Michał Mazur, grafik z Kramarzówki, opracował w 2019 r. kompleksową identyfikację wizualną dla Jarosławia. Jego projekt jest przytaczany jako przykład dobrego, nowoczesnego wzornictwa. Jak się okazuje, grafik jest absolwentem jarosławskiego „Plastyka” i o znakach graficznych wiele ma do powiedzenia.
– Projekt powstał z woli „zaspokojenia głodu projektowego”. Chciałem stworzyć interesujący projekt do portfolio. Padło na Jarosław, ponieważ chciałem stworzyć coś, co ewentualnie mogłoby się przysłużyć miastu, w którym zostawiłem trochę wspomnień między innymi ze szkolnych lat. A że aktualnie mieszkałem w Wielkopolsce, to właśnie taka mała nostalgia zdecydowała, że wybrałem Jarosław.
Prezentował Pan tę pracę ratuszowi?
– Przesłałem[paywall] prezentację projektu na adres e-mail sekretariatu burmistrza.
Rozumiem, że bez odzewu?
– Nie otrzymałem żadnej odpowiedzi. Prezentacja została wysłana 6 listopada 2019 roku. Na wiosnę Jarosław zaprezentował swoje nowe logo „nad którym pracował kilkanaście miesięcy”, stąd wiedziałem, że już odpowiedzi nie dostanę.
Oferował Pan to logo w formacie biznesowym czy też, ujmijmy to, „pro publico bono”?
–Napisałem tylko, że zachęcam do współpracy, ponieważ rozwój miasta powinien iść w parze z rozwojem wizerunku. Oczywiście gdyby strona wyraziła jakiekolwiek zainteresowanie, oddałbym projekt pro bono.
A ile warta jest taka praca? Ile trzeba by za nią zapłacić na wolnym rynku?
– Stworzyłem logo, które jest gotowe do użytkowania praktycznie na każdej płaszczyźnie – od internetu po wielkoformatowe banery. Stworzyłem również kilka piktogramów oraz wizualizację banerów i plakatów. Sądzę, że studio graficzne wzięłoby za taką usługę kilka tysięcy. Ale gdyby współpraca doszła do skutku i projekt się rozwijał, prawdopodobnie całość zamknęłaby się w kilkunastu tysiącach.
Proszę opowiedzieć o swoim projekcie...
– Tworząc rebranding starałem się pokazać, że Jarosław jest miastem rozwijającym się, ale jednocześnie pamięta o swoich latach świetności oraz zabytkach. Stara pieczęć Królewskiego Wolnego Handlowego Miasta Jarosławia posłużyła za inspirację do stworzenia logo. Paleta kolorów została zaczerpnięta z obecnego herbu miasta, kolor niebieski od lat kojarzony z tym miastem jest kolorem dominującym wraz z białym. Akcenty złoto-żółtego koloru są nawiązaniem do korony herbowej.
– Logo nie zawsze musi być ładne, ma trafiać do odbiorców, co w tym przypadku pokazuje, że obecne logo troszkę „kpi” z mieszkańców. Po drugie logo, zwłaszcza takiej instytucji, powinno pokazywać coś, z czym ludzie się utożsamiają, a moim zdaniem nawiązanie do historii zawsze jest dobrym rozwiązaniem, zupełnie nie rozumiem tych „olśnień” – czym olśnił ostatnio Jarosław?
A czy w ogóle warto inwestować w identyfikację wizualną?
– Rozwój miasta powinien iść w parze z rozwojem wizerunku. Atrakcyjnie prezentujące się miasto, proponujące odpowiednio dobraną strategię wizualną, to szansa na większy napływ odwiedzających. Więcej turystów to większy ruch na starówce, większa sprzedaż biletów do atrakcji turystycznych, większy ruch w lokalach, to inwestycja, która się zwróci, a do tego będzie cieszyć oko. Wiele miast aktualnie robi lifting swojego wizerunku, jednak ze zdecydowanie lepszymi efektami niż ten, jaki zaprezentował Jarosław.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.mnie Jarosław kojarzy się z Dominikańską świątyniąa tu patrz cerkiew??????????????
mnie Jarosław kojarzy się z Dominikańską świątyniąa tu patrz cerkiew??????????????