Reklama

Na mieszkańców Korczowej padł blady strach. Panikę wywołały doniesienia o groźnej bakterii

27/09/2018 19:53

Informacja o skażeniu wody bakteriami z grupy Coli sporo namieszała w Korczowej i okolicy. Mieszkańcy byli zdezorientowani i przestraszeni, a zataczająca z dnia na dzień coraz szersze kręgi plotka rzucała cień na zarządcę wodociągów i władze gminy i stanowiła oskarżenie o zaniedbania. Na szczęście obawy mieszkańców się nie potwierdziły. Zagrożenie było wyolbrzymione, już minęło, a zarzuty bezpodstawne.

Na początku tygodnia dotarło do nas kilka sygnałów na temat skażenia wody w Korczowej bakterią Coli. Mieszkańcy dzwonili, e-mailowali, wyrażając zaniepokojenie zarówno faktem zanieczyszczenia wody, jak i brakiem reakcji organów publicznych. „W szkole nikt o tym nie mówi, wójt zamiata ten problem pod dywan, a Straż Graniczna rozwieszała wczoraj plakaty informujące o bakterii i zagrożeniu” – czytamy w jednym z e-maili nadesłanych do redakcji. Sprawa wyglądała poważnie, na szczęście okazało się, że[paywall] problem został nieco wyolbrzymiony.

Problem tylko na przejściu

Jako pierwszy uspokoił nas Tadeusz Wójcik – główny specjalista ds. ochrony środowiska i rolnictwa w Urzędzie Gminy Radymno, której przedsiębiorstwo komunalne zarządza wodociągiem w okolicy Korczowej. Otrzymaliśmy od niego zapewnienie, że problem dotyczy wyłącznie Zakładu Obsługi Przejść Drogowych w Korczowej, a w pozostałej części miejscowości woda jest zdatna do picia. Te doniesienia potwierdzają przedstawiciele inspektoratów sanitarno-epidemiologicznych: granicznego w Przemyślu – odpowiadającego za wodę na terenie przejścia; oraz powiatowego – sprawującego nadzór nad jakością wody w powiecie. Maria Malinowska, zastępca Państwowego Granicznego Inspektora Sanitarnego w Przemyślu potwierdza, że skażenie wody na przejściu wystąpiło. Uściśla jednak, że były to bakterie z grupy Coli, a nie same Coli. – W czwartek zainteresowane strony zostały poinformowane o wystąpieniu bakterii w wodzie. Następnego dnia wdrożono działania naprawcze, następnie pobraliśmy wodę i to badanie wykazało brak bakterii – mówi M. Malinowska, dodając, że na czas, kiedy uzdatniano wodę, na terenie przejścia wprowadzono zakaz wykorzystywania jej w celach spożywczych, do mycia rąk czy zębów, zostawiając możliwość używania jej wyłącznie w celach sanitarnych. Plakaty informujące o tym zakazie stały się przyczyną niepokoju mieszkańców Korczowej i okolic.

Reklama

Zbadają na wszelki wypadek

Przebieg zdarzenia potwierdza i uzupełnia Elżbieta Raczyńska, zastępca Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Jarosławiu. – Zagrożenia dla mieszkańców nie ma – uspokaja. – Nie obejmujmy swoim zasięgiem samego przejścia, mamy jednak punkty na wodociągu Chotyniec i dla porządku, na wszelki wypadek pobraliśmy stamtąd wodę, by przebadać ją pod kątem mikrobiologicznym – dodaje, zapewniając jednak, że powodów do niepokoju czy paniki brak.

Przyczyny mogą być różne

Nie jest pewne, jakie były przyczyny skażenia wody na przejściu, choć z całą pewnością działania naprawcze odnosiły skutek. Możliwości jest przynajmniej kilka, bakterie z grupy Coli mogły się pojawiać w zbiorniku wyrównawczym przed przejściem, bo te bywają zanieczyszczone. Nie jest też wykluczone, że próbka została pobrana w miejscu, gdzie wodę pobiera się rzadko, bywa bowiem, że bakterie rozwijają się w wodzie zastałej w rurach.

Reklama

Pac


pac
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości