Reklama

Milenka wyszła na pierwszy spacer!

– Nie chcemy zapeszać i mówić, że jest bardzo dobrze, więc powiem, że jest dobrze! Jesteśmy z mężem z tego powodu przeszczęśliwi. Milenka z każdym dniem czuje się coraz lepiej i jest wielka szansa na to, by pod koniec kwietnia opuściła klinikę w Wiedniu – powiedziała nam uradowana mama Milenki Podhaniak, pani Marzena.

Od przeszczepu płuc minął już ponad miesiąc (ta skomplikowana operacja odbyła się 22 marca br.). Milenka otrzymała nowe płuca od 9-letniej, zmarłej dziewczynki ze Słowenii. Po trzech dniach przebywania w śpiączce farmakologicznej odzyskała przytomność. Z każdym dniem jej stan się poprawiał. Do tego stopnia, że tuż przed świętami wielkanocnymi – oczywiście za zgodą austriackich lekarzy – wyszła na swój pierwszy po przeszczepie spacer na świeże powietrze. W specjalnej masce, pod opieką mamy i pielęgniarek. Była szczęśliwa i uśmiechnięta. Jej radość spotęgował fakt otrzymania od koleżanek i kolegów kartek świątecznych z życzeniami, słowami otuchy i szybkiego powrotu do domu.

– Byliśmy ogromnie zaskoczeni wspaniałą reakcją wszystkich dobrych ludzi, którzy trzymają za nas, a przede wszystkim za naszą córkę, kciuki. Nawet nie wiecie, jak to pomaga i dodaje sił do działania – powiedziała wzruszona Marzena Podhaniak.

Reklama

Z mamą Milenki skontaktowaliśmy się 21 kwietnia br. – Wygląda na to, że jedną nogą jesteśmy już poza kliniką. Córka miała robioną drugą bronchoskopię (badanie umożliwiające bezpośrednie oglądanie wnętrza tchawicy i oskrzeli, do którego używa się aparatu zwanego bronchoskopem lub bronchofiberoskopem – przyp. aut.) i lekarze powiedzieli, że wszystko idzie w dobrym kierunku. Najprawdopodobniej pod koniec kwietnia przeniesiemy się do pensjonatu. Stamtąd będziemy jeździć na kontrole i fizjoterapię. Milenka musi cały czas ćwiczyć, bo musi wzmacniać mięśnie – dodała pani Marzena.

Cały czas pomagają

Dyrekcja, nauczyciele, koleżanki, koledzy ze Szkoły Podstawowej w Krasiczynie, sąsiedzi i ludzie dobrej woli wciąż prowadzą akcję pomocy dla państwa Podhaniaków. Niedawno odbył się kiermasz wielkanocny na terenie kościoła parafialnego pw. Świętego Marcina w Krasiczynie. Celem akcji, której inicjatorką była nauczycielka z krasiczyńskiej podstawówki Maria Worosz, było zebranie jak największej ilości pieniędzy potrzebnych na rehabilitację dla Milenki. – Jestem pod wielkim wrażeniem empatii i hojności, którą wszyscy okazali. Z całego serca dziękujemy za trud, wysiłek, poświęcony czas, bezinteresowną pomoc i wsparcie. Dzięki temu na subkonto Milenki wpłynie 3 tysiące 818 złotych 20 groszy – powiedziała M. Worosz.

Reklama

Pomóżmy Milence i jej rodzicom!

Apelujemy do wszystkich gorących serc o wsparcie finansowe dalszego leczenia i rehabilitacji Milenki Podhalniak. Jeśli macie możliwość, aby wspomóc ją i rodziców, uczyńcie to! Dobro wraca! Podajemy numer subkonta Milenki oraz link (https://subkonto.ptwm.org.pl/p/Milena-Podhaniak-668), w którym znajduje się więcej danych do przelewu. Ewentualne wpłaty prosimy kierować na konto:
Polskie Towarzystwo Walki z Mukowiscydozą
49 1020 3466 0000 9302 0002 3473
tytułem: Milena Podhaniak.


MG
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości