Reklama

Maj miesiącem otwarcia?

05/05/2021 07:24

W ubiegłym tygodniu rząd ogłosił kolejne łagodzenie obostrzeń. Od pierwszego maja można korzystać z salonów fryzjerskich i kosmetycznych. Ma to znaczenie nie tylko higieniczne. Jak się wsłuchać w wypowiedzi osób często korzystających z tych dobrodziejstw, ulubiona kosmetyczka i fryzjerka pełni w czasach pandemicznych również rolę terapeutki.

Można pogadać, zrelaksować się. Przez chwilę zapomnieć o danych statystycznych związanych z pandemią. I, co ciekawe, działa to w obie strony.

Kontakt z klientem jest potrzebny także pracownikom tych branż. Podobnie jest w każdej innej. Przed długim weekendem rozmawiałem z jednym z przemyskich restauratorów. Po wymianie kilku grzeczności ucięliśmy sobie krótką pogawędkę o sytuacji w gastronomii. Oczywiście dania na wynos – tak, ale – zadaniem restauratora – nic nie zastąpi bezpośredniego kontaktu z klientem. Rzecz nie tylko w jakości serwowanych potraw, ale w osobistym kontakcie, rozmowie, klimacie miejsca.

Lada dzień mają ruszyć ogródki przy lokalach, więc jakiś krok do przodu. Podobno pod koniec maja przy zachowaniu reżimów sanitarnych, o ile pozwolą na to statystyki, lokale gastronomiczne zostaną otwarte.

Od połowy maja podczas spacerów i przemieszczania się na świeżym powietrzu będziemy mogli zdjąć maseczki. W pomieszczeniach zamkniętych na razie wszystko pozostaje bez zmian.

Pamiętajmy: noszenie maseczki to nadal jeden z najskuteczniejszych sposobów ograniczania emisji wirusa. Niestety, jak mogliśmy zobaczyć w materiałach dziennikarskich, niektórym aż strach zwrócić uwagę na ich brak. Reagują agresją, ale do takich osób raczej nie trafia żadna argumentacja. Ponadto częste mycie rąk i dystans. No właśnie.

Jak w praktyce zachowają dystans wracające właśnie do szkół dzieci z niższych klas, a w następnych tygodniach starsze oddziały? Ogromna rola – jak zwykle – na barkach dyrekcji i nauczycieli. Ale coś mi się wydaje, że trzeba z góry założyć: powrót dzieci i młodzieży do szkół podyktowany jest przede wszystkim próbą ratowania emocjonalnego tychże.

Ważne są statystyki: spadek zachorowań, zwiększająca się liczba osób zaszczepionych, ale szkody izolacji mogą okazać się nieodwracalne. To ważne argumenty. Ale z drugiej strony, czy warto na kilka tygodni przed wakacjami ryzykować wzrost liczby zachorowań? Nie łudźmy się. Zachowanie reżimów w klasach, na korytarzach, na przerwach jest praktycznie niemożliwe. Zdają się to rozumieć sami uczniowie starszych klas. Apelują do rządu o rozważenie wariantu: wracamy po wakacjach.

Reklama

Maj może się okazać miesiącem otwarcia. Życzmy sobie tego. Warto jednak zachować zdrowy rozsądek.

A maturzystom życzę połamania piór.                       

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości