Rozmowa z lek. med. Mateuszem Leśnym, specjalistą w dziedzinie urologii na co dzień pracującym w Wojewódzkim Szpitalu pw. św. Ojca Pio w Przemyślu.
Jaka jest zachorowalność na nowotwory układu moczowego, mam tu na myśli raka prostaty?
– Nowotwór prostaty jest najczęściej rozpoznawanym nowotworem występującm u mężczyzn. Część z tych nowotworów jest nieistotnych klinicznie i nie wymaga leczenia, a część niestety tak, gdyż stanowi zagrożenie dla zdrowia i życia pacjenta.
Mówi się, że zachorowalność na ten rodzaj nowotworu wrasta z wiekiem i że dotyczy on panów po 50. roku życia. A jaki procent młodych mężczyzn dotyczy to schorzenie?
– Rak stercza sporadycznie występuje przed 50 rokiem życia. Jeżeli chodzi o młodszych pacjentów, najczęściej występującym nowotworem jest rak jądra, który stanowi 25 procent rozpoznań onkologicznych w grupie wiekowej 20 – 44 lata. Nie jest on częsty, ale bardzo agresywny i trzeba bardzo uważnie go leczyć.
Mężczyźni, szczególnie ci młodsi, są dość często oporni, jeśli chodzi o wizyty u urologa. Często uważają, że ich problem nie dotyczy...
– Z reguły mamy dwie grupy pacjentów: panów, którzy bardzo chcą się przebadać z obawy o zdrowie, ale też i takich, którzy unikają lekarza jak ognia. Do gabinetu docierają najczęściej dopiero wtedy, kiedy choroba jest już objawowa. Tymczasem najważniejsze jest, by wychwycić ją jak najwcześniej. Wtedy mamy szansę zareagować i przeciwdziałać.
Często się zdarza, że Pana gabinetu pacjenci trafiają zdecydowanie za późno?
- Nie wiem, czy często, ale tak się faktycznie dzieje. Wówczas najczęściej przychodzi refleksja, że można było w odpowiednim czasie zadbać o profilaktykę. Dlatego namawiam do badań. Szczególnie panowie po 50. roku powinni się zgłosić do[paywall] urologa na badanie, a już na pewno badania przesiewowe powinni wykonać pacjenci, u których w rodzinie występował nowotwór gruczołu krokowego. Między 40 a 50 rokiem życia wskazane jest przynajmniej raz wykonać badania profilaktyczne w tym kierunku. Istotnym badaniem przesiewowym, choć nie decydującym, jest PSA. Można je wykonać w ramach programu badań profilaktycznych „40 Plus”. Pamiętajmy, że zawsze jednak powinno być ocenione przez lekarza.
Czy to, jak żyjemy, jak jemy ma istotny wpływ na zachorowalność na choroby nowotworowe?
– Statystyki mówią, że styl życia odpowiada za co najmniej 50 proc. zachorowalności na choroby układu sercowo-naczyniowego. Nowotwory są bardziej zróżnicowaną grupą chorób, ale czynniki, na które mamy wpływ, takie jak palenie papierosów, nadużywanie alkoholu, otyłość, niewłaściwa dieta, zanieczyszczone środowisko, istotnie zwiększają częstość ich występowania. Dlatego warto wyeliminować wyszczególnione czynniki rakotwórcze, dobrze się odżywiać, dbać o to, by być w miarę szczupłym, wysypiać się i w miarę możliwości unikać stresujących sytuacji. To oczywiście nie zawsze jest możliwe, ale warto próbować.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze