Kiedy wędrujesz ulicami Przemyśla, w pełnym słońcu, serce rośnie. Odnowione kamienice, ścieżki rowerowe, rabaty z kwiatami. Kazimierzowską spacerują uśmiechnięci ludzie. Jeśli dołożyć do tego statystyki, pojawia się idylliczny obraz kwitnącego miasta. Jak podają oficjalne dane, rok 2015 zakończył się dla Przemyśla pozytywnym akcentem demograficznym. Przybyło nas 1179, a ubyło 1051. Do tego zawarto 417 małżeństw. Super dane. Gdyby jednak zejść na ziemię, wygląda to zgoła inaczej.
Dokładnie rok temu opublikowano na tych łamach raport zaludnienia. Wypadło to kiepsko. Miasto coraz bardziej się wyludnia. Okazało się, że z 64 955 osób zameldowanych faktycznie zamieszkuje Przemyśl zaledwie 50 383. Źródłem okazały się tzw. deklaracje śmieciowe. Biorąc nawet poprawkę na te oświadczenia, różnica wychodzi i tak kolosalna. Gdzie oni są? W Anglii, Niemczech, Holandii, Irlandii, Norwegii, we Włoszech. I dalej – za oceanem. Wystarczy popytać w kręgu najbliższych znajomych. Okaże się, że ich dzieci wyjechały z Przemyśla. Za pracą. I nie wracają.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze