Po 3 latach remontów i zmagań z wykonawcami, uciążliwych robót na dynowskim Rynku i wokół niego, rewitalizacje centrum możemy uznać za zakończoną. Miasto naprawdę zmieniło się i nabrało blasku. Zapraszamy na małą przechadzkę po nowym – starym Dynowie...
Zabytkowy ryneczek w otoczeniu starych kamienic, granitowa płyta Rynku, a na niej ławeczki i podświetlana fontanna nawiązująca kształtem do położenia miasta. Poniżej płyty Rynku duży parking dla samochodów osobowych i autokarów, obok przy ul. Podwale następny. Od kościoła krętą brukowaną alejką przechodzimy do ul. Jana Pawła II, gdzie nieopodal zaczyna się nowo odrestaurowany Park Dworski, będący pozostałością niegdysiejszej posiadłości Trzecieskich. Tam odnajdujemy wszystko, co w parku być powinno: malownicze alejki swoim układem nawiązujące do historycznych, wygodne ławeczki, stylowe oświetlenie i dwa place zabaw dla dzieci. Ale to nie wszystko, są tu[paywall] także korty tenisowe, boiska do piłki nożnej, koszykówki i siatkówki należycie ogrodzone, wyposażone w odpowiednią nawierzchnie i trybuny. Trzeba przyznać, że całość robi naprawdę dobre wrażenie.

Celem rewitalizacji była nie tylko poprawa estetyki przestrzeni miejskiej, ale także podniesienie atrakcyjności centrum, stworzenie miejsca atrakcyjnego do mieszkania, rekreacji i wypoczynku, a także zwiększenie potencjału turystycznego miasta. Realizacja inwestycji była możliwa dzięki pozyskaniu środków z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego. Wniosek został złożony wspólnie z Fundacją „Wzrastanie”, w ramach inwestycji wykonano także remont byłej Oficyny Dworskiej, gdzie znajduje się teraz Dom dla Dzieci prowadzony przez tę fundację.

fot.Kamil Jacek Zarański
Poprosiliśmy burmistrza Dynowa pana Zygmunta Frańczaka o kilka słów komentarza na temat ukończonej rewitalizacji: – Na pewno jest satysfakcja z naszej strony – mówi burmistrz. Trwało to długo, zresztą nie z naszej winy, ale sądzę, że stanęliśmy na wysokości zadania. Była to poważna inwestycja w wizerunek jak i w infrastrukturę miejską. Miało miejsce już oficjalne otwarcie z przecięciem wstęgi. Jeśli chodzi o to, jak odebrali efekt rewitalizacji mieszkańcy, to po zainteresowaniu, jakim cieszą się obiekty sportowe w parku i opiniach, które do nas docierają w kwestii nowego wyglądu dynowskiego Rynku, to trzeba sądzić, że jak najbardziej pozytywnie, ale ostatecznie trzeba by ich samych o to zapytać. Ja ze swojej strony chciałbym jeszcze raz podziękować mieszkańcom za cierpliwość, z jaką znosili niedogodności związane z remontami. Patrząc na to, jak zmienił się Dynów, sądzę, że warto było czekać – mówi Zygmunt Frańczak.

Całkowity koszt realizacji projektu to ponad 11 mln 200 tys. zł, w tym 8 mln 300 tys. zł to dofinansowanie ze środków unijnych. Wkład własny miasta wyniósł 1 mln 430 tys. zł oraz 1 mln 490 tys. zł kosztów niekwalifikowanych. Wkład własny Fundacji „Wzrastanie” to natomiast 31 tys zł.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.A w Przemyślu będą dalej pisać, że ten niedźwiadek to taka urokliwa fontanna jedyna w swoim rodzaju... A te pofalowane kamienie to już istny cud! Jedyny taki Rynek na świecie. Nie wolno ruszać.
supcio
A w Przemyślu będą dalej pisać, że ten niedźwiadek to taka urokliwa fontanna jedyna w swoim rodzaju... A te pofalowane kamienie to już istny cud! Jedyny taki Rynek na świecie. Nie wolno ruszać.