Właściciele niepublicznych żłobków w Przemyślu mówią wprost: 200 zł na utrzymanie jednego dziecka miesięcznie to skandal. Jeśli to się nie zmieni, będą musieli placówki zlikwidować. Wcześniej jednak część z nich, tuż przed świętami, chce zorganizować pikietę pod przemyskim magistratem. Przyjdą wspólnie z opiekunkami, z dziadkami i rodzicami żłobkowych dzieci. Na proteście mają się też pojawić mali podopieczni placówek.
Na miesięczne utrzymanie jednego dziecka w żłobku potrzebna jest kwota ok. 1 tys. zł. Przemyscy radni zdecydowali o obniżeniu od przyszłego roku dofinansowania na niepubliczne żłobki do 200 zł miesięcznie na jedno dziecko. Resztę muszą zapłacić rodzice. Pytanie tylko, kogo na to będzie stać?[paywall]
– Wychodzi na to, że rodzice będą musieli zapłacić czesne w wysokości około ośmiuset złotych. Rozmawiałam z rodzicami maluchów z mojego żłobka. Powiedziałam im, że jestem zmuszona od 1 stycznia przyszłego roku zlikwidować żłobek, bo placówka się nie utrzyma – tłumaczy właścicielka żłobka „Ptasie Mleczko” Magdalena Fołta. – Po dyskusjach ustaliliśmy, że czesne ma wynosić siedemset złotych, a ja będę pracować częściowo jako wolontariuszka. Trzy czwarte rodziców zgodziło się, ale to za mało, by żłobek mógł funkcjonować. Ten sam problem dotyczy wszystkich niepublicznych żłobków w mieście. Ogromna szkoda, bo placówka spełnia swoje funkcje. Mamy komplet, już nie przyjmujemy zapisów na przyszły rok – dodała.
Właściciele przemyskich niepublicznych żłobków chcą się najpierw spotkać z radnymi, by zapytać, czy jest szansa na zwiększenie kwoty dofinansowania. Kwotą wyjściową, do negocjacji, jest 600 zł miesięcznie na dziecko. – W innym wypadku zaproponujemy, by miasto nas przejęło, chcemy się przekształcić w żłobki publiczne. Jeśli to nic nie pomoże, zorganizujemy pikietę pod urzędem miasta. Chęć uczestnictwa w proteście wyraziły już opiekunki, rodzice, babcie, dziadkowie, z dziećmi w wózkach lub na rękach. A pomyśleć, że w 2013 roku władze miasta zapewniały nas, że bardzo nam pomogą, kiedy założymy niepubliczne żłobki. Tyle zostało z zapewnień pana prezydenta – zapowiedziała pani Magda.
Prowadzący żłobki nie rozumieją, dlaczego w Przemyślu nie powstał ani jeden żłobek z programu „Maluch”. – Od 2011 roku funkcjonuje rządowy program, na który minister pracy i polityki społecznej przeznacza miliony złotych. Rzeszów wykorzystał pieniądze. Dzięki funduszom z programu powstało w tym mieście osiem publicznych żłobków, w których jest 1097 miejsc. W planach jest budowa kolejnych takich placówek. Rodzice płacą 350 złotych miesięcznie. Podobne żłobki powstały także w innych miastach na Podkarpaciu, tylko nie w Przemyślu – stwierdziła M. Fałta.

fot.Mariusz Godos
W żłobku „Ptasie Mleczko” przy ul. Rosłońskiego nie ma już miejsc na przyszły rok.
Pani Magda wysłała w tej sprawie długi list do telewizji TVN. Niebawem ma powstać materiał filmowy. Oto fragment pisma: „(...) W lecie była rocznica żłobka. Zaprosiłam prezydenta miasta. Wszystkie mamy i córki ubrały się na biało i założyły wianki na głowy. To miał być symbol. Symbol nas, kobiet, matek, które są mądre, wykształcone, piękne i które chcą się rozwijać. Ten rozwój jest możliwy tylko wtedy, gdy ma się spokojny umysł. To nie jest takie proste, pójść do pracy i zostawić dziecko z obcą babą. Nasze mamy są spokojne o swoje dzieci. Chciałyśmy to pokazać panu prezydentowi. Myślałam, że nam pomoże. Prezydent nie przyszedł, bo poszedł na imprezę z Caritasu. No ok, jak nie drzwiami, to oknem. Sama poszłam do prezydenta w tej sukience, w tym wianku i z tortem. Rozmowa była bardzo uprzejma. Prezydent powiedział, że „sprawa żłobków w Przemyślu i dofinansowania jest mu bardzo bliska”. Tak się ładnie uśmiechał, a że jest przystojny, to mu uwierzyłam. Jest super w naszym mieście. Wystarczy przejść się głównymi ulicami i policzyć puste witryny sklepów. Opłaty za wynajem lokali zarówno od prywatnych właścicieli, jak i tych od miasta, są tak wysokie, że nikomu tutaj nic się nie opłaca. Mamy za to kładkę, śmieszny wodny plac zabaw, coś tam dla ryb i jest super. Może tutaj trzeba kraść, robić różne machloje albo w końcu postarać się o „znajomości”? (...)”.
Jak się dowiedzieliśmy w Urzędzie Miasta Przemyśla, zmiana uchwały o dotacjach dla niepublicznych żłobków i klubów dziecięcych została spowodowana zakwestionowaniem przez Wojewódzki Sąd Administracyjny sposobu ich rozliczania. – Najkrócej mówiąc, zgodnie ze starymi zasadami miasto dotowało faktyczną obecność dziecka w żłobku lub klubie dziecięcym, teraz, na podstawie podjętej na ostatniej sesji uchwale, dotacja naliczana jest za samą gotowość do przyjęcia dziecka. Ogólna kwota zabezpieczona na ten cel w budżecie na 2015 rok to około 330 tysięcy złotych, podobnej wysokości pieniądze przewidziane są w projekcie budżetu na rok 2016. Zmniejszy się natomiast kwota jednostkowej dotacji na dziecko miesięcznie i wyniesie ona 200 zł w przypadku żłobków i 100 zł w przypadku klubów dziecięcych. Była to propozycja przedłożona radnym zgodna z możliwościami finansowym miasta. Udzielanie dotacji na ten cel jest zadaniem fakultatywnym samorządów, niemniej jednak zależy nam na wspieraniu niepublicznych żłobków, a szczególnie na odciążeniu rodziców. Nie mamy jednak wpływu na wysokość opłat opiekunów dzieci, o czym świadczy fakt, że różnią się one znacznie w poszczególnych żłobkach i wynoszą od 126 zł do 462 zł. Zresztą opłaty rodziców i dotacja samorządu to nie jedyne źródła finansowania, z których mogą korzystać te placówki. Działalność bieżąca może być także dofinansowana z rządowego programu „Maluch”. W ubiegłym roku skorzystały z niego tylko trzy żłobki niepubliczne w Przemyślu – wyjaśnił rzecznik prasowy magistratu Witold Wołczyk.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.gad pokroju budynia z Krakowskiego Przedmieścia
NIE TRZEBA BYLO LIKWIDOWAC ZLOBKOW PUBLICZNYCH!!!!!!TO BYLO DO PRZEWIDZENIA ZE PREDZEJ CZY POZNIEJ ZLOBKI PRYWATNE BEDA ZAMYKAC BO KOGO BEDZIE NA TO STAC TYLE PLACIC
Dokładnie, przykład idzie z "góry". Oszustów nie sieją, Wolacy ich tylko wybierają :)
w Przemyślu powinni dofinansować cmentarze, katolickie cmentarze, to by się przyjęło i takie z duchem czasu
bez przesady. Panie prezydencie lepiej rozdać rodzicom po 650 zł i oni będą wiedzieć co z tym zrobić . To co biznes chce od miasta 1000zł i 300 od rodziców i życjemy przy 10 dzieciach 1 opiekunka góra 2 i czysty interes
No co ja mogę
gad pokroju budynia z Krakowskiego Przedmieścia
NIE TRZEBA BYLO LIKWIDOWAC ZLOBKOW PUBLICZNYCH!!!!!!TO BYLO DO PRZEWIDZENIA ZE PREDZEJ CZY POZNIEJ ZLOBKI PRYWATNE BEDA ZAMYKAC BO KOGO BEDZIE NA TO STAC TYLE PLACIC