Reklama

Mistrz ortografii – to brzmi dumnie!

Uczniowie ośmiu przemyskich szkół podstawowych wzięli udział w XIII Przemyskim Dyktandzie, tradycyjnie zorganizowanym przez Szkołę Podstawową nr 4 im. ks. Jana Twardowskiego.

– Trzynaste dyktando na szczęścienie okazało się pechowe. Przygotowywaliśmy się do niego od początku roku szkolnego. Najpierw były etapy szkolne, potem wybór tych najlepszych. Trochę trudu musieliśmy włożyć także w zdobycie sponsorów. Honorowy patronat nad dyktandem objął prezydent Przemyśla Robert Choma, nagrody główne też zawsze są sponsorowane przez miasto. Teksty dyktand muszą być trudne, aby wyłonić mistrzów – powiedziała dyrektor SP 4 Dorota Kotuła[paywall].


fot.Mariusz Godos
Zwycięzcy, organizatorzy i wyróżnieni uczniowie na wspólnym zdjęciu.

Do zmagań przystąpiło łącznie 29 osób w dwóch kategoriach – dzieci młodsze, czyli uczniowie klas trzecich oraz dzieci starsze, czyli uczniowie klas piątych i szóstych. Reprezentowały osiem przemyskich szkół: 4, 5, 6, 11, 14, 15, 16 i Państwową Szkołę Muzyczną. Autorką dyktanda dla pierwszej kategorii była Renata Fedewicz, dla drugiej – Beata Policht (obie nauczycielki SP 4). Za sprawny przebieg imprezy odpowiadały nauczycielki z „czwórki”: Renata Białowąs, Renata Fedewicz i Dorota Mykita. Słodki poczęstunek dla uczestników przygotowała Barbara Ochenduszko.
Gościem specjalnym wydarzenia była poetka Maria Żemełko, która  na spotkaniu autorskim zorganizowanym tuż po nim opowiadała o swej twórczości, recytowała wiersze i odpowiadała na pytania słuchaczy. Podczas sprawdzania prac przez komisje konkursowe dla poetki wystąpiły uczennice SP 4.
– Po rozmowach z nauczycielami innych szkół dowiedziałam się, że atmosfera i organizacja były wspaniałe, gość specjalny fantastyczny, ale treści dyktand bardzo trudne, może nawet za trudne. Wbrew pozorom wszystkie te informacje są dla nas pozytywne. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta: dyktanda zawsze będą trudne, bo tytuł mistrza ortografii w Przemyślu brzmi dumnie i zobowiązuje – powiedziała jedna z organizatorek Dorota Mykita.

Reklama

Wyniki:

Dzieci młodsze – mistrz ortografii: Mateusz Olech (SP 15; nauczycielka Bożena Łukasińska), wicemistrz ortografii: Zofia Slisz (Ogólnokształcąca Szkoła Muzyczna; Małgorzata Ostrowska), wyróżnienia: Filip Wojtaś (SP 14; Anna Charatonik), Miłosz Gwizdała (SP 14; Iwona Hus), Karol Bilig (Ogólnokształcąca Szkoła Muzyczna; Anna Łoza-Hader).
Dzieci starsze – mistrz ortografii: Zofia Czaja (SP 14; Elżbieta Gradowska), wicemistrz ortografii: Monika Pecuras (SP 4; Urszula Jurczyszyn-Baran), wyróżnienia: Marcela Hausman (SP 14; Elżbieta Gradowska), Stanisław Szopa (Ogólnokształcąca Szkoła Muzyczna; Beata Rudnicka), Julia Bąk (SP 6; Zdzisława Patryn).

Tekst dyktanda dla klas III

Pan Henryk uczy historii. Mieszka w starej, jasnożółtej willi niedaleko szkoły. Pan Henryk jest chudy, ale zahartowany. Ma psa Wicherka. Wychodzi z nim często, gdyż chart ten robi przeraźliwy hałas w całym domu. Co dzień wstaje bardzo wcześnie, jeszcze przed wschodem słońca, zakłada swój chiński  dres i wychodzi z domu, by trochę pobiegać. Biega charakterystycznym truchtem między huśtawkami na podwórzu, robi przysiady, skręty, wymachuje ramionami. Potem wraca do domu i nucąc jakąś melodię, bierze chłodny prysznic, gdyż dba o higienę. Wyciera się do sucha pięknym, haftowanym ręcznikiem, zjada świeżą bułkę grahamkę z konfiturą i pije świeżo zaparzoną, gorącą herbatę. Krótko przed ósmą w świetnym humorze wychodzi do szkoły i z chęcią zabiera się do pracy. Po lekcjach chwilę odpoczywa na wysłużonej kanapie. Później je prażone orzechy i chrupie ulubione suchary, zgłębiając szczegóły historycznych powieści.

Reklama

Tekst dyktanda dla klas V – VI

Raz na pięć lat w rodzinie Honoraty zamierają codzienne rytuały, a wykonywanie obowiązków ograniczone jest do niezbędnego minimum. Niezwykły ten stan utrzymuje się blisko trzy tygodnie, dokładnie tyle, ile trwa Konkurs Chopinowski. Jeden z najbardziej prestiżowych konkursów pianistycznych na świecie jest dla całej rodziny prawdziwym świętem. Wszyscy uważnie śledzą transmisje z filharmonii, gdzie odbywają się konkursowe  przesłuchania. Od rana do wieczora płyną z telewizji lub radia dźwięki kompozycji Fryderyka Chopina. Rodzice Honoraty wnikliwie analizują etiudy, mazurki i preludia, w okamgnieniu wychwytując nawet najmniejsze niuanse w grze młodych pianistów z różnych stron świata. Każdy ma swoich faworytów i z niecierpliwością oczekuje werdyktu kilkunastoosobowego jury. Jego ogłoszenie zazwyczaj wywołuje burzliwe dyskusje, które milkną jednak wraz z rozpoczęciem koncertu laureatów. Wtedy liczy się już tylko jedno – muzyka Chopina.


mars
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości