Niedawno pisaliśmy o bocianie, który pałętał się po cmentarzu w Młodowicach. Po tym tekście odezwały się do nas Czytelniczki, które dopisały szczęśliwe zakończenie tej historii.
Osłabiony i wychudzony ptak zadomowił się na cmentarzu. Zaniepokojeni mieszkańcy powiadomili o sytuacji[paywall] referat rolnictwa i ochrony środowiska w Urzędzie Gminy Fredropol. Jednak przez niemal 3 tygodnie bociana nie udało się pochwycić. Urzędnicy uzasadniali, że jest w zbyt dobrej formie, by dał się złapać. Weterynarze polecili trochę poczekać.
Nie wiedziały o tej umowie mieszkanka wspomnianej wsi Agnieszka Winiarska ani jej siostra Ewa, które w tym samym czasie natknęły się na bociana, gdy udały się na groby bliskich. I bardzo dobrze, ponieważ pani Agnieszka bez zastanowienia podjęła próbę złapania boćka. Okazało się, że był już jednak mocno osłabiony, więc się nie bronił. Pani Agnieszka i jej mąż Piotr po złapaniu ptaka bezpiecznie odwieźli go do lecznicy weterynaryjnej „Ada”, w której miał pozostać.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Panie ministrze Jaki zapraszamy do Przemyśla http://www.nowiny24.pl/wiadomosci/przemysl/art/6060353,nielegalny-biznes-na-pozydowskich-kamienicach-w-przemyslu-a-kogo-to-obchodzi,id,t.html
Panie ministrze Jaki zapraszamy do Przemyśla http://www.nowiny24.pl/wiadomosci/przemysl/art/6060353,nielegalny-biznes-na-pozydowskich-kamienicach-w-przemyslu-a-kogo-to-obchodzi,id,t.html