W ubiegłym tygodniu do prezydentów i burmistrzów kilkunastu miast ktoś wysyłał pocztą internetową groźby. Takie trafiły również do prezydenta Przemyśla Wojciecha Bakuna. W dzisiejszym wydaniu „Życia Podkarpackiego” piszemy: 7 sierpnia br., o g. 21.24 na adres e-mailowy Kancelarii Prezydenta Przemyśla Wojciecha Bakuna trafiła wiadomość o treści: „Miarka się przebrała Wojciechu Bakunie, jutro cię zarżnę bydlaku. Zniszczę cię za to, co zrobiłeś swoim mieszkańcom (w tym mi i mojej rodzinie). Szykuj się na koniec”. Groźbę śmierci wysłano z adresu: przemysl.sprawe.gosciu@op.pl.
Prezydent Bakun przyznał, że nie pierwszy raz dostaje pogróżki. Dzieje się to dość często. O ile wcześniejsze ukazywały się w komentarzach na różnych portalach spoełcznościowych, to ostatnia została wysłana na skrzynkę służbową urzędu miasta. Prezydent wpis udostępnił na Facebooku. – Ludzie czasami powinni wiedzieć, z czym się wiąże praca prezydenta.
Często im się wydaje, że to siedzenie w biurze, picie kawy i nicnierobienie. Zrobiłem to także po to, aby uświadomić ludziom, z jakim hejtem czy nagonką często trzeba się mierzyć. Nigdy nikomu nie życzyłem śmierci, więc otrzymywanie takich gróźb do przyjemności nie należy – informuje prezydent Przemyśla.
Od lat piszę o koszmarze hejtu w internecie. Każdy może wylać kubeł pomyj na głowę każdego. Najczęściej bez żadnych konsekwencji. To nie ma nic wspólnego z wolnością słowa. To anarchia i nihilizm słowa. W konsekwencji niszczenie człowieka. Nie jestem fachmanem od kwestii nowoczesnych multimediów, ale moim zdaniem wystarczyłoby wprowadzić wymóg personalizacji wpisów, aby ich anonimowość w znacznym stopniu ukrócić.
Być może chęć do grożenia innym też w ten sposób dałoby się ograniczyć. Śmierć prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza na zawsze powinna pozostać przestrogą.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze