Zjechało grubo ponad kilka tysięcy motocyklistów, a ich lśniące w październikowym słońcu maszyny przyprawiały o zawrót głowy.
Motocykliści z całego Podkarpacia zakończyli trwający od kwietnia sezon. W niedzielę, 3 października, tradycyjnie już w Sanktuarium Męki Pańskiej i Matki Bożej w Kalwarii Pacławskiej uczestniczyli w mszy świętej odprawionej na galerii.
Zjechało grubo ponad kilka tysięcy motocyklistów, a ich lśniące w październikowym słońcu maszyny przyprawiały o zawrót głowy.
Od 11 lat organizatorem rozpoczęcia i zakończenia sezonu motocyklowego na Kalwarii Pacławskiej jest rzeszowski Klub Motocyklowy Ronin Riders.
Specyficzny warkot silników na kalwaryjskim wzgórzu dało się słyszeć już na dwie godziny przed mszą. Przyjechało tylu fanów dwóch kółek, że plac przed Bazyliką Mniejszą zapełnił się w piorunującym tempie. Motocykle stały wszędzie.
W pewnym momencie trzeba było je przestawiać, ponieważ skruszeni motocykliści nie mieliby się gdzie wyspowiadać. Plac za klasztorem z konfesjonałami opanowały harleye-davidsony, hondy, kawasaki, oldskoolowe wueski zamiast spowiedników.
Po mszy fani motocykli zostali pobłogosławieni, wysłuchali na kalwaryjskim placu metalowej grupy Guitar Force (dali czadu), popodziwiali maszyny swoich koleżanek i kolegów, coś przekąsili, napili się kawy i z fasonem opuścili kalwaryjskie wzgórze.
Do zobaczenia w następnym sezonie!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze