Reklama

Medale nie są dziełem przypadku

20/02/2018 21:00

W ciągu całej historii Zimowych Igrzysk Olimpijskich Polska zdobyła 22 medale. I nic nie wskazuje na to, żeby w tym roku miało ich przybyć. Dla porównania – to mniej więcej tyle, ile podczas jednej olimpiady zdobywają Niemcy. W piłce nożnej cieszymy się z tego, że dwukrotnie sięgnęliśmy po brąz mistrzostw świata, podczas gdy Niemcy po cztery razy zdobywali medale z każdego kruszcu.

Nie porównuję nas do zachodnich sąsiadów z powodu jakiegoś kompleksu. Wręcz przeciwnie. Uważam, że w naszym kraju również jest wiele talentów, z którymi trzeba po prostu sumiennie i profesjonalnie pracować.

– Walczymy jako manufaktura z profesjonalistami. Świat poszedł do przodu, a my stoimy w miejscu – powiedziała przed kilkoma dniami po nieudanym występie Justyna Kowalczyk. Nasza multimedalistka była rozżalona sposobem pracy z narciarzami, ale jej słowa można przełożyć również na inne dyscypliny. W wielu z nich cieszymy się, gdy pojawia się jakieś „złote dziecko”, wybitny talent, który swoje sukcesy zawdzięcza nie tyle myśli szkoleniowej, co wrodzonym predyspozycjom i własnej pracy. Takim był Adam Małysz, który sięgał po najwyższe trofea wbrew wszelkim przeciwnościom. W skokach nie mieliśmy wtedy żadnych osiągnięć, nie było drużyny, dobrego zaplecza ani systemu szkoleń. To w jego blasku ogrzali się działacze i trenerzy. Na szczęście wyniki Orła z Wisły przyniosły wymierny efekt – młodzież zaczęła się garnąć do skoków, przyszli sponsorzy, postawiono na dobrych trenerów, zaczęto inwestować w sprzęt i dobre warunki do treningów. Talent jest ważny, ale szczęściu trzeba pomóc. I pracować już z najmłodszymi. Czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci.
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama