Najmniej zarabiający funkcjonariusze policji, straży pożarnej, straży granicznej oraz Służby Ochrony Państwa od 1 maja br. dostaną podwyżki. Z kolei 1 stycznia 2019 r. przewidziano kolejny wzrost płac wszystkich pracowników tych służb – również cywilnych.
Majowy wzrost wynagrodzeń ma objąć w całej Polsce 110 tys. funkcjonariuszy najmniej zarabiających i nowo przyjętych do służby. Na ten cel przeznaczone zostanie 150 mln zł. Policja otrzyma na te podwyżki ponad 98 mln zł, Państwowa Straż Pożarna – ponad 36 mln zł, Straż Graniczna – ponad 13 mln zł, a Służba Ochrony Państwa – niemal 2,5 mln zł.
Kolejna podwyżka przewidziana jest na 1 stycznia 2019 r. i – zgodnie z zapowiedzią Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji – ma wynieść[paywall] średnio 309 zł dla funkcjonariuszy i 300 zł dla pracowników cywilnych. Resort chwali się, że w porównaniu do 2015 r. funkcjonariusze będą zarabiać 800 zł więcej, a pracownicy cywilni – 750 zł.
Jak podaje MSWiA, to efekt corocznego wzrostu pensji w służbach podległych temu ministerstwu. W 2016 r. uposażenia funkcjonariuszy wzrosły o 202 zł, a pracowników cywilnych o 154 zł. Natomiast 1 stycznia 2017 r. funkcjonariusze dostali średnio 253 zł podwyżki, a pracownicy cywilni – 250 zł.
Związki zawodowe wciąż prowadzą rozmowy z ministrem Joachimem Brudzińskim na temat zwolnień lekarskich. Projekt zakłada, że za okres zwolnienia lekarskiego do 30 dni w roku funkcjonariuszom przysługiwałoby wynagrodzenie w wysokości 100 procent.
MSWiA zdementowało także doniesienia medialne, według których funkcjonariusze mieliby zostać włączeni do systemu ZUS. „W dalszym ciągu mundurowi będą korzystać z resortowego systemu emerytalnego. Po raz kolejny podkreślamy również, że MSWiA nie prowadzi i nie planuje prowadzić żadnych prac nad zmianami w systemie emerytur mundurowych” – deklaruje ministerstwo.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Podwyżki tyle ile np. Sandurska dostaje czyli 90 000 zł czy jałmużna tylko 90 zł?
Nawet mniej jak 90 zł... Tylko kogo to interesuje? Społeczeństwo myśli, że w służbach jest łatwa praca i się kokosy zarabia. Zlikwidujmy wszystkie służby i wtedy maluczkich w oczki piec nie będą te "przywileje"...
Podwyżki tyle ile np. Sandurska dostaje czyli 90 000 zł czy jałmużna tylko 90 zł?
Nawet mniej jak 90 zł... Tylko kogo to interesuje? Społeczeństwo myśli, że w służbach jest łatwa praca i się kokosy zarabia. Zlikwidujmy wszystkie służby i wtedy maluczkich w oczki piec nie będą te "przywileje"...