Tak wynika z analizy opracowanej przez pracowników magistratu. W mieście jest prawie 70 kilometrów dróg pod zarządem ratusza. W tym roku przeznaczono na ich naprawy prawie 2 mln zł. W takim tempie najpilniejsze prace zakończą się za około 35 lat.
Podsumowanie stanu dróg miejskich i porównanie nakładów na ich utrzymanie przez ostatnie lata nie jest pocieszające dla jarosławian. Tym bardziej że władze miasta nie mają[paywall] planu na walkę z drogowym dramatem. Liczą na unijne pieniądze, ale jeszcze nie ogłoszono kryteriów ich podziału. Ponadto trzeba dołożyć własny wkład, a w tym roku go nie planowano.
Rajcowie podczas dyskusji o ulicach mieli różne pomysły, jednak nie wymyślili nic, co mogłoby stan dróg poprawić. Ich wnioski krążyły bardziej wokół tego, jak sprawę uznać za załatwioną. Proponowali wyodrębnić osobne pieniądze na łatanie dziur, a remonty przeprowadzać według długoletniego planu. Wtedy mieszkańcy wiedzieliby, ile lat muszą sobie sami radzić z przejezdnością. Była nawet propozycja, że budujący domy w okolicy, gdzie nie ma utwardzonych ulic, powinni się do nich dołożyć.
Z dyskusji radnych wynika, że jedynym sposobem na poprawę stanu wszystkich ulic w mieście jest cud, bo na szybki rozwój Jarosławia trudno liczyć.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Przyjeżdżam do Jarosławia, mojego rodzinnego miasta, 3 razy do roku... od lat nie widzę zmian na lepsze... powstają tylko centra handlowe i właśnie - dziury w ulicach...!!! Dojechać do miasta jakoś się da, ale jazda po samym mieście - tragedia. Co się stało z ulicą Kraszewskiego??? (niegdyś jedna z ładniejszych ulic miasta) - od parku do centrum dziura na dziurze... podobnie uliczki dobiegające do Kraszewskiego... a to tylko jeden przykład... Ponadto brudno, porozwieszane reklamy, a na rynku wiecznie stojąca scena (to na prawdę jest miejsce imprez masowych???) !!! I dodatkowe pytanie - co z szaletami miejskimi? Kiedyś były niedaleko Domu Kultury (koło banku), na Baśki Puzon, a i na dworcu... potem tylko przy ratuszu... Stąd bród, smród i ubóstwo!
Przyjeżdżam do Jarosławia, mojego rodzinnego miasta, 3 razy do roku... od lat nie widzę zmian na lepsze... powstają tylko centra handlowe i właśnie - dziury w ulicach...!!! Dojechać do miasta jakoś się da, ale jazda po samym mieście - tragedia. Co się stało z ulicą Kraszewskiego??? (niegdyś jedna z ładniejszych ulic miasta) - od parku do centrum dziura na dziurze... podobnie uliczki dobiegające do Kraszewskiego... a to tylko jeden przykład... Ponadto brudno, porozwieszane reklamy, a na rynku wiecznie stojąca scena (to na prawdę jest miejsce imprez masowych???) !!! I dodatkowe pytanie - co z szaletami miejskimi? Kiedyś były niedaleko Domu Kultury (koło banku), na Baśki Puzon, a i na dworcu... potem tylko przy ratuszu... Stąd bród, smród i ubóstwo!