Reklama

Mieszkańcy pomstują na hałas i brak parkingu. Inwestor szuka rozwiązania

Na zagarnięcie miejsc parkingowych i uciążliwy hałas narzekają mieszkańcy ulicy Goszczyńskiego. Wszystko przez budowany przy niej blok mieszkalny, którego inwestorem jest Infores Management sp. z o.o. w Przemyślu. Szef firmy Mariusz Bodzioch robi wszystko, aby te niedogodności zminimalizować.

W rozwiązanie problemu włączyło się już kilka osób i instytucji: członkowie Zarządu Osiedla nr 5 „Salezjańskie”, władze Zarządu Dróg Miejskich w Przemyślu jako przedstawiciele władz miasta, a nawet poseł Wojciech Bakun z Kukiz’15. – Wiosną tego roku przy Goszczyńskiego rozpoczęła się inwestycja. Wszystko zgodnie z prawem i miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. Inwestor kupił teren i postanowił wybudować blok mieszkalny. Mieszkańcy zostali o tym poinformowani i – moim zdaniem[paywall] – zdawali sobie sprawę, że wynikną z tego pewne uciążliwości. Rozpoczęła się budowa, zaczął się hałas, zwiększył się ruch samochodowy na tej ulicy. 1 sierpnia tego roku została wprowadzona na niej czasowa zmiana organizacji ruchu. Ludzie, przyjeżdżając z pracy, byli w szoku, bo na części ulicy ustawiony został znak informujący o całkowitym zakazie zatrzymywania się pojazdów. Zgodę na to wydał Zarząd Dróg Miejskich – tłumaczy przewodniczący Zarządu Osiedla nr 5 „Salezjańskie” Janusz Łukasiewicz. – Mieszkańcy zwrócili się wówczas do nas, czyli do mnie i radnego Kamińskiego, o pomoc. Wystosowaliśmy pismo do prezydenta miasta, w którym poinformowaliśmy, że wydający zgodę zupełnie nie wziął pod uwagę potrzeb mieszkańców. Prezydent zareagował i doszło do zmiany. Zakaz obowiązywać miał od poniedziałku do piątku, w godzinach od 6 do 15. W zasadzie wszystkim pasowało. Było spokojnie do momentu, kiedy przyszedł czas na lanie betonu. Betoniarki zatrzymywały się na ulicy i stamtąd podawały beton na teren budowy. W tym momencie do boju przystąpiło dwóch emerytów, zaczęli negować wszystko. Robili na złość. Raz zaczęli nadawać na inwestora, raz na parkujących mieszkańców. Wzywali policję do jednych i do drugich. Funkcjonariusze przyjeżdżali, ale na szczęście nie wlepiali mandatów, tylko pouczali – kontynuuje. – Inwestor nie wiedział, kiedy przyjedzie betoniarka. Bywało, że była to godzina 16 czy 17, wedle harmonogramu prac na budowie. Padła kolejna propozycja: wprowadzić zakaz parkowania od godziny 6 do 20. Kompletnie nie satysfakcjonowała onaa mieszkańców – podsumował J. Łukasiewicz.

Bez zabawy w głuchy telefon

W siedzibie Klubu Osiedlowego przy ul. Glazera zarząd osiedla zorganizował spotkanie mieszkańców z inwestorem. Doszło do jednego, a potem do kolejnego, na które zaproszony został dyrektor ZDM w Przemyślu Jacek Cielecki. Pojawił się na nim także poseł Kukiz’15 Wojciech Bakun. – Nie było sensu się szarpać. Zaproponowaliśmy spotkanie, aby wyjaśnić wszystkie wątpliwości. Kto ma rację? Pewnie i jedni, i drudzy. Uważam jednak, że są wyjścia z tej sytuacji. Trzeba tylko chcieć – powiedział J. Łukasiewicz.

Reklama
Nim doszło do drugiego spotkania (30 października br.), mieszkańcy ulic Goszczyńskiego i Glazera wysłali pismo do prezydenta miasta Roberta Chomy. Oto jego fragment: „(...) Zwracamy się z prośbą o zapobieżenie zakłócaniu korzystania z nieruchomości przy ulicy Goszczyńskiego 8, 10, 12, 14 oraz Glazera przez inwestora spółkę Infores ponad przeciętną miarę. W zaistniałej sytuacji mamy do czynienia z kolizją uprawnień właścicielskich na linii mieszkańcy – inwestor. Prowadzone przez niego prace budowlane są prowadzone do godzin wieczornych, odbierają nam prawo do spokojnego i niezakłóconego odpoczynku. Przepisy wykonawcze do ustawy o ochronie środowiska wprost określają dopuszczalne, maksymalne poziomy hałasu dla poszczególnych rodzajów terenów, w tym mieszkaniowych, a urządzenia i maszyny używane przez inwestora nie spełniają wymagań stawianych w przepisach pod względem emitowanego przez nie hałasu. Samochody z tzw. gruszkami pracują z włączonymi silnikami przez wiele godzin, emitując do środowiska spaliny oraz pozostawiają na jezdni duże plamy oleju. Nadmieniamy, że mycie gruszek również odbywa się w pasie drogowym. Uważamy, że niedopuszczalne jest takie zatwierdzenie organizacji ruchu, które umożliwia firmie deweloperskiej swobodne prowadzenie działalności gospodarczej w pasie drogi publicznej i wprowadza nierówność podmiotów w dostępie do tej drogi. W chwili obecnej fragment ulicy Goszczyńskiego, którego dotyczy zmiana organizacji ruchu, stał się de facto zapleczem budowy, a wydawane przez gminę miejską Przemyśl decyzje administracyjne kierują się tylko interesem inwestora, lekceważąc mieszkańców”.


fot.Mariusz Godos
– Nigdy nie szliśmy i nie będziemy iść na wojnę z kimkolwiek. To nie nasz styl. Rozmawiamy i chcemy rozmawiać z ludźmi, ale jest kilka osób, z którymi nie da się dogadać – uważa szef firmy Infores Management sp. z o.o. w Przemyślu Mariusz Bodzioch (pierwszy z prawej).


fot.Mariusz Godos
Na spotkanie w Klubie Osiedlowym przy ul. Glazera przyszło kilkanaście osób. Obecny był także dyrektor Zarządu Dróg Miejskich w Przemyślu Jacek Cielecki (w pierwszym rzędzie, pierwszy z prawej).

Nigdy nie pójdziemy na wojnę

Szef firmy Mariusz Bodzioch mógłby zlekceważyć mieszkańców. Teren jest prywatną własnością spółki. Na taką, a nie inną organizację ruchu w pasie drogi publicznej ta uzyskała odpowiednie zgody i pozwolenia (wydane przez ZDM w Przemyślu). Był jednak obecny na obu spotkaniach i spokojnie tłumaczył kolejne etapy prac budowlanych oraz sposoby ich realizacji. Wystąpił z kilkoma propozycjami, aby zminimalizować niedogodności mieszkańców. Nie wszyscy jednak byli zadowoleni...

Reklama

– Nigdy nie szliśmy i nie będziemy iść na wojnę z kimkolwiek. To nie nasz styl. Rozmawiamy i chcemy rozmawiać z ludźmi, ale jest kilka osób, z którymi nie da się dogadać. Budujemy zgodnie z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego, na wszystko mamy pozwolenia. Zapłaciliśmy podatek. Jakiekolwiek szkody, zarówno w budynkach, jak i w pasie drogowym, które mogą wyniknąć z racji prowadzonych prac, naprawimy. Chcieliśmy wykonać ekspertyzę prywatnych domów przed podjęciem prac, ale połowa mieszkańców nawet nas nie wpuściła. Wystąpiliśmy z wieloma propozycjami, sami się ograniczając. Zgodziliśmy się na przesunięcie ogrodzenia na nasz teren, choć tego nie musieliśmy robić, zaproponowaliśmy wynajęcie strzeżonego parkingu tuż obok ulicy Goszczyńskiego, aby mieszkańcy mogli tam parkować swoje auta. Prace budowlane prowadzone są do godziny 17, sporadycznie do godziny 20. Zaciskamy zęby, bo kosztuje nas to dużo pieniędzy, ale chcemy żyć w zgodzie. Jeśli chodzi o zbytni hałas betoniarek: każdy pojazd ma odpowiednie badania na akustykę i każdy spełnia normy. Betoniarki nigdy nie były płukane na drodze. Mamy do tego specjalnie wyznaczone miejsce. Nasze samochody są sprawne technicznie, podobnie jak wszystkie urządzenia na budowie. Są na bieżąco sprawdzane przez Urząd Dozoru Technicznego. Mieliśmy już kilka kontroli Państwowej Inspekcji Pracy, jak i innych instytucji i żadna nie wykazała nieprawidłowości. W Rzeszowie buduje się niejeden potężny gmach na co drugiej ulicy i nikt nie ma o nic pretensji, bo ludzie rozumieją pewne sprawy i to, że miasto musi się rozwijać. Opór niektórych powoduje, że na przykład jednego dnia, zamiast betonować godzinę, betonowaliśmy pięć godzin. Słyszałem, że niektórzy chcą blokować przejście dla pieszych przy wjeździe na Goszczyńskiego. Na budowane przez nas mieszkania czeka obecnie 160 rodzin. Także mógłbym ich namówić na protesty, ale tego nie zrobię. Zależy nam na jak najszybszym i bezkonfliktowym zakończeniu budowy – zapewnił M. Bodzioch.

Firma poszła na ustępstwa

6 listopada br. sytuacja wyglądała następująco: inwestor zgodził się na zmianę godzin zakazu zatrzymywania się na fragmencie ulicy Goszczyńskiego. Obecnie obowiązuje od 7.30 do 16. Zarząd Dróg Miejskich w Przemyślu zdecydował, że firma z laniem betonu musi się przenieść na swój teren, czyli zejść z pasa drogi publicznej. Spółka Infores Management zdeklarowała wstępnie, że to uczyni. Podobnie podtrzymuje propozycję wynajmu parkingu na 20 miejsc tuż obok budowy. – Czekamy teraz na ruch ze strony mieszkańców. Jeśli na to przystaną, zapłacimy i ludzie będą mogli z parkingu swobodnie korzystać – podsumował M. Bodzioch.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Mieszkaniec - niezalogowany 2017-11-07 21:24:21

    Zarząd Dróg Miejskich wprowadził czasową organizację która zakazuje mieszkańcom parkować z wyłączeniem pojazdów budowy.Mieszkańcy nie mają wpływu w tym momencie na budowę która jest zgodna z miejscowym planem zagospodarowania, ale nie zgadzają się na prowadzenie budowy tj. Pompowanie betonu z ulicy!!!! ZDM wprowadził zakaz parkowania dla mieszkańców 7 dni w tygodniu całą dobę (inwestor zmienił godziny)- Skąd ta nadgorliwośc Zarządu Dróg Miejskich wprowadzając taką organizacje- skoro Wykonawca Robót bez problemu może prowadzić swoje prace z terenu budowy.Prawda jest taka że mieszkańcy dostają mandaty - A WYKONAWCA LEJE BETON Z DROGI PUBLICZNEJ PRZEZ OSTATNIE 3 MC BEZ ZEZWOLENIA.- BO NIE WYNIKA TO Z CZASOWEJ ORGANIZACJI.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    kasander - niezalogowany 2017-11-07 22:43:18

    Taki kretynizm to tylko możliwy w Przemyślu.W innym mieście w Polsce, władze nie odważyłyby się na taką głupotę!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    asdf - niezalogowany 2017-11-08 02:33:24

    Niech wrócą na wieś tam nie będą mieli hałasu tu jest miasto .

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości