Kostka masła kosztuje już dwa razy więcej niż przed rokiem, a to wcale nie musi być koniec podwyżek. Tylko w ciągu tygodnia kilogram masła podrożał w hurcie o 52 grosze.
Z danych Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi wynika, że hurtowa cena kilograma masła wyniosła już 22 zł za kilogram. To o 110 procent więcej niż w maju ub.r., kiedy kilogram tego produktu kosztował 10,68 zł. Z każdym miesiącem było drożej. Dokładnie rok temu cena wynosiła 13,75 zł, a na początku br. 19,65 zł.
Ceny hurtowe oczywiście przekładają się na te na sklepowych półkach. O ile w ubiegłym roku[paywall] za kostkę masła płaciliśmy w granicach 3,50 – 4 zł, obecnie trzeba wydać przynajmniej 5,50 zł. To jednak cena minimalna, na ogół trzeba przygotować się na wydatek 6,50 zł.
Skąd tak drastyczny wzrost? Problem jest dość złożony. Zaznaczyć trzeba, że problem dotyczy nie tylko Polski, ale i innych państw europejskich. Nie należy zatem szukać przyczyn w polskiej polityce, czy szukaniu pieniędzy na 500 plus.
Jednym z głównych powodów jest wzrost zainteresowania masłem na rynkach zagranicznych. Coraz więcej kupują go Chiny, które są głównym importerem tego produktu. Również Amerykanie coraz częściej sięgają po masło.
„Ograniczona w ostatnich miesiącach produkcja w połączeniu z rosnącym popytem przełożyła się na wyższe ceny. Każdy kij ma dwa końce i producenci, również ci polscy, są obecnie w dobrych nastrojach. Wzrost opłacalności handlu masłem to ważny sygnał dla wytwórców, którzy do jego produkcji skierują więcej zasobów. Jeżeli nie wystąpią nieprzewidziane czynniki jednorazowe (embargo, pomór bydła itp.), a politycy tym razem powstrzymają się od ręcznego sterowania tą gałęzią gospodarki, wówczas rynek zareaguje, a ceny masła znów spadną” – ocenia Michał Żuławiński w analizie dla serwisu Bankier.pl.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Chcieliście PIS to macie!!ale to dopiero początek
Prawdziwego masła w handlu jest niewiele a przeważają te z chemicznymi dodatkami lub margaryny ("masełka", "masmiksy" itp.), sztucznie wytwarzane z tłuszczów roślinnych. Po wieloletniej nagonce na masło, jakoby było szkodliwe dla zdrowia, dziś ktoś uważam sztucznie podnosi cenę masła. Czyżby społeczeństwo dojrzało i woli kupować prawdziwe masło a nie produkty masłopodobne lub margaryny a producenci tych ostatnich mają problem ze sprzedażą?
co ma piernik do wiatraka, wytłumacz rzeczowo, zatrzymaliśmy się na poziomie gimnazjum
YOUTUBE.COM - HUTA99 - MASŁO CZY MARGARYNA
najzdrowiej to w ogóle nie jeść :D
Za to tyś szczylu tylko PISi*uj, he he i nie myśl jak mały gnom tylko o du*ie.
Chcieliście PIS to macie!!ale to dopiero początek
Prawdziwego masła w handlu jest niewiele a przeważają te z chemicznymi dodatkami lub margaryny ("masełka", "masmiksy" itp.), sztucznie wytwarzane z tłuszczów roślinnych. Po wieloletniej nagonce na masło, jakoby było szkodliwe dla zdrowia, dziś ktoś uważam sztucznie podnosi cenę masła. Czyżby społeczeństwo dojrzało i woli kupować prawdziwe masło a nie produkty masłopodobne lub margaryny a producenci tych ostatnich mają problem ze sprzedażą?
co ma piernik do wiatraka, wytłumacz rzeczowo, zatrzymaliśmy się na poziomie gimnazjum