Półmaski ochronne typu FFP2/FFP3 (KN95), przyłbice i maseczki chirurgiczne – jako wsparcie w walce z pandemią – trafią m.in. do przemyskiego szpitala i tutejszej stacji pogotowia. Środki ochrony osobistej zostały zakupione z unijnego dofinansowania pochodzącego z Regionalnego Programu Operacyjnego.
Szpital wojewódzki w Przemyślu i przemyska stacja pogotowia to niejedyne placówki, które otrzymają tego rodzaju pomoc. – W sumie do placówek walczących z pandemią COVID-19 trafi 26 tysięcy maseczek chirurgicznych, 1850 przyłbic i 6,5 tysiąca półmasek ochronnych typu FFP2/FFP3 – informuje Monika Konopka z Biura Prasowego Urzędu Marszałkowskiego Województwa Podkarpackiego.
Półmaski ochronne typu FFP2/FFP3 (KN95) otrzymają Kliniczny Szpital Wojewódzki nr 2 w Rzeszowie i Wojewódzki Szpital im. św. Ojca Pio w Przemyślu (po 1,5 tys. sztuk każdy). Nieco mniej, bo 1 tys. sztuk, trafi do Wojewódzkiego Szpitala Podkarpackiego im. Jana Pawła II w Krośnie. Z kolei wojewódzkie stacje pogotowia ratunkowego w Przemyślu i Rzeszowie otrzymają po 1 tys. 250 sztuk tego typu zabezpieczeń. Jeśli chodzi o przyłbice ochronne placówki otrzymają[paywall] od 300 do 500 sztuk. Przydział uzależniony będzie od potrzeb każdej z nich. Oprócz tego szpital w Przemyślu, Krośnie i Rzeszowie doposażone zostaną w maseczki chirurgiczne. Przemyska lecznica może liczyć na 7 tys. sztuk, a dwa pozostałe szpitale dostaną ich po 6 tys. sztuk. Wsparcie trafi też do stacji pogotowia. Przemyskie otrzyma 3 tys. maseczek chirurgicznych, a rzeszowskie 4 tys. sztuk.
Zdaniem marszałka województwa Władysława Ortyla tego rodzaju pomoc sprawi, że placówki wojewódzkie, na które zostały nałożone przez wojewodę zadania związane z pandemią COVID-19, będą do ich wykonywania dobrze przygotowane. – Dobrze, że udało się wykorzystać unijne wsparcie i zabezpieczyć wcześniej takie fundusze – podsumował.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Jest to konieczne, czasami pacjent lub rodzina pacjenta nie mogą tego kontrolować, personel medyczny będzie w niebezpieczeństwie. wuxiaworld
Demonstracje w maskach i w odległości na powietrzu to nie jest jakieś wielkie zagrożenie koronawirusem - ocenił prof. Krzysztof Simon, kierownik Kliniki Chorób Zakaźnych i Hepatologii Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu.
Jest to konieczne, czasami pacjent lub rodzina pacjenta nie mogą tego kontrolować, personel medyczny będzie w niebezpieczeństwie. wuxiaworld
Demonstracje w maskach i w odległości na powietrzu to nie jest jakieś wielkie zagrożenie koronawirusem - ocenił prof. Krzysztof Simon, kierownik Kliniki Chorób Zakaźnych i Hepatologii Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu.