1 mln 659 tys. zł zainwestuje jarosławskie starostwo w tutejsze Centrum Opieki Medycznej. Ponad 1,5 mln z tej kwoty przeznaczono na zakup nowoczesnej aparatury medycznej dla oddziału ginekologiczno-położniczego. Pozostałe fundusze pójdą na remont węzła cieplnego. O rozdysponowaniu tych pieniędzy zadecydowano podczas XX sesji rady powiatu.
Zmiana na stanowisku starosty jarosławskiego nie przyniosła istotnej zmiany w podejściu do inwestycji w tutejszy szpital. Najdobitniej świadczy o tym fakt przekazania na sesji rady powiatu, 28 kwietnia, pokaźnej kwoty na modernizację placówki[paywall].
Trzeba oddać, że mniejsza, opiewająca na nieco ponad 100 tys. zł inwestycja podyktowana jest potrzebą chwili – awarii uległ jeden z dwóch kotłów do podgrzewania wody dla szpitala. Spośród trzech dostępnych opcji rozwiązania problemu – naprawy, wymiany kotła lub zastosowania wymienników ciepła – wybrano ten ostatni wariant. Zastosowanie wymienników ciepła w oparciu o stosunkowo nową kotłownię szpitala jest innowacyjne, poza tym przy zachowaniu skuteczności rozwiązania pozwala na zaoszczędzenie sporych wydatków. Zakup i montaż nowego kotła do grzania wody wymagałby milionowych nakładów.
O wiele ciekawszą inwestycją jest zakup sprzętu dla oddziału ginekologiczno-położniczego. Oddział ten funkcjonuje w jednej najnowocześniejszych części jarosławskiego szpitala i już teraz może zaoferować ciężarnym wysoki standard pobytu. Starostwo chce jeszcze podnieść jakość świadczonych usług, stąd półtoramilionowa inwestycja. Pieniądze pozwolą na zakup aparatu KTG, systemu nadzoru okołoporodowego, kolumny i sprzętu do histeroskopii, sprzętu do laparoskopii, modelatora i kamery oraz USG położniczo-diagnostycznego. Sprzęt ten pozwoli na poszerzenie możliwości specjalistów pracujących na oddziale. – Przede wszystkim umożliwi to, co jest realizowane w „Pro Familii” w Rzeszowie, czyli porody ze znieczuleniem – zachwala przyszłe możliwości COM starosta Stanisław Kłopot. – Tego szukają nasze pacjentki, jeżdżą do Rzeszowa, a można byłoby te porody przyjmować u nas – dodaje. – Jest wyszkolona kadra, gotowa do pracy, oddział ma doskonałe warunki lokalowe, ale brakowało tego czegoś i tym czymś jest właśnie sprzęt, który chcemy nabyć – puentował S. Kołpot, podkreślając, że liczy na to, że dzięki podniesionemu standardowi usług jarosławska ginekologia będzie częściej wybierana przez kobiety w ciąży, a co za tym idzie, poprawi się wynik ekonomiczny całej placówki.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
No wreszcie doganiamy trzeci świat.
... Tak, ale to w następnym dziesięcioleciu...