!
Jak dla mnie to pokazuje jak kto pracuje. Natomiast mi osobiście pomógł Pan Kamiński, również pisząc interpelacje.
Chcielibysmy miec takiego radnego jak Kaminski. Hejtujcie sobie jeszcze wiecej, i tak wam to nic nie da,bo ludzie swoje i tak wiedza. Napluliscie na niego tyle,ze na innych to juz nie robi zadnego wrazenia. Opluwacie,bo zrobil sie niewygodny. No ma sie rozumiec,ze radny ktory biega po urzedzie i ciagle rosci i cos chce dla ludzi staje sie kula u nogi. Panie Przewodniczacy,niech sie Pan trzyma. !!!
Od pomagania mieszkańcom i załatwiania ich spraw powinien być UM. Jeśli nie spełnia swojej roli to znaczy, że jest źle zarządzany.
Tu macie przykład interpelacji radnego; https://przemysl.naszemiasto.pl/budynek-w-pikulicach-grozi-zawaleniem-radny-marcin-kowalski/ar/c1-8282710W miarę rozgarnięty uczeń szkoły średniej jest w stanie na podstawie dostępnych map geodezyjnych i innych danych w internecie określić w jakich granicach leży pokazany na zdjęciach budynek i tym samym wskazać właściwość urzędu do załatwienia tematu. Kogo wybieramy tego mamy.
brawo.dowiedziałem sie że sprawy można też zgłaszać do radnych i ci interpelują. WIęc opowiadam.....jestem jednym z wieklu mieszkanców ulicy Herburtow.od dobrych kilku lat we wczesnych godzinach rannych a to około 4.30 ,na pewno przed 6.00 w kierunku m.sierakoscce jedzie kilkanascie ciezarowek tzw wanien po kruszec do zwirowni.nastepnie zaladowane po brzegi ciezkie wazace okolo 40 ton zestawy wracaja ta sama trasa przekraczajac dopuszczalny tonaz i predkosc.Pojazdy te przejezdzaja m,in prze most laczacy przemyśl i Pikulice przed ktorym ustawiony jest znak zakazu przejazdu pojazdow o masie przekraczajacej 15 ton ktory z premedytacją łamią.O powyzszym mieszkańcy i ja zawiadomiałem wielokrotnie różne instytucje z których jedynie Policja podejmuje działania umożliwiające nam normalne życie.Problem zgłoszony dziś rano spotkał się z pozytywnym działanie Policji i Pan policjant wykonuje teraz swoję czynności skutecznie i dzieki im za to.Zawiadomiona Inspekcja Transportu drogowego ktora w rzeczywistości ma odpowiednie srodki do przeprowadzania kontroli takich pojazdów zlała temat informując aby powiadomić pismem i oni się zastanowią jak do tego podejśc ...no chyba lepiej łowić kierowców na Krakowskiej.Ale chyba ożywi ich powiadomienie o tym ich Głównego Inspektora i wymusi kreatywność.Zawiadomiony o tym fakcie Zarząd Dróg miejskich w Przemyśłu po przełączeniu kilkakrotnycm do osoby kompetentnej a to Pani która nie raczyła się przedstawić(stanowisko tajne) oswiadczyła żeby powiadomic ją o tym fakcie pismem aby miała podkładkę,tylko do czego zapytałem ,samochody o duże ładowności niszczą jej droge zaktórą my płacimy a ona zarządza a ja mam prócz ustnego powiadamiac jakąś podkładką ,,,co jjest .....zdm mam samochody,trochę kreatywności wizja na miejscu chwilę pobytu na swiezym powietrzu nie zaszkodzi i widzi ,,,,ze jest to prawda.Każe mi powiadamiać policje i straż miejska.Policja zgoda a SM co ma do tego....ludzie ratunku,,,jawna spychologia....Dzwonie więc do mediów jak teraz przystało a wiec do Naszego Zycia Podkarpackiego noooo wysłuchano mnie obiecano ale to już ponad chyba dwa tygodnie i nic.lepiej myć dupe radnym Bakunowi itd. niż zająć sie takim małym ważnym problemem.A droga się niszczy i jest już do dupy a korzysta na tym zarabiając kasę żwirownia, własciciele zestawów tramsportowych i odbiorcy tego ładunku dając w zamiań mało a może nic.Tracimy my ,bo z naszych podatów płacimy nieudolnym urzędnikom funkcjonariuszom i za materiał uzywany do naprawy drogi no i tracimy my ..zdrowie bo nie możemy się w uprzywiliowanym czasie wyspac, pękają nasze domy a to koszty niewymierne.My mieszkancy do tej pory zachowywaliśmy się normalnie ,alarmując wszelkie instytucje ktore powinny nam pomoc ale mając dowód w postaci powiadomien i te instytucje nic nie zrobiły w tym zakresie pewnie w najblizszym możliwym czasie zawiadomimy Prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa przez osoby odpowiedzialne za ten stan rzeczy. Jednocześnie tym wpisem prosimy Pana Przewodniczącego RM w Przemyślu oraz radnych o zainresowanie się tą sprawą ,
Dla siebie chce i dla rodziny, a nie dla nas.Czekamy na jego nowe oświadczenie majątkowe.
Piotr. Komentarz na siłę. Dopisz jeszcze, że Kamiński jest za niski. Daruj sobie. Ha ha ha.Najważniejsze że jest skuteczny.Mnie i moim sąsiadom pomógł.Panie Macieju, dziękujemy.
Hej wy z Herburtow. Na co czekacie.Idźcie do Przewodniczącego.Was też nie zostawi.
Jakim trzeba być idiotą, żeby z tego samego IP pisząc używać innych nickow.
Bzdura. Wystarczy byc troche informatykiem.Kiedys tez to przerabialam,ze zamiast liter wyskoczyly mi kropki. Dwa komentarze napisane szybko ,jeden po drugim .Zbyt szybko oceniasz ludzi.
Zamiast interpelacji to mógłby się postarać żeby miasto dostalo coś z funduszy lokalnych, PiS taki przecież silny w mieście. Np wujka Marka K mógłby zaangażować. A takie pisanie dla pisania to i ja mogę uprawiać i nie muszę być radnym
Ale czego zazdrościć? Radnego? Daj Pan spokój. Skandali? Przecież to jest tylko wstyd? Posiadania komputera? Teraz każdy go ma
Tiry Herburtów - zamiast produkować się na forum lokalnego pisemka wpisami, które nikogo do niczego nie zobowiązują, weź się za pisanie pism do instytucji odpowiedzialnych za działania w tym zakresie. Nie pomoże raz, pisz do skutku, żeby im przynajmniej obrzydzić robotę. A może warto zainteresować tą sytuacją media ogólnokrajowe, a nie tylko lokalne?
3/4 INTERPELACJI NIC NIE WNOSZĄ A ZAJMUJA NIEPOTRZEBYNIE CZAS PRACOWNIKOM URZEDU, ILOŚĆ INTERPELACJI ŚWIADCZY O NIEWIEDZY RADNYCH , A NA WIEKSZOŚĆ ODPOWIEDŻ MAJA W BIP, TYLKO SIE NIE CHCE ..
MZ czy ty kpisz sobie z mieszkancow? Smiesz twierdzic,ze ci radni ,ktorzy interweniuja u Prezydenta marnuja czas urzednikow. ??? Smiesz twierdzic ,ze radny Marcin Kowalski ,ktory na prosbe mieszkancow skierowal interpelacje do Prezydenta w sprawie budynku w Pikulicach ,ktory grozi zawaleniem ,marnuje niepotrzebnie czas urzednikow UM ??? Mam przed soba Gazete Zycie Podkarpackie i widze,ze radny ten zlozyl do Prezydenta 72 interpelacje,wiec wykonczyl ten Urzad. !?!? Radny Barczak zlozyl 89 interpelacji, Kaminski 216 ,a Berestecki 74. I tylko przez tych radnych Urzad Miasta w Przemyslu splaitowal. ???To jak ma wygladac praca radnego? Jak ma interweniowac radny do Prezydenta,ktory jest decyzyjny? Moze maja na Prezydenta gwizdac przez okno ???,albo specjalna infolinie dla nich?? To jak ocenisz MZ tych radnych,ktorzy wogole nie interweniowali do Prezydenta. Zlozyli interpelacji ZERO z zadnym skutkiem ?? Jak?? Co robili przez ponad 2 lata. Byli grzeczni i nie zaklocali ciszy w Urzedzie?
Radny Kowalski dobrze by zrobił gdyby zajął się czymś w Przemyślu. I choć trochę ogarnął kto i za co odpowiada. No po prostu totalny brak rozeznania i szukanie rozwiązania problemu nie tam gdzie jest to w ogóle do rozwiązania. A tak w ogóle radni nie powinni być od kreowania polityki miasta, pracy nad jego rozwojem itp. , a nie od pisania interpelacji i robienia szumu wokół siebie głównie? I wyczekiwania na jaki stołek da się lub kogoś z rodziny wcisnąć? Tak tylko pytam.
interpelacje?.....hm.... "taż to śzok" jak mawiał Kazimierz Pawlak
Dlaczego ten radny nie obudzi swojej konkubiny, żeby coś zrobiła dla miasta, które płaci jej ponad TYSIĄC zł. miesięcznie diety za nic. Jakby Kamiński chciał dobrze dla miasta, a nie dla siebie, to by ją zachęcił do jakiejkolwiek pracy na rzecz miasta.
Maciek znowu piszesz o IP urzędowego.wstydu nie masz. Jesteś tak żałosnym karłem i lizusem że historia.
Kamiński pomaga swoimi interpretacjami, jak zmarłemu kadzidło.
Do kościoła bez konkubiny chodzi, z dziećmi wogóle nie wychodzi. Będzie to krótka miłość, ale przynajmniej Monika ustawi się do końca życia. Może do obecnego męża wróci.Głośno myślę
Ciągle pyta jak ktoś co dopiero przyjechał do Przemyśla.
Jakie są efekty tych 730 interpelacji? Co takiego pozytywnego dokonało się w Przemyślu? Gołym okiem widać, że część młodych już stąd zwiała, a miasto stało się skansenem, sympatycznym i cichym miastem emerytów i rencistów. Bez przyszłości dla młodego pokolenia. Witryny pustych lokali straszą, a radni piszą, bo co innego potrafią zrobić? Na to miasto trzeba mieć pomysł, a nie bezradnych i nieporadnych od kilku kadencji.
Jeden radny nic nie zrobi.Reszta śpi.
Życie Podkarpackie już dawno sięgneło dna pisząc za kasę i na zawołanie pisu. Powiem szczerze, że radny Kamiński jest największym szkodnikiem w Przemyślu i basta. Nic dla miasta nie zrobił i nie zrobi. Przejrzałem sobie spis interpelacji dostępny na bip urzędu i powiem tak, że moja 16letnia córka napisałbym konkretniej. On pisze po 2 do 3 interpelacji i pyta o to samo.