13 listopada br. Tomasz Sawka (pełnomocnik Komitetu Inicjatywy Uchwałodawczej) i Andrzej Orzechowski (członek tegoż komitetu) złożyli w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym w Rzeszowie skargę na działania prezydenta miasta Przemyśla i Rady Miejskiej w Przemyślu. – Złożyliśmy ją nie tylko w swoim imieniu, ale przede wszystkim w imieniu 849 osób, podpisanych pod pomysłami zawartymi w obywatelskim projekcie uchwały – zapewnił A. Orzechowski.
W skardze wnoszą o sprawdzenie przez WSA zgodności z prawem czynności, podejmowanych przez Radę Miejską w Przemyślu oraz prezydenta miasta w trakcie procedowania obywatelskiego projektu uchwały oraz ewentualnie zwrócenie obywatelskiego projektu uchwały wraz z poprawkami radzie miejskiej do ponownego rozpatrzenia. Chodzi oczywiście o obywatelski projekt uchwały w sprawie zasad przebudowy i modernizacji Wybrzeża Jana Pawła II i 22 Stycznia w Przemyślu. Ten 14 października br. został odrzucony przez przemyskich radnych (koalicyjnych). 10 z ich było przeciw, 9 za, 2 wstrzymało się od głosu.
Skarga to dość obszerny dokument (11 stron plus 28 załączników), w którym sformułowane zostały trzy główne zarzuty. Zarzuty dla prezydenta Przemyśla Wojciecha Bakuna, byłego przewodniczącego Rady Miejskiej w Przemyślu Roberta Bala, obecnego przewodniczącego tego gremium – Marcina Kowalskiego i przewodniczącej Komisji Gospodarki Miejskiej Rady Miejskiej w Przemyślu radnej Moniki Jaworskiej[paywall].
Składający skargę zarzucają radnej M. Jaworskiej oraz prezydentowi miasta W. Bakunowi naruszenie art. 7 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, czyli przekroczenie uprawnień. W ich ocenie powtórne zlecenie oceny prawnej obywatelskiego projektu uchwały (9 października br.) złamało zapis ustawy zasadniczej, mówiący o tym, że organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa. Byłemu przewodniczącemu Rady Miejskiej w Przemyślu R. Balowi – niedopełnienie obowiązku dokonania oceny formalno-prawnej projektu uchwały. Wreszcie obecnemu przewodniczącemu Rady Miejskiej w Przemyślu M. Kowalskiemu – niedopełnienie obowiązku skierowania obywatelskiego projektu uchwały na najbliższą sesję po złożeniu projektu wraz z podpisami, nie później niż po upływie 3 miesięcy od dnia jego złożenia.
– Każdy scenariusz jest tak naprawdę możliwy. Jedno jest pewne: sąd ma sześć miesięcy na rozstrzygnięcie sprawy, dużą dowolność w podejściu do tematu, bo wchodzimy w słabo opisany w Prawie o postępowaniu przed sądami administracyjnymi tryb postępowania. Nie jest to bowiem ani skarżenie decyzji, ani uchwały, bo nie było tu decyzji w rozumieniu Kodeksu Postępowania Administracyjnego, ani nie ma uchwały, której treść zwyczajowo można skarżyć w dowolnym czasie
Reklama
– wyjaśnił A. Orzechowski.
Jeśli sąd będzie się twardo trzymać Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, to zapewne rozdzieli każdy z trzech zarzutów i każdy będzie rozpatrywał osobno. Mogą być więc z tego trzy sprawy.
– Naszym zdaniem byłoby to trochę bez sensu, bo mamy tu tylko jedną decyzję rady, czyli odrzucenie uchwały i ciąg spójnych działań władz miasta, które za wszelką cenę chciały doprowadzić do odrzucenia uchwały ze względu na odium wad prawnych. Byłoby to bez sensu także dlatego, że wnosimy tak naprawdę o jedno: o uznanie prawa setek podpisanych pod uchwałą obywateli do tego, by na końcu, na sesji rady miejskiej, oceniano pomysły, pod którymi się sporo osób podpisało, a nie zdolności legislacyjne garstki osób przygotowujących uchwałę. Tak jak to było w naszym przypadku
Reklama
– powiedział A. Orzechowski.
Obywatelska inicjatywa uchwałodawcza to stosunkowo nowy „instrument” w rękach mieszkańców. Nie wiadomo więc, jak zareaguje na to Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie. Skarżący mają nadzieję, że wzorem innych WSA w innych częściach kraju, ten rzeszowski chętnie pochyli się nad tym i wyczerpująco wypowie się na temat skandalicznego – ich zdaniem – procedowania projektu uchwały.
– W razie stwierdzenia przez sąd zgodności z prawem zapisów naszej uchwały wraz z autopoprawkami, wnosimy o zwrócenie przemyskiej radzie miejskiej projektu do ponownego rozpatrzenia. Dodatkowo, jeśli tak się stanie, w związku ze sformułowanym zarzutem numer dwa, czyli złamaniem terminów procedowania, prawdopodobnie w celu wywierania dodatkowej, bezprawnej presji na radnych rady miejskiej, wnieśliśmy o ustanowienie przez sąd zabezpieczenia w postaci nakazu przerwania prac nad dokumentacją projektowo-techniczną ulicy 22 Stycznia i Wybrzeża Jana Pawła II w Przemyślu. Nakaz, naszym zdaniem, powinien obowiązywać do czasu ponownego rozpatrzenia przez Radę Miejską w Przemyślu obywatelskiego projektu uchwały. Tak właśnie pojmuję patriotyzm. Nie jako wymachiwanie polską flagą, ale jako dbałość o nasze małe lokalne wspólnoty, jako walkę o praworządność, o partycypację społeczną, czyli o prawo do wpływu na działania władzy publicznej częściej niż tylko raz na cztery czy pięć lat, przy urnie wyborczej, jako wzmacnianie społeczeństwa obywatelskiego
Reklama
– podsumował A. Orzechowski.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze