Pamiętam takie zdarzenie z okresu zbliżonego do matury. Kolega otrzymał pytanie z geografii. Gdzie leży Morze Kaspijskie? Nie był to jego najlepszy dzień, więc trochę to trwało, zanim zlokalizował ten akwen. Mnie z kolei przyszło odpowiadać na pytania dotyczące atmosfery. Gazy szlachetne miałem opanowane, więc bez trudu wymieniałem je po kolei. Niestety proporcje pomiędzy tlenem i azotem uległy znacznemu przegrupowaniu, co nie umknęło uwadze pani od geografii.
W końcu nie po to odkrył kiedyś tę warstwę, by teraz o niej zapomniano. Po nieobecnej złotej polskiej jesieni nadeszła nagle zima. Śniegu napadało po pachy. Potem przyszły roztopy, jak na wiosnę. Zaczęło topnieć i dobrze, że dziury zasypano, bo byłoby Morze Kaspijskie w miniaturze. Ciepło i lekki wiatr pomogły posprzątać i jest O.K. Mieliśmy więc niezłą lekcję przyrody. Przy okazji powtórka z geografii.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Nic nowego tak jak to w Przemyślu remonty zaczyna się albo w pod koniec listopada a na wiosnę wszystko pływa .
Nic nowego tak jak to w Przemyślu remonty zaczyna się albo w pod koniec listopada a na wiosnę wszystko pływa .