Reklama

Małgorzata po śmierci męża została sama z 6 dzieci. Pomóżcie

Pani Małgorzata Kwoka do tej pory nie może dojść do siebie. Po śmierci męża została sama z sześciorgiem dzieci. Najmłodsza córka ma rok, najstarszy syn 14 lat. Na dodatek okazało się, że poważnie chora jest również jedna ze starszych dziewczynek. Poza zasiłkiem rodzinnym i świadczeniem na chorą córkę nie ma praktycznie żadnych dochodów.

Nie znamy dnia, ani godziny – chciałoby się powiedzieć, słuchając opowieści pani Małgorzaty. Razem z mężem wyjechali do Anglii, do pracy. Zarabiali na rozbudowę domu w rodzinnym Skołoszowie. Dwa lata temu, w sierpniu 2013 r., jechali do Polski po dzieci, które spędzały wakacje u babci. Jej mąż Robert poczuł się źle. Bolały go krzyże. Lekarz w szpitalu zrobił mężowi badania i powiedział, że musimy szukać dobrego hematologa.

Okazało się, że choruje na białaczkę. W marcu 2014 r. znalazł się dawca szpiku. Gdy szpital wyznaczył termin, dawca się rozmyślił. Znalazł się drugi dawca. 30 października 2014 r. doszło do przeszczepu. Mąż pani Małgorzaty poczuł się lepiej. Ale w maju br. przyszedł powrót choroby. Miał problem z okiem, na które nie widział. Przyszły kolejne badania. Diagnoza była najtragiczniejsza z możliwych – zajęty chorobą mózg. Pojechali do Brzozowa. Lekarze odmówili chemii. To był wyrok śmierci. Pan Robert zmarł w sierpniu br.

Sama z problemami

Pani Małgorzata została sama z problemami, które piętrzyły się z dnia na dzień. Była załamana. Nie pracuje, bo jakże ma pracować, skoro w domu jest szóstka dzieci. Najstarszy Mateusz ma 14 lat. Kamila – 13, Damian – 11, Patrycja – 8, Weronika – 7 i najmłodsza, roczna Wiktoria. Damian jest po operacji nerek, Kamila choruje na cukrzycę, najmłodsza Wiktoria ma dysplazję stawu biodrowego.

– Nie wiem jak z tego wszystkiego wybrnę. Poza zasiłkiem rodzinnym i świadczeniem na chorą córkę nie mamy praktycznie żadnych dochodów. Na dodatek opieka nad dziećmi uniemożliwia mi podjęcia dodatkowej pracy, a ich utrzymanie kosztuje. Same wizyty u lekarzy i insulina oraz specjalna dieta dla córki, która choruje na cukrzycę, to koszt kilkuset złotych miesięcznie – wyjaśnia.
Pani Małgorzata ma do spłacenia kredyty zaciągnięte na rozbudowę domu. Ma wszystkie dokumenty, gotowy projekt, pozwolenie na budowę. Nie ma tylko pieniędzy. Dwa pokoiki i maleńka kuchnia to nie są warunki do normalnego funkcjonowania.

Reklama

Pomagają jak mogą

W Skołoszowie zauważyli fatalną sytuację tej rodziny. Jako pierwszy zareagował dyrektor szkoły, do której uczęszczają dzieci pani Małgorzaty – Jacek Makowiecki. Potem zawiązał się 6-osobowy komitet społeczny, któremu ton nadaje radny gminny Wojciech Januszko. Pomaga jak może proboszcz miejscowej parafii pw. Miłosierdzia Bożego ks. Mieczysław Federkiewicz, organizując m.in. charytatywny turniej piłkarski, podczas którego zebrano ok. 2 tys. zł. Część pieniędzy pani Małgorzata otrzymała do ręki, część wpłacono jej na konto Caritas Polska, który również włączył się do pomocy. Na twarzy M. Kwoki wreszcie pojawił się uśmiech.

– Wszyscy zgodzili się pomóc. Mam nadzieję, że wspólnymi siłami uda się nam skończyć ten dom. Wstępne szacunki wskazują, że potrzeba nam około 30 tysięcy złotych. Mam nadzieję, że wiosną przyszłego roku ruszymy z pracami – podsumował pan Wojciech.

Reklama


fot.Mariusz Godos
Największym marzeniem siedmioosobowej rodziny jest ukończenie budowy domu. Na razie mieszkają w dwóch pokoikach z maleńką kuchnią.

– Nigdy nie spodziewałabym się aż takiej pomocy. Co chwilę przychodzą ludzie i przynoszą jakieś artykuły. Stale dostajemy artykuły spożywcze, za które jesteśmy bardzo wdzięczni. Ogromnie w imieniu swoim i dzieci dziękuję. Największym marzeniem jest ukończenie budowy domu – zakończyła pani Małgorzata.

Że wciąż na tym świecie są dobrzy ludzie, świadczy pomoc, jaką otrzymuje pani Małgorzata. Jeśli ktoś chciałby włączyć się w to zacne dzieło, może także pomóc. Poniżej podajemy numer kont bankowych, na które można wpłacać wolne datki. Jeśli ktoś dysponuje jakimiś materiałami budowlanymi, to prosimy o kontakt z naszą redakcją. Każda pomoc jest na wagę złota.

Gdyby ktoś chciał wesprzeć rodzinę ze Skołoszowa, podajemy numery konta:

Małgorzata Kwoka, Bank Spółdzielczy w Radymnie, nr konta: 95 9107 0007 3001 0011 1647 0001 z dopiskiem „Pomoc dla Małgorzaty”.

***

Caritas Archidiecezji Przemyskiej stworzyła subkonto, na które także można dokonywać wpłat: Caritas Archidiecezji Przemyskiej, nr rachunku: 77 1600 1332 1847 4932 3000 0006 z dopiskiem „Pomoc dla Małgorzaty”.


MG
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Święty Mikołaj - niezalogowany 2015-12-15 11:11:18

    Jest dużo rodzin w gorszej sytuacji, a nikt ich nie dostrzega, często wstydzą się prosić o pomoc, mimo tego że dach przecieka lub brakuje im łazienki lub zwykłej kromki chleba. A tutaj taki ruch... Proponuję żeby władze gminy sprawdziły ile takich biednych rodzin jest na terenie całej gminy, zamiast skupiać się na tej jednej rodzinie...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    olek - niezalogowany 2015-12-15 11:32:37

    Dzieci szkoda I to bardzo ale matce I ojcu to sie bardzo dziwie . Nie rozumiem tylko jednego jak mozna bylo do tego dopuscic skora prezerwatywy sa bardzo tanie.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Benio - niezalogowany 2015-12-15 13:02:59

    A do pracy gdyby chciała to by poszła. Najlepiej czekać na kasę innych i prace mieć daleko w tyle.... 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama