Jest bardzo zdolnym uczniem i nie mniej zdolnym młodym sportowcem. Trzeba wiele dyscypliny wewnętrznej, aby osiągnąć to, co jemu udało się do tej pory. Rozmowa z laureatem 56. edycji Olimpiady Wiedzy o Polsce i Świecie Współczesnym, uczniem II klasy I LO w Przemyślu Marcinem Hamielcem, który tuż po świętach wielkanocnych będzie reprezentował swoją szkołę w ogólnopolskim etapie olimpiady historycznej.
Nie po raz pierwszy walczyłeś na arenie ogólnopolskiej...
– To prawda. Trzeci rok z rzędu. W trzeciej klasie gimnazjum i pierwszej liceum zostałem laureatem ogólnopolskiej olimpiady „Losy żołnierza i dzieje oręża polskiego”. W tym roku postanowiłem zmierzyć się z innymi zagadnieniami. Cieszę się niezmiernie, że także udało się mi odnieść sukces.
Trzeba mieć spore zacięcie, by wciąż zgarniać laury.
– Olimpiada z wiedzy o społeczeństwie jest najbardziej rozległą, jeśli chodzi o zakres materiału. Trzeba mieć wiedzę o historii najnowszej, wiedzieć coś o prawie, stosunkach międzynarodowych, polityce, ekonomii czy geografii. Lubię się uczyć, a akuratnie te tematy łatwo mi wchodzą.
Jesteś humanistą?
– Chodzę do klasy matematyczno-geograficznej. Przedmioty humanistyczne, jak chociażby historia czy wiedza o społeczeństwie, to moje hobby. Uczę się ich ponadprogramowo. W stopniu rozszerzonym uczę się przede wszystkim matematyki i geografii.
Ile czasu poświęcasz nauce w ciągu dnia?
– To zależy, na jakim etapie przygotowań do olimpiady jestem. Dwa tygodnie przed olimpiadą z wiedzy o Polsce spędzałem na nauce dwie godziny. Z każdym kolejnym dniem ten czas mi się wydłużał. Trzeba mieć w sobie sporo samozaparcia.
Jaka w tym wszystkim jest rola nauczycieli?
– Chodzi o ukierunkowanie. Wyznaczają drogi, którymi trzeba podążać. Wskazują, z których książek należy korzystać, do jakich materiałów sięgać, żeby nie skończyło się tak, że tydzień siedzę nad jednym zagadnieniem zupełnie niepotrzebnie. Swojemu nauczycielowi historii, panu Mariuszowi Fudale, wiele w tym względzie zawdzięczam. Także fakt, iż umożliwia mi indywidualny tok nauczania. Dzięki temu mogę zaliczać sobie inne przedmioty w innych terminach. To pozwala mi na spokojne przygotowania do etapów centralnych poszczególnych olimpiad.
W twoim wypadku nauka to nie wszystko, bo jesteś bardzo dobrze zapowiadającym się lekkoatletą. Jak to godzisz?
– Wszystko zależy od dobrego planowania. Trzeba być zdyscyplinowanym. Po szkole idę na trening. Potem chwila odpoczynku i czas na naukę. Oczywiście muszę mieć wygospodarowany czas wolny. Staram się przestrzegać planu, bo pewne odstępstwa wszystko zakłócają.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze