Jarosławskie Klasyki Nocą, czyli nieformalna grupa miłośników klasycznych pojazdów, skupiająca fanów z okolic Jarosławia, Przemyśla i Rzeszowa, rozpoczęła sezon od spotkania na jarosławskim Rynku.
Obok ratusza pojawiły się motocykle pamiętające młodość naszych dziadków. Były iże, junaki, wueski, trafił się nawet komarek z pierwszych lat produkcji. Były też samochody liczące sobie sporo wiosen. Wśród nich można było podziwiać malucha i warszawę. Był citroen 2CV i polonez oraz inne marki, które kiedyś królowały na drogach, a dzisiaj są obiektem podziwu. Uwagę zwracały maszyny wypielęgnowane przez fanów, często w lepszym stanie niż ten z czasów, gdy opuszczały linię produkcyjną.Cieszyły oko i przypominały minione lata. Ustawiony tuż przed ratuszem czerwony komar, model jeszcze z pedałami, budził zainteresowanie perfekcyjnym wyglądem. Stojący nieopodal fiat 126 p wyglądał jak „prosto sopd igły”. Podobnie warszawa zaparkowana przy muzeum. Były też pojazdy, które dopiero czekają na przywrócenie im świetności.
Jarosławskie Klasyki Nocą to grupa stworzona przez fanów motoryzacji w wydaniu rzadko dzisiaj spotykanym na drogach. W sezonie spotykają się co czwartek, o 20 na Rynku. Biorą udział w okolicznych imprezach. Uczestniczą także w akcjach charytatywnych. Ich leciwe maszyny budzą zawsze zainteresowanie, a możliwość przejechania się motocyklem lub samochodem, o którym opowiadał dziadek, jest szczególnie atrakcyjna dla najmłodszych.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze