Arcybiskup Wojciech Polak, prymas Polski i arcybiskup Józef Michalik, metropolita przemyski, uczestniczyli „w narodzinach” dzwonu „Mieszko i Dobrawa”, który w poniedziałek, 11 bm. odlano w Pracowni Ludwisarskiej Jana Felczyńskiego w Przemyślu. Ważące 220 kg dzieło ludwisarzy upamiętni 1050. rocznicę chrztu Polski. Zawiśnie w grodzie Mieszka I na Ostrowie Lednickim (Wielkopolskie).
– W tym dzwonie zawarty jest bardzo duży ładunek duchowy i historyczny – podkreśla prof. zw. dr hab. Andrzej Marek Wyrwa, dyrektor Muzeum Pierwszych Piastów na Lednicy, pomysłodawca i projektant dzwonu. – Kiedy zabrzmi, wówczas będzie wybrzmiewać z niego historia, historia 1000-lecia, historia dynastii Piastów, która dała nam początek – dodaje fundator.
Ornamentyka „Mieszka i Dobrawy” nawiązuje do ikonografii i zabytków związanych z tą parą książęcą, a także stanowi nawiązanie do przestrzeni Ostrowa Lednickiego.
– W centralnej, przedniej części płaszcza dzwonu umieszczono wizerunek pary książęcej – opisuje prof. Wyrwa. – Pod nim jest inskrypcja po łacinie: „Na cześć i chwałę księcia Mieszka i księżnej Dobrawy. Za jego panowania i jej radą wiara katolicka w Polsce została przyjęta”. Napis na rewersie płaszcza brzmi: „Ostrów Lednicki. 1050 rocznica chrztu księcia Mieszka I. 2016”. U czaszy dzwonu jest motyw roślinny zaczerpnięty z zapinki do księgi liturgicznej, używanej w czasach pierwszych władców. Znaleziona ją na Ostrowie Lednickim – wyjaśnia.
Ważący 220 kg dzwon uroczyście odlano w poniedziałkowe przedpołudnie. Świadkami jego narodzin byli: arcybiskup Wojciech Polak, metropolita gnieźnieński i arcybiskup Józef Michalik, metropolita przemyski, były przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski. Kiedy wykorzystywany do odlewu dzwonu roztopiony stop miedzi i cyny kanalikami spływał do umieszczonej w dole odlewniczym formy, pierwszy z hierarchów wrzucił tam swój pierwszy pierścień biskupi.

fot.ze zbiorów własnych
W dzwonie zatopiono dwa medaliki, kawałek srebra z II połowy X wieku oraz pierścień biskupi obecnego prymasa Polski arcybiskupa Wojciecha Polaka.
– Otrzymałem go, kiedy 12 lat temu zostałem biskupem – mówi prymas Polski. – To tzw. pierścień posoborowy, nazywamy również pierścieniem Pawła VI. Są na nim postacie św. Piotra i Pawła oraz Chrystusa Zbawiciela pośród nich – precyzuje.
Oprócz pierścienia do odlewu trafiły dwa medaliki: z wizerunkiem Matki Bożej Pocieszenia i Matki Bożej Częstochowskiej, a także znaleziony na Ostrowie Lednickim fragment srebra z II połowy X wieku. Poświęcenie „Mieszka i Dobrawy” nastąpi 14 kwietnia 2016 roku, czyli w dniu przyjmowanym jako data chrztu Mieszka i jego dworu w Wielką Sobotę w 966 roku. Dzwon zostanie ustawiony w dębowej dzwonnicy przy reliktach kaplicy baptyzmalnej i palatium Mieszka I i Bolesława Chrobrego na Ostrowie Lednickim.
– To zaszczyt, że właśnie spod naszych rąk wychodzi ten dzwon – nie ukrywa Piotr Olszewski, obecny właściciel Pracowni Ludwisarskiej Jana Felczyńskiego w Przemyślu. – Będzie miał średnicę 70 centymetrów, zabrzmi w tonacji d/2. Jego serce wykuto z miękkiej stali – precyzuje.
Dzwony z Pracowni Ludwisarskiej Jana Felczyńskiego rozbrzmiewają w różnych zakątkach globu.
– Właśnie przygotowujemy się do odlania dzwonu o wadze 50 ton – zdradza Waldemar Olszewski, mistrz ludwisarski, poprzedni właściciel tej znanej ludwisarni. – Trafi do sanktuarium w Brazylii i będzie największym dzwonem kołyszącym na świecie. Ze względu na rozmiar nie możemy go wykonać u siebie. Odlew nastąpi w Metalodlewie w Krakowie – mówi.
W ubiegłym roku w przemyskiej ludwisarni powstał „Jan Paweł II” zawieszony w Wieży Srebrnych Dzwonów Katedry na Wawelu. W czerwcu br. zaplanowano wykonanie 2-tonowego dzwonu katyńskiego dla Muzeum Wojska Polskiego.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze